Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ryszard Czarnecki: Tusku musisz!

12.09.2014

„Będę trzymał za niego kciuki, żeby jak najwięcej wywalczył dla Polaków” - mówi europoseł o awansie Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej.

„Chciałbym, żeby Polacy płacili za gaz nie dużo więcej niż obywatele najbogatszego kraju UE, czyli Niemiec, a przynajmniej tyle samo lub mniej niż Niemcy. Chciałbym, aby premier Tusk spowodował, żeby polscy rolnicy mieli takie same dopłaty, a nie dwa razy mniejsze niż farmerzy holenderscy. Niech się stara” - wylicza plan dla Tuska na następne 2,5 roku. „Tusku, musisz!” - dodaje i deklaruje, że jako wiceprzewodniczący PE jest mu w stanie w tym pomagać.

Ryszard Czarnecki zaprzecza też jakoby Tusk w roli przewodniczącego Rady Europejskiej nie miał żadnych ważnych kompetencji. „Traktat lizboński, który jest podstawą funkcjonowania UE, nie precyzuje kompetencji szefa RE. W związku z tym przez ostatnie 5 lat pan Barroso - szef KE - walczył z panem Van Rompuyem - szefem RE. Przestrzegałbym przed taką walką premiera Tuska” - mówi i deklaruje, że w ramach swoich kompetencji w Parlamencie Europejskim jest gotowy na współpracę z Tuskiem.

Europoseł stwierdza także, że martwią go doniesienia o „politycznym deal'u” Tuska z Cameronem dotyczącym przepisów migracyjnych. „Gdybym ja nie ustalił czegoś złego dla Polski i ktoś postawiłby mi taki zarzut, tobym zaprotestował, zaryczał jak wół, że to kłamstwo. A Tusk milczy” - zauważa. 

Nie zmienia także swojego zdania dotyczącego niskich kompetencji Elżbiety Bieńkowskiej. Powołanie jej na komisarza kwituje zdaniem: „Sorry, taką mamy Unię” i dodaje: „Była kreowana na gwiazdę, a okazała się meteorem. Gwiazdy są na niebie, a meteory spadają. Pani Bieńkowska spada do Brukseli.” Mimo to deklaruje, że chciałby, żeby powiodło jej się tam w roli komisarza – bo będzie to dobre dla Polski i Polaków.

Czarnecki stwierdza też, że jego pomysł – prawyborów w PiS – jest dobra dla zarówno dla demokracji w PiS-ie jak i w Polsce. „Te prawybory posłużą także pokazaniu naszego programu, będącego jedyną alternatywą w wymiarze gospodarczym i socjalnym dla złej władzy PO i PSL.” Jego zdaniem wygrana Bronisława Komorowskiego – mimo jego świetnych notowań sondażowych – nie jest wcale pewna: „Bronisław Komorowski dzisiaj sadzi dęby, a nie zajmuje się polityką. Jak się zacznie kampania wyborcza i będzie musiał zająć się polityką, to okaże się, że to poparcie jest znacznie mniejsze. A gdy pojawi się kandydat po prawej stronie...”

mc, se.pl
[fot. PAP/Jacek Turczyk]


CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook