Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rybiński: zabraknie na emerytury dla 50-latków

15.04.2014

Rozmowa z ekonomistą prof. Krzysztofem Rybińskim.

Stefczyk.info: W związku ze zmianami w systemie emerytalnym każdy pracownik musi zdecydować, czy chce swoją składkę emerytalną lokować w OFE czy w ZUS. Media informują, że Polacy nie chcą obecnie wybierać oszczędzania w OFE. Czy Fundusze przestaną istnieć w związku z brakiem odpowiedniej liczby klientów?

Prof. Krzysztof Rybiński: Niezależnie od tego, ilu Polaków wybierze OFE, w ciągu najbliższych 3-5 lat OFE przestaną istnieć. Nadchodzi bowiem demograficzne tsunami. W związku z tym będzie brakowało państwu wypłaty na emerytury, a zatem kolejny rząd, bez względu na to, jaki będzie, zostanie zmuszony do dokonania kolejnego skoku na OFE. Przejmie wtedy resztę aktywów. Nie ma obecnie znaczenia, ilu Polaków zostanie w OFE. Tak czy inaczej te aktywa zostaną przejęte i przeznaczone na bieżące wypłaty emerytur.

Scenariusz, który pan kreśli, jest dla Polski zły? Sytuacja polski jest zdeterminowana?

To jest scenariusz kupowania sobie kilku kolejnych lat. Dziura w ZUSie co roku sięga 70 miliardów złotych. Ona będzie rosła. Zgodnie z analizami samego ZUS osiągnie ponad 100 mld złotych rocznie. O tyle wypłaty świadczeń przekraczają wysokość składek odprowadzanych do Zakładu. Mamy bardzo duży deficyt. Można go zasypywać przez jakiś czas środkami z OFE, ponieważ tam jest sporo pieniędzy. To może na jakieś cztery, a może pięć, lat wystarczy. Jednak co później? Z czasem dziura będzie coraz większa, ponieważ emerytów będzie stosunkowo coraz więcej. Jednak my zamiast się do tego przygotować, zamiast reformować państwo, dostosować państwo do możliwości przejadamy w Polsce oszczędności.

To nie rozwiązuje sytuacji.

Prędzej czy później będziemy musieli zderzyć się z realiami za kilka lat, gdy wszystkie rezerwy zostaną już przejedzone. To bardzo zła informacja przede wszystkim dla pokolenia obecnych 50-latków. Gdy przyjdzie czas na ich emerytury okaże się, że to będzie pierwsze pokolenie, dla którego zabraknie pieniędzy. Trzeba będzie świadczenia obniżać. Obecni emeryci mogą się natomiast cieszyć. Dla świętego spokoju politycy będą uznawać, że nic nie należy zmieniać. I dlatego wypłaty świadczeń są finansowane ze środki młodszych pokoleń. To oczywiście jest źle.

Dlaczego?

Bowiem im dłużej polskie państwo żyje ponad stan, do tym większych patologii dochodzi. A tym samym będzie to tym bardziej bolesne dla kolejnych pokoleń. Moje pokolenie, 40-latków może liczyć jedynie na głodowe emerytury.

A na co liczyć może liczyć pokolenie ludzi wchodzących dopiero na rynek pracy?

Młodych ludzi jest obecnie bardzo mało. Oni muszą być świadomi, że będą żyli w kraju zdominowanym przez ludzi starszych. Większość będą stanowili ludzie starsi, a więc w wyborach politycznych postulaty młodych ludzi nie będą silne. Młodzi muszą więc liczyć nie na państwo, ale na siebie. Oni muszą wykorzystywać każdą szansę, by zwiększać swoje umiejętności i wiedzę, które mogą pomóc np. w założeniu własnej firmy, która będzie sobie dobrze radziła nie tylko w Polsce. W Polsce popyt będzie spadał, a więc również w tym zakresie będzie coraz gorzej. Młodzi mają potężne wyzwania przed sobą. Jednak Polacy to zdolny naród. Gdy nadchodzi kryzys potrafimy się mobilizować. I sądzę, że znów się zmobilizują i dadzą sobie radę.

Rozmawiał TK
[Fot. Wistula/Wikipedia.org na lic. GNU]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook