Jedynie prawda jest ciekawa

Rulewski: Polskę się okrada

24.05.2014

"25 lat minęło, czyli pięć lat więcej niż w międzywojniu, a my ciągle jesteśmy jak krawcowa, która zamiast szyć nowe spodnie, ceruje stare."

Polacy się boją - stwierdza w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" senator PO Jan Rulewski. Zdaniem parlamentarzysty w naszym społeczeństwie brakuje i sprawiedliwości i godności, czego konsekwencją jest niska frekwencja w wyborach

"Na brak godności składa się też wszechwładza pieniądza. Pieniądz zastąpił Pana Boga, szlachetność, poświęcenie, wiedzę. Pieniędzy się nie zarabia, tylko się je zdobywa. Nikt w Polsce nie wierzy, że w naszym kraju można się dorobić własną pracą. Dlatego Polskę się okrada. Na Zachodzie przeciętny obywatel, pracując całe życie, może o jedną trzecią zwiększyć swój majątek. (..) U nas dla większości ludzi to jest nierealne. Godność to jest dla mnie także degradacja kobiet"

- wylicza polityk.

Jego zdaniem wcale o godność kobiety nie walczyły feministki. Rulewski mówi, że owszem - zrobiły one wiele - ale dla siebie. "Wywalczyły miejsca w zarządach spółek, na listach wyborczych, ale gdy chciano kobiety wysłać na przodek do kopalń, to feministki milczały. (...) Miarą godności człowieka jest też dla mnie solidarność rozumiana jako współpraca. Tymczasem w Polsce postawiono na piedestale indywidualizm. (...) To system dobry dla zamożnych i silnych, ale reszta ma się naprawdę kiepsko" - stwierdza. 

Jak zauważa Rulewski, mieliśmy potencjał, żeby zbudować lepszą Rzeczpospolitą, tylko tego nie wykorzystaliśmy. Mimo to senator PO stwierdza, że "odnieśliśmy sukces polityczny. (...) Jednak energia uruchomiona wyborami 4 czerwca nie zaowocowała takim rozwojem, na jaki nas było stać. 25 lat minęło, czyli pięć lat więcej niż w międzywojniu, a my ciągle jesteśmy jak krawcowa, która zamiast szyć nowe spodnie, ceruje stare."

Jako jedną z przyczyn porażki senator Rulewski wskazuje brak dekomunizacji. "Nie wzięliśmy pod uwagę, że komuniści byli świetnie przygotowani do działania w biznesie. A my, zwycięzcy tej pokojowej rewolucji – nie." Takim samym błędem zdaniem polityka był brak lustracji. "To był błąd, który sam popierałem. Przyznam, że uległem wpływom moich kolegów z Unii Demokratycznej, którzy przekonali mnie, że lustracja oznacza tysiące procesów, które będą się ciągnęły przez 20 lat i będzie to kosztowało 20 mld złotych. Te wielkie liczby mnie przekonały, żeby nie ruszać tego tematu. Tymczasem w innych krajach przeprowadzono lustrację i ani to tak długo nie trwało, ani tyle nie kosztowało" - podsumowuje.

mc,rp.pl

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na facebooku!

[fot. youtube.com]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook