Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rokita: Miller dopieszcza rupiecie po PRL

08.04.2014

"Lider SLD niemal w sposób obsesyjny powraca ostatnio do obrony komunizmu. To przemyślana taktyka".

"Lider SLD niemal w sposób obsesyjny powraca ostatnio do obrony komunizmu. To przemyślana taktyka. taktyka kompresji: ścieśnić sojusz, zawęzić go, tak aby nie uronić ani nie zniechęcić żadnego dawnego pezetpeerowca, ani esbeka" - pisze w tygodniku „wSieci” Jan Rokita.

Były polityk Platformy Obywatelskiej w swoim eseju analizuje postawę i ostatnie ruchy Leszka Millera. Zdaniem Rokity jest on jedynym politykiem, który próbuje w jakiś sposób nawiązać do podziałów na komunistów i "Solidarność". 

"Wydawałoby się, że upływ czasu pozbawił politycznego znaczenia zarówno hasła dekomunizacji, jak i sentyment za PRL. W każdym razie taka diagnoza od dłuższego już czasu obowiązuje w szeregach niegdysiejszego obozu antykomunistycznego. To Jarosław Kaczyński był swego czasu twórcą taktycznej doktryny powiadającej, że bez umiejętnego stymulowania nastrojów antykomunistycznych obóz „Solidarności” nie będzie w stanie zachować swojej politycznej dominacji nad krajem. Była to diagnoza słuszna w latach 90. Ale dzisiaj spór o jej zasadność dawno wygasł i wydaje się należeć do odległej historii" - czytamy na łamach tygodnika.

Rokita punktuje konkretne decyzje Millera: między innymi odwołanie się do Marka Dukaczewskiego, dawnych WSI oraz kacyków komunistycznych. Ale czy odgrzewanie tego podziału może pomóc jego partii?

"Współczesne PiS niemal całkowicie porzuciło dekomunizacyjną myśl polityczną, a nawet – jeszcze nie tak dawno – ulubioną retorykę przyrównywania swoich współczesnych przeciwników do komunistów („Stoją dziś tam, gdzie stało ZOMO”). Całkiem to zrozumiałe. Upływ ćwierci wieku nie może przecież pozostawać bez wpływu na kształt politycznej retoryki. Jeśli ktoś zatem dzisiaj w polityce gra o realną władzę, nie może odwoływać się do schyłkowych resentymentów. Nawet najprawdziwszy i najbardziej twardogłowy antykomunista, jeśliby dziś chciał myśleć o wygraniu wyborów, musiałby wiedzieć, że kwestia rozliczenia komunizmu nie będzie dlań dźwignią zwycięstwa. I to pomimo oczywistego faktu, że wolna Polska nigdy z dziedzictwem PRL się naprawdę nie uporała. Ostatnio ze wspomnień pierwszego ambasadora wolnej Polski przy Watykanie mogliśmy się dowiedzieć, że dziwował się temu i martwił się z tego powodu w rozmowach z nim także papież Wojtyła" - pisze Rokita.

Skąd więc sentyment Millera? Co stoi za ruchami polityka SLD? 

Cały artykuł Jana Rokity w tygodniku „wSieci”. Już w sprzedaży - także w formie e-wydania! Polecamy!

svit

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku. 

Słowa kluczowe:

komunizm

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook