Jedynie prawda jest ciekawa

Romaszewski: Fikcyjne rozliczenie zbrodni w "Wujku"

15.12.2012

Rozmowa ze Zbigniewem Romaszewskim, były działaczem opozycji antykomunistycznej, byłym senatorem, wicemarszałkiem Senatu.

Stefczyk.info: 16 grudnia mija 31. rocznica masakry w kopalni "Wujek". W wyniku działań komunistów zginęło 9 strajkujących górników, wielu zostało rannych. W tej sprawie zapadły niskie wyroki. Czy do sprawy tej zbrodni III RP podeszła w sposób prawidłowy?

Zbigniew Romaszewski: Nie, sprawa rozliczenia tej zbrodni jest jedną z bardziej skandalicznych. Proces ciągnął się latami, skazano sierżantów czy innych członków oddziału strzelającego do górników. Tymczasem ci, którzy rozkazywali, którzy przyzwolili na strzelanie nie ponieśli żadnej kary. To jest rzecz skandaliczna. Niestety nie jedyna. W naszej rzeczywistość takich spraw było i jest znacznie więcej.

Można mówić o systemowym przyzwoleniu na bezkarność zbrodniarzy komunistycznych?

Sądzę, że u zarania III RP było takie założenie. Z punktu widzenia funkcjonowania państwa to jest dramat. To tworzy atmosferę totalnej nieodpowiedzialności. Skoro nie odpowiada się za to, że wiele osób zostało zabitych, to niby dlaczego ma się odpowiadać na coś innego. Dlaczego ma ktoś odpowiadać za zdefraudowanie kilkudziesięciu milionów złotych na budowę Laboratorium Frakcjonowania Osocza? Skoro za śmierć nikt nie odpowiedział, to dlaczego za to ma? W takiej rzeczywistości wszystko traci sens. Nadużycie władzy już w ogóle staje się nic nieznaczącym wydarzeniem. Przecież nikogo nie zabito, to o co chodzi...

Brak rozliczeń zbrodni z PRL wpływa na obecny wymiar sprawiedliwości i obecną rzeczywistość?

Sądzę, że tak. To jest pewien stan, który utrwalił się w Polsce. Wystarczy zobaczyć, co się działo ws. katastrofy smoleńskiej. Przecież w tej sprawie również nikt za nic nie odpowiada. Ani ci, co rozdzielili wizyty, ani ci, co przekazali śledztwo Rosji, ani ci, co odpowiadają za brak rezultatów w tym śledztwie. Za to się nie odpowiada. Pani, która mówiła, że przekopano ziemię na metr wgłąb, została awansowana na marszałka Sejmu. Szef BOR została awansowany. A na lotnisku w Smoleńsku w ogóle BORu nie było. Jeśli tak rozumiemy odpowiedzialność, to jakieś nieporozumienie. Polska przez brak odpowiedzialności odbiega w sposób ogromny od realiów demokracji. W prawdziwej demokracji rząd by się nie utrzymał po takich wydarzeniach.

To siedzi również w ludziach?

Nie. Sądzę, że ludzie chcą, by zaczęła w Polsce funkcjonować sprawiedliwość, by dobrze działał wymiar sprawiedliwości. Oni chcą, by rzeczywistość opierała się na sprawiedliwości. Wątpię, by to, co dzieje się obecnie, uważali za sprawiedliwe.

Jak zmienić realia w Polsce? Gdzie jest klucz do takich zmian?

Sądzę, że zmienić w tej sprawie coś może jedynie postawa społeczna. To społeczeństwo wybrało ten rząd na następną kadencję. Ten rząd, który organizował całą wyprawę smoleńską.

Dlaczego społeczeństwo nie widzi tego co Pan?

Odpowiedź jest bardzo prosta. Sparaliżowane zostały media. Tytuły niezależne można zliczyć na palcach jednej ręki. I nawet te media wciąż są niszczone. Weźmy choćby skandaliczną sprawę TV Trwam. Wielka grupa społeczna, została odcięta od mediów. W to miejsce włożono jakieś rozrywkowe stacje na niskim poziomie. To jest świadoma polityka. Polityka mająca na celu wyeliminowanie wolnego i niezależnego głosu.

Rozmawiał TK
[Fot. muzeum-wujek.pl]
Słowa kluczowe:

PRL

,

Polska

,

komuna

,

zbrodnia

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook