Jedynie prawda jest ciekawa


Rulewski o przyszłości w PO: "Boję się podjęcia drastycznych decyzji"

22.08.2014

Jan Rulewski - legendarny działacz opozycji antykomunistycznej, mimo ostrego sprzeciwu wobec poczynań Platformy Obywatelskiej, wciąż jest jej senatorem. I nie widzi "alternatywy dla PO". Rozmawiamy z nim o tych wyraźnie widocznych sprzecznościach.

STEFCZYK.INFO: Chciałem pana zapytać, może bardziej człowieka niż senatora: jak się pan czuje siedząc w ławach senatorskich z senatorem Libickim?

CZYTAJ TAKŻE: W odpowiedzi senatorowi Libickiemu

Jan Rulewski: (śmiech). Jak pan wie Platforma Obywatelska, co wynika z nazwy i ze składu tej partii też to wynika. Ugrupowanie to jest szeroko frontową partią. Jest w niej więc Libicki, Rosati, aż po Marka Biernackiego – ministra sprawiedliwości.

Ale powiem tak. PO przypomina „Solidarność”, w której byli partyjniacy, zwykli ludzie jak i zwykli cwaniaczkowie. Moje doświadczenie, które nakazuje nam – mnie i innym – budować koalicję, czy też związki nie z tego co by się chciało, tylko z tego co jest. Trzeba też pamiętać o tym, że to PO „przytuliła mnie do piersi”. Ja nie byłem od początku, aby mieć wpływ na selekcję. Dopiero w drugim rozdaniu wstąpiłem do tej partii, jako bezpartyjny.


Więc jak pan toleruje takie poglądy jak Libickiego?

Zwalczam je. W dzisiejszej „Gazecie Wyborczej” dociskam mocno Libickiego i nazywam rzeczy po imieniu. W mediach to wygląda może skromnie, ale moje reakcje są czasem ostrzejsze i kategoryczniejsze.


Jednak z drugiej strony mówi pan, że rządy Platformy są bezalternatywne...

Tak, ale to nie oznacza, że są to dobre rządy, a już na pewno nie bardzo dobre. Ta bezalternatywność polega na tym, że dziś nie ma z czego złożyć rządu.


Czyli ma pan na myśli bieżącą kadencję parlamentu?

Tak, na dzisiaj. 


Czyli nie chodzi o to, jak to mówią „niezależni” publicyści, że w ogóle rządy PO są bezalternatywne?

PiS nie ma zdolności koalicyjnej. Myślę też, że jest dużo słabsze od Platformy, potencjał ma słabszy. Owszem, wyborców może mieć dużo z racji tego, że wiele osób jest niezadowolonych, ale potencjał, który kiedyś był, i którego można było naprawdę pozazdrościć.  
Katastrofa smoleńska zmieniła tu dużo, bo to dotknęło głównie PiS.

 

Platforma ma większy potencjał?

Tak, dziś oceniam, że ma większy potencjał w zakresie – powiedzmy – elit. Mniejszy może w zakresie szarej masy członkowskiej. No i ma jeszcze dużo sympatii.


Wyznawane przez pana poglądy i pańskie krytyczne wypowiedzi kojarzą się wielu Polakom z „piorunochronem politycznym” dla PO, wewnętrzną opozycją. Jest pan kimś w rodzaju Eugeniusza Kłopotka w PSL – krytykuje, złości się, zapowiada „ostateczności”, ale gdy przyjdzie do głosowań, to jest wiernym żołnierzem swej partii.

Tak, owszem, głosuję, ale z pewnym „ale”. Jeśli liczyć moją krytyczną wobec partii postawą liczbą kar, to jest ich już siedem lub osiem. Jeśli liczyć liczbą głosowań w sposób inny niż partia – gdy nie było dyscypliny partyjnej, to liczba ich jest jeszcze większa niż tych kar. Niewątpliwie jestem rekordzistą w PO pod względem niesubordynacji.

Gdy padają propozycje w temacie np. bezrobocia, to nie mogę bezkrytycznie popierać Platformy, która w tym zakresie niestety pogorszyła sytuację. Mamy teraz 12 procent, a zaczynaliśmy rządy, gdy to było siedem, osiem procent. I nie ma widoków na zejście z tych 12 procent. Te sezonowe statystyki nie są prawdziwe i porównywanie się np. do Francji, w której nie ma ukrytego bezrobocia.


Tak panie senatorze, to jest wszystko jasne. Ale to właśnie dlatego może dziwić, że jest pan w partii, która z jednej strony kojarzy się z Libickim, a z drugiej strony są politycy nagrani w restauracji.

Jestem i się zawiodłem w moich związkach partyjnych. Powiem szczerze, że boję się podjęcia drastycznych decyzji, bo już raz wystąpiłem z Unii Wolności, właśnie z powodów, o których dziś napisałem, że – jak to powiedziałem Tadeuszowi Mazowieckiemu – że uważam UW za niespołeczną partię. Partię, która nie jest zawieszona w społeczeństwie, jest partią katedralną, profesorską. Mazowiecki spojrzał na mnie i zapytał: „to ty uważasz Jasiu, że ja nie jestem prospołeczny?” Ale wracając do pytania. Trochę się boję, aby być dezerterem, tak jak wówczas, gdy wystąpiłem z UW.


Jednak najważniejsze jest, aby być człowiekiem.

Tak, ma pan rację. Ja już nie będę miał szansy naprawy błędów politycznych. Zegar polityczny u mnie chodzi szybciej niż u innych. Ja już nie mam szans na naprawienie błędów...

ROZMAWIAŁ: Sławomir Sieradzki

[FOTO: ansa/wPolityce.pl]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook