Jedynie prawda jest ciekawa


Romaszewski: w sprawie smoleńskiej widać dramat

26.04.2013

Rozmowa ze Zbigniewem Romaszewskim, byłym wicemarszałkiem Senatu, działaczem opozycji antykomunistycznej.

Stefczyk.info: z wykształcenia jest Pan fizykiem. Fizyka to nauka ścisła. Dlaczego w Pana ocenie coraz częściej w Polsce mamy sytuację, w której eksperci zajmujący się daną dziedziną zajmują przeciwstawne stanowiska. Dodatkowo oba potem nie są w żaden sposób weryfikowane. Taką sytuację mamy ws. smoleńskiej, w sprawie obniżenia wieku szkolnego, czy ws. wieku emerytalnego. Czy to świadczy o kryzysie racjonalności?

Zbigniew Romaszewski: Kryzys racjonalności jest dla mnie oczywistością. I to jest zresztą tendencja ogólnoświatowa. Jeśli obrót w sferze reklamy wynosi w skali świata miliardy złotych, to gdzie tu miejsce na racjonalność. Nie ma racjonalnych reklam, my się odwołujemy do emocji. I ten sposób działania ze świata reklamy przeniósł się do życia publicznego. W tym momencie powstaje pytanie, jak daleko poszła brutalizacja życia publicznego. Coraz bardziej eskaluje się agresję w tym życiu. A sprawa racjonalności, że się nie zgadzają stanowiska stron... Mnie wbiło w ziemię, jak prokurator Ireneusz Szeląg oświadczył, że w Smoleńsku wykryto cząstki wysokoenergetyczne. Używa tego sformułowania, żeby tylko nie powiedzieć trotyl. Cały czas w czasie słynnej już konferencji prasowej mówił o cząstkach wysokoenergetycznych.

Dlaczego to Pana zdziwiło?

Bo co to są cząstki wysokoenergetyczne? To są cząstki występujące w promieniowaniu kosmicznym, powyżej 100 gigaelektronowoltów. Takiego pojęcia nie ma w całej fizyce. To jest jakaś brednia. Żeby nie użyć słowa trotyl można było powiedzieć cokolwiek. I to się później powtarza. To trochę załamuje.

Kto tworzy taką atmosferę - media, politycy?

Głównie media, dziś polityków się rzadko słyszy. Mediów nie interesuje to, co robią i mówią politycy, jakie prace prowadzi się w Sejmie. Media skupiają się na sprawach emocji, potrzebują emocji. Ja wciąż mam przyzwyczajenie, że przeglądam prasę. I muszę powiedzieć, że jestem coraz bardziej znudzony. Ja w gazetach szukam głównie informacji, ale otrzymuję przede wszystkim wiedzę o poglądach autorów. Ja poglądy ciekawych autorów znam. Wiem, czego można się spodziewać po ludziach, których teksty czytam. Widzę natomiast gigantyczną oszczędność na faktach. Podstawowe dane nie przedostają się do opinii publicznej. Rzetelne dziennikarstwo jest drogie, więc media chętniej biorą jakichś młodych, niedouczonych. A oni co mogą stworzyć? Będą bazowali na emocjach - coś im się podoba, a coś nie podoba. I teraz mamy zadziwiającą nagonkę na Antoniego Macierewicza. To coś niebywałego. On nie powiedział nic specjalnego, powiedział jedynie, że był taki problem, że była taka wiadomość, że trzy osoby mogły przeżyć katastrofę.

I się zaczęło.

Nagle okazało się, że powiedział coś skandalicznego, słyszymy, że poseł Macierewicz mówi, że ktoś przeżył tragedię. A przecież on podał tę wiadomość, jako przykład niesprawdzonej przez prokuraturę plotki. Tego nie sprawdzono, nikt tą plotką się nie zajął. Jak się bada taką katastrofę, jak katastrofa smoleńska to trzeba badać każdy wątek. Jednak w sprawie smoleńskiej widać dramat.

Gdzie Pan ma nadzieje na prawdę o Smoleńsku?

Ja te nadzieje lokuje w Antonim Macierewiczu. On prowadzi te sprawy w bardzo dobry sposób. Zaraz po tragedii okazało się, że oficjalne czynniki będą prowadziły rozważania psychologiczne - co czuł Błasik, co czuł pilot. I szybko się okazało, że sprawy techniczne nie są w ogóle brane pod uwagę. Przez ponad rok nikt się sprawami technicznymi nie zajmował. A już na drugi dzień po tragedii słyszeliśmy, że katastrofa to wynik błędu pilota. I dziś ja nie wiem, czy w Smoleńsku był wybuch czy nie. Wiem, że hipoteza zamachu oraz hipoteza niesprawności samolotu nie były w ogóle badane. I liczę, że wciąż będą się pojawiać nowi naukowcy, którzy będą chcieli się zajmować sprawą smoleńską, którzy będą chcieli dzielić się swoją wiedzą w tej sprawie. Już obecnie znaleźli się naukowcy, którzy coś wiedzą. Jednak z nimi nie podejmuje się dyskusji. Jest prawda objawiona pana Laska...

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. wPolityce.pl]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook