Jedynie prawda jest ciekawa


Rybiński: Polska masochistą w UE

31.01.2012

Wczoraj wieczorem przywódcy 25 krajów UE osiągnęli kompromis ws. zapisów o zarządzaniu eurolandem i szczytach euro. Kompromis, który jak stwierdził premier Donald Tusk "nie w pełni nas zadowala, jednak jest on na tyle satysfakcjonujący, że Polska zdecydowała się na podpisanie traktatu". Oznacza, to jednak, że wbrew polskim staraniom, nie będziemy obecni na wszystkich szczytach, a tylko raz w roku, chyba że przywódcy eurolandu zadecydują inaczej. Tę prestiżową porażkę polskiego rządu komentuje dla portalu onet.pl prof. Krzysztof Rybiński.

Dla Polski zasiadanie przy stole podczas szczytów strefy euro w praktyce oznacza tyle, że poczujemy się tak samo dowartościowani, jak służba doproszona do pańskiego stołu w drodze kaprysu pana - uważa prof. Krzysztof Rybiński.

Najpoważniejsze zagrożenie dla Polski w związku z podpisaniem paktu fiskalnego Rybiński widzi w nałożeniu na siebie zobowiązań, których teraz, kiedy nie jesteśmy jeszcze w strefie euro nie musimy nakładać. Może się zdarzyć, że do Polski w 2013 roku zawita recesja i nasz dług publiczny przekroczy 60 procent PKB. Wtedy Polska może zostać ukarana za łamanie reguł paktu. Skoro nie musimy wchodzić do paktu, to po co dobrowolnie ryzykować kary przewidywane przez pakt. To taki akt politycznego masochizmu.

Zdaniem Rybińskiego Polska ne ma szans na wejście do strefy euro w 2015 r., co miał, wg Martina Schulza, przewodniczącego PE, zapowiedzieć mu Donald Tusk. Minister Rostowski powiedział, że przewodniczący Schulz nie zrozumiał premiera. Wejście Polski do strefy euro w 2015 roku byłoby możliwe, gdyby do maja tego roku Polska wstąpiła do ERM2, czyli węża walutowego, a złoty został powiązany z euro. To jest tak prawdopodobne jak fakt, że Polska wygra tegoroczne mistrzostwa w piłce nożnej.

Co więcej, Rybiński nie wierzy też w obiecywane przez PO w kampanii wyborczej 300 mld zł z unijnych dotacji. Uzasadnianie tej tezy jest niepotrzebnym produkowaniem dwutlenku węgla, co niepotrzebnie pogarsza efekt globalnego ocieplenia – dla tych co wierzą w te nową religię XXI wieku.

Greg
[fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook