Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rytualny rzyg Lisa pod adresem PiS

16.12.2014

„Notoryczni kłamcy, oszuści, demagodzy i manipulanci. Jesteśmy podtapiani falą bredni”.

„Milionom Polaków od lat aplikuje się specyficzny waterboarding. Każdego dnia jesteśmy podtapiani przez falę odrażających bredni i bezceremonialnych kłamstw” - to nie są słowa Stefana Niesiołowskiego. To, cotygodniowy, rytualny już rzyg Tomasza Lisa na łamach Newsweeka.

I jak przystało, na pupila obecnej władzy, „obiektywny dziennikarz” nie może się pohamować przed wyrzuceniem z siebie serii inwektyw pod adresem Prawa i Sprawiedliwości i jego polityków - w jego ustach: „notorycznych kłamców, oszustów, demagogów i manipulantów”.

Zdumiewające jest, że ten człowiek, próbuje potem zapraszać do swojego programu osoby, którymi tak ostentacyjnie gardzi. Masochista? Cynik? A może zwykły… „W tych dniach oprawcy znęcają się nad nami intensywniej niż zwykle. Np. komiczna teza o sfałszowanych wyborach. Jest to kuriozum absolutne, groteska pełna, dowodów żadnych” - zapewnia tonem, po którym żaden z czytelników jego partyjnego biuletyniku nie ma prawa mieć żadnych wątpliwości na temat tego, co ma myśleć o cudach nad urnami, a już na pewno, żeby żadna niepożądana refleksja nie zaburzyła jego prostego oglądu świata.

Jednak sam Lis czuje, że w swojej nienawiści przekroczył kolejną nieprzekaraczalną granicę i zaraz na wstępie zaznacza: „Nie bagatelizuję tortur fundowanych członkom Al-Kaidy”. A może jednak bagatelizuje a nawet wyszydza? Ale i tak nienawiść i pogarda pcha Lisa do coraz bardziej karkołomnych wyzwisk i bluzgów. Faszyści, już nie działają? Trzeba wytoczyć cięższe działa i pluć, pluć z całej siły.

Wszystkie te brednie są dziećmi pokracznej logiki… Albo: „Oczywiście te sylogizmy, żeby nie powiedzieć debilizmy…” Albo: „(…) państwu i władzy stawiam zarzut przeciwny. Jest ono bezradne w zderzeniu z falą demagogii i idiotyzmów, podobnie jak wcześniej w zderzeniu z brzozą.” Albo: „Ale różne kretynizmy są i będą powtarzane w nieskończoność. Zgodnie z teorią doktora Józefa G., wystarczy kłamać bez przerwy…” — rozkręca się Lis. No cóż, staje się on coraz bardziej dziennikarzem jednego tematu, budząc już nie tylko śmiech, ale coraz częściej litość…

Co będzie za tydzień? Kolejna dawka jadu wstrzyknięta w stronę własnych czytelników. Można jeszcze dosadniej, brutalniej, bejsbolem w czaszkę lemingów? Na pewno można. Redaktor Lis udowodni to w następnym numerze swojego pisemka.

als
[Fot. Youtube.pl]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook