Jedynie prawda jest ciekawa

Rogalski: Prawo nie zakazuje otwierania trumien

01.10.2012

O sekcji zwłok prowadzonej przez Rosjan oraz możliwości wykorzystania tych materiałów przez Polskę portal Stefczyk.info rozmawia z mecenasem Rafałem Rogalskim.

Stefczyk.info: Prokurator Generalny w czasie sejmowej debaty na temat identyfikacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej mówił, że pierwszy wniosek o pomoc prawną został do Rosji wysłany 11 kwietnia 2010 roku. Rosjanie twierdzą, że sekcje były przeprowadzane już od 10 kwietnia. Czy zatem Polska ma prawo wykorzystywać dokumentację, która powstała przed wysłaniem wniosku przez Polskę?

Rafał Rogalski: Jest to bardzo ciekawe pytanie, z punktu widzenia prawnego. Nie budzi wątpliwości, że pierwszy wniosek o pomoc prawną został spisany 10 kwietnia 2010 roku. W tym wniosku strona polska wnioskowała o dokonanie określonych czynności śledztwa, w szczególności oględzin zwłok, sekcji zwłok, identyfikacji zwłok. Chodziło również o badania toksykologiczne członków załogi. Wnioskowaliśmy również o udział, o wyrażenie zgody na udział polskich prokuratorów, polskich lekarzy z zakresu medycyny sądowej oraz członków komisji badającej wypadki lotnicze MON RP. To znajduje się we wspomnianym wniosku. Chodzi o członków komisji, która potem nazwana została komisją Millera.

Kiedy ten wniosek został wysłany?

To jest sprawa kluczowa dla rozstrzygnięcia Pana pierwszego pytania. Trzeba ustalić, kiedy wniosek dotarł do strony rosyjskiej. Przypomnijmy wypowiedź prokuratora Seremeta sprzed kilku dni. W Sejmie mówił, że wniosek został skierowany oficjalną drogą. To oznacza, że dokument musiał trafić do departamentu międzynarodowego Prokuratury Generalnej a potem przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które pośredniczy w takich przypadkach. To ten resort skierował dokumentację do Rosji. Prokurator Seremet nie precyzował niestety, kiedy polski wniosek dotarł do Rosjan. Trzeba tę sprawę ustalić.

Co jeśli wniosek trafił do Rosji 11 kwietnia?

Gdyby on nie dotarł w chwili wykonywania czynności sekcyjnych, pojawiają się ważne wątpliwości prawne. Czy sekcje oraz wcześniejsze oględziny zwłok mogą być wykorzystywane w tym przypadku? Można rozważyć sytuację konwalidowania, gdyby okazało się, że strona Polska informowała stronę rosyjską o tym, że przygotowywany jest stosowny wniosek oraz, co się w nim ma znaleźć. Jednak trzeba by mieć pewność, że strona polska informowała Rosjan o przygotowywaniu stosownych dokumentów. Do tej pory były naczelny prokurator wojskowy gen. Parulski wypiera się, by Rosjanie nie mieli informacji, że taki wniosek został sformułowany i jaka będzie jego treść. Jednak tę sprawę trzeba wyjaśnić. Potrzebna jest analiza. Wyjaśnienie jest ważne dla rozwiania wszelkich wątpliwości prawnych w tej sprawie.

Prokurator Ireneusz Szeląg mówił, że po raz pierwszy polscy śledczy rozmawiali z Rojanami w nocy z 10 na 11 kwietnia. Powiedzmy zatem, że Rosjanie nie otrzymali wniosku polskiego ani nie wiedzieli, że taki wniosek jest przygotowywany. Co w takim wypadku?

W tym przypadku moglibyśmy zasadnie wyciągnąć wniosek, że jeśli czynności sekcyjne zostały w ogóle wykonane to były one czynnościami bez oparcia w stanowisku strony polskiej.

Naczelna prokuratura wojskowa informuje, że bada hipotezę udziału osób trzecich w katastrofie smoleńskiej. Czy można rzetelnie zbadać ten wątek bez ekshumacji?

Ekshumacja to jest czynność wtórna. Elementem pierwotnym, na który zawsze wskazuje, to są sekcje zwłok. One są obligatoryjne i standardowe, gdy mamy do czynienia z podejrzeniem doprowadzenia do czyjejś śmierci. Polscy prokuratorzy, skoro wnioskowali o dopuszczenie do oględzin, sekcji i identyfikacji zwłok powinni zostać dopuszczeni do tych czynności. Jeśli tak się nie stało, to wymaga to wyjaśnienia i sprawdzenia, czy nie mamy do czynienia z niedopełnieniem obowiązku przez szefostwo prokuratury wojskowej. Być może trzeba wszcząć śledztwo w tej sprawie. Nie zmienia to jednak faktu, że skoro nie przeprowadzono sekcji to należało w Polsce otworzyć trumny i przeprowadzić oględziny i badania ciał w Polsce.

Jednak rodziny ofiar katastrofy wskazują, że m.in. Ewa Kopacz i Tomasz Arabski mówili o tym, że jest zakaz otwierania trumien w Polsce. Jest taki zakaz?

Sprawę otwierania trumien oraz prowadzenie ekshumacji reguluje ustawa z 1959 roku o cmentarzu oraz pochówku zmarłych. Nie można zapominać o rozporządzeniach, które dotyczą tej sprawy. To są przepisy administracyjne. Niezależnie od nich istnieją przepisy kodeksu postępowania karnego, które mówią, że jeśli zachodzi podejrzenie przestępczego spowodowania śmierci to sekcja zwłok jest konieczna. Przepisy mówią, że można przeprowadzić ekshumację, gdy zachodzi taka potrzeba. Przepisy kpk należy widzieć w kontekście artykułu 15. ustawy z 1959 roku. Ten artykuł wymienia trzy przypadki gdy można ekshumować ciało. Wśród nich znajduje się zapis, że można ekshumować ciało na wniosek uprawnionych za zgodą inspektora sanitarnego, na zarządzenie sądu lub prokuratora. Artykuł 15. mówi również, że stosowne badania można zrobić w każdym czasie, jeśli są one konieczne dla postępowania karnego. To musi jedynie być nadzorowane przez prokuratora i sąd.

Artykuł mówi o ekshumacji.

Tak, ale należy przeprowadzić interpretację prawa w tej sprawie. Skoro przepis mówi, że można dokonać ekshumacji na wniosek uprawnionych osób lub na zarządzenie prokuratora albo sądu, to tym bardziej można otworzyć trumnę przed pochówkiem. Przepisy wprowadzają jedynie obostrzenia, ograniczają możliwość prowadzenia ekshumacji oraz badania ciał na wniosek uprawnionych osób. Nie ma żadnego bezwzględnego zakazu. Również na zarządzenie sądu lub prokuratury można prowadzić takie badania. I nie ma tu znaczenia, czy ekshumacje mają być przeprowadzone latem, jesienią, zimą czy wiosną.

Rozmawiał Nal
[Fot. wPolityce.pl]
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook