Jedynie prawda jest ciekawa


Rosja blokuje wydobycie gazu łupkowego w Polsce

21.06.2012

W szaleństwie medialnym związanym z rozgrywkami Euro 2012, w poprzednim tygodniu przemknęła przez niektóre gazety i portale internetowe informacja, że amerykański gigant z branży petrochemicznej Exxon Mobil, wycofuje się z dalszych poszukiwań gazu łupkowego w Polsce.

Exxon Mobil miał aż 6 koncesji na te poszukiwania, trzy w województwie lubelskim (okolice Zamościa, Chełma i Łukowa) i kolejne trzy w województwie mazowieckim (okolice Legionowa, Wołomina i Mińska Mazowieckiego).

Koncern dokonał dwóch odwiertów poszukiwawczych, jednego w pobliżu Chełma, drugiego w okolicach Mińska Mazowieckiego, a na pozostałych koncesjach wykonał tylko badania sejsmiczne.

Oficjalny komunikat koncernu w tej sprawie mówi o zbyt małych ilościach węglowodorów przepływających w dwóch wykonanych odwiertach, co zdaniem firmy nie daje podstaw do komercyjnej eksploatacji złóż tych złóż.

Koncern dziękuje władzom państwowym za wsparcie, podkreśla bardzo dobrą współpracę z samorządami na terenie których dokonywano odwiertów i badań sejsmicznych i życzy Polsce sukcesów w eksploatacji gazu łupkowego.

Z biznesowego punktu widzenia ta wiadomość nie wydaje się sensacyjna, firma wyłożyła kilkanaście milionów USD na poszukiwania i badania, uznała, że dokonane odwierty jednak nie dają nadziei na duże wydobycie, nie chce dalej dokładać do interesu i stąd decyzja o zaprzestaniu poszukiwań.

Niestety, sprawa ma drugie dno, bo w sierpniu 2011 roku Exxon Mobil i rosyjski potentat naftowy Rosnieft podpisały umowę o partnerstwie strategicznym w ramach którego będą współpracowały na terenie Syberii Zachodniej, na Morzu Czarnym, w Arktyce oraz w USA i Kanadzie. Zapowiedziano także, że wspólne inwestycje obydwu firm mogą sięgnąć 500 mld USD.

Zapewne tego się nie dowiemy nigdy ale można się tylko domyślać, że to Rosjanie wyperswadowali Amerykanom zajmowanie się poszukiwaniami gazu łupkowego w Polsce i to uzgodnienie było niepisaną częścią tej umowy.

Niestety, jest jeszcze jeden duży koncern amerykański Conoco Phillips, który ma także sześć koncesji na poszukiwania gazu łupkowego w Polsce i w roku poprzednim podpisał umowę z innym rosyjskim potentatem naftowym Łukoil. Tylko patrzeć jak i ta firma wycofa się z poszukiwań, uzasadniając to zbyt małymi ilościami gazu w wykonanych odwiertach.

Niestety, w tym co się dzieje z wydobyciem gazu łupkowego w Europie, coraz wyraźniej widać już nie tylko palce Rosjan ale wręcz ich ręce.

Kilka krajów unijnych blisko współpracujących z Rosją już zdecydowało o zaprzestaniu poszukiwań gazu łupkowego na swoim terytorium, motywując to głównie względami ekologicznymi.

Coraz częściej o zagrożeniach związanych z wydobyciem gazu łupkowego informują różnego rodzaju organizacje ekologiczne, organizując na razie jak sądzę dosyć niemrawe protesty w tej sprawie.

Wreszcie Komisja Europejska już parę razy wyraziła swoje zaniepokojenie ewentualnym wydobywaniem gazu łupkowego w krajach unijnych, uzasadniając ten niepokój, także względami ekologicznymi.

Broni się jeszcze Parlament Europejski, którego raporty zmierzają do pozostawienia krajom członkowskim swobody w decyzjach o eksploatacji gazu łupkowego, tyle tylko że i tu szybko może znaleźć się większość, do decyzji idących w stronę przygotowania jednolitych przepisów unijnych.

Także na rynku koncesji coraz częściej słychać, że udziałowcami firm, które je posiadają stają się spółki w których dominującym kapitałem jest kapitał rosyjski albo kapitał z nim powiązany.

Bardzo szybko może się okazać, że to bogactwo naturalne, którego polskie zasoby należą do największych w Europie, jest jednak dla Polaków niedostępne. Coraz wyraźniej widać, że Rosja w tej sprawie trzyma rękę na pulsie jednocześnie sprzedając Polsce gaz po najwyższych cenach w Europie sięgających 500 USD za 1000 m3.

Zbigniew Kuźmiuk
[fot. PAP/Adam Warżawa]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook