Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Sylwia Ługowska: Ciężko pracuję, nie muszę nikogo uwodzić

21.09.2011

Rozmowa z Sylwią Ługowską – najbardziej znaną z tzw. Aniołków PiS.

Skąd pomysł, aby wystartować w wyborach. Według teorii Joanny Kluzik-Rostkowskiej, aby razem z koleżankami ocieplić wizerunek Prezesa i uwodzić wyborców...

Sylwia Ługowska: (Śmiech) Nie musimy nikogo uwodzić. Jesteśmy młode, ale od dawna zaangażowane w działalność publiczną, także w Prawie i Sprawiedliwości. Mamy więc adekwatny do wieku i tego zaangażowania dorobek. Od czterech latach biorę udział w funkcjonowaniu Forum Młodych PiS. Zgłosiłam do zarządu okręgowego partii chęć startowania w wyborach. Zostałam oceniona przez partię, dostałam dobre miejsce na liście wyborczej i teraz ciężko pracuję, aby osiągnąć dobry wynik i wejść do Sejmu i poważniej zająć się tymi problemami, które poznawałam w dotychczasowej działalności.

W jakich obszarach polityki widzisz dla siebie miejsce? Czym najbardziej chciałabyś się zająć? Kolej? Autostrady?

Współtworzyłam program „Szanse dla młodych”. Chciałbym zrealizować jego postulaty. Mam na myśli ułatwianie młodym ludziom dostępu do mieszkań. Chciałbym rozwijać program „Rodzina na swoim”. Z tym wiąże się również program tańszego budownictwa. Kolejna rzecz, to zlikwidowanie opłaty za drugi kierunek studiów. Chodzi o równy dostęp młodzieży do edukacji i podnoszenia kwalifikacji. Tym bardziej, że rynek stawia nam wysokie wymagania.

Czym się zajmujesz poza polityką? I jakie masz plany oprócz dobrego wyniku i dostania się do Sejmu?

Mam do skończenia pracę magisterską. Dlatego w od pół roku w wolnych chwilach zajmuję się właśnie tym.

O czym piszesz?

Bezpieczeństwo energetyczne w Unii Europejskiej z perspektywy Polski. Dokończenie tej pracy i jej obrona to mój cel na najbliższą przyszłość. Potem pewnie trzeba pomyśleć o drugim kierunku studiów, nauka języka kolejnego języka… Czyli wymagania rynku.

Polityka z pewnością nie jest najłatwiejszą drogą zawodową dla młodej i ładnej kobiety. Co było dla Ciebie bezpośrednim impulsem do zajęcia się polityką?

Zawsze lubiłam obserwować życie publiczne. Mieć wyrobione własne zdanie na temat problemów społecznych i tematów, o których się dyskutuje publicznie. W 2007 roku PiS przegrało wybory. Głosowałam na tę partię i uważam, że dobrze rządzili. Mieli bardzo trudną sytuację polityczną i nie zrealizowali w wszystkich swoich pomysłów. Postanowiłam przyjść i zobaczyć jak od środka działa partia polityczna, może będę mogła w czymś pomóc.

W jaki sposób prowadzisz kampanię?

Stawiam na to, co lubię najbardziej czyli bezpośrednie spotkania z ludźmi. Staram się być w miejscach, gdzie jest dużo ludzi, tam rozmawiam, rozdaję swoje ulotki. Organizuję konferencje prasowe, jak np. w sprawie zniesienia opłaty za drugi kierunek studiów. Staram się wykorzystywać dostępne środki, żeby opowiadać o programie PiS i przekonywać, że wybór tej partii to dobry wybór na przyszłość.

Rozmawiał: Mariusz Majewski

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook