Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

"Rosjanie maczali palce w Smoleńsku"

07.10.2014

Jan Hermanowicz, właściciel restauracji „Piaskownica” w Sopocie, stał się sławny, kiedy na drzwiach swojej restauracji: „Nie obsługujemy Rosjan". Póxniej dodał "popierających dyktatora Putina". Tygodnik Solidarność rozmawia z nim o motywach tej deklaracji.

- Kiedy wojska radzieckie weszły na teren Ukrainy - wskazuje Hermanowicz na datę, kredy umieścił pierwszą wersję napisu w obu językach, świadomie nawiązując do ciągłości "radzieckości" i "rosyjskości". Co ciekawe, deklaracja ta spotkała się wyłącznie z pozytywnymi reakcjami klientów.

- Nie spotkałem się z reakcjami negatywnymi, ale raczej z dużymi wyrazami poparcia. Zdarza się, że ludzie przyjeżdżają tutaj specjalnie właśnie dlatego, że dowiedzieli się o umieszczonym przeze mnie napisie. Najdalszym miejscem, z którego pochodzili odwiedzający nas goście była Australia - mówi Agnieszce Żurek właściciel restauracji "Piaskownica". Zaprzecza jednak, żeby to był gest odwagi z jego strony, ale też, że teraz się boi z tego powodu. 

Hermanowicz przyznaje, że Polacy nie zdają sobie sprawy z zagrożenia ze strony Rosji. - Klimat robi się podobny [jak w 1939 r, - red]. Myślę, że zagrożenie ciążące nad Polską jest bardzo duże. Dociera to jednak do niewielkiej liczby osób - mówi i wyjaśnia tego powody: - W szkołach brakuje nauki historii i bardzo mało mówi się na temat tego, co wydarzyło się w 1981 roku i później. Ludzie uciekają od tego tematu. Wśród młodzieży nie kształtuje się obecnie postaw patriotycznych - konstatuje.

Bardzo ciekawym wątkiem rozmowy jest tragedia smoleńska.

- Bardzo mocno przeżyłem tę tragedię. Do dziś ją przeżywam. Kiedy obudziłem się rano i usłyszałem nazwiska ofiar, długo nie mogłem się pozbierać. W tym samolocie zginęli moi przyjaciele. Znałem dobrze Anię Walentynowicz, Macieja Płażyńskiego, Władysława Stasiaka (...) Od początku właściwie miałem przekonanie, że Rosjanie maczali w tym palce. A tymczasem rząd polski oddał im śledztwo.

Wywiad kończy nadzieją, że Jarosław Kaczyński zostanie ponownie premierem.

- Jest patriotą. Wie, jakie zagrożenia istnieją ze strony środowisk liberalnych oraz ze strony Rosji - mówi Hermanowicz, zdając sobie sprawę, że części klientów taka deklaracja nie spodoba się i może ich stracić.
 
- Trudno. To nawet dobrze, klimat w restauracji będzie zdrowszy - kończy Jan Hermanowicz.


Greg, Tygodnik Solidarność
[fot. Facebook/Wojciech Cejrowski na facebook]

Zainteresował Cię artykuł? Znajdź nas na Facebooku!
Słowa kluczowe:

restauracja

,

Rosja

,

Ukraina

,

tragedia

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook