Jedynie prawda jest ciekawa

Roeding: Abonament RTV przekleństwem

16.03.2014

Abonament RTV – relikt minionej epoki oraz delikt prawny, zmorą i zarazem przekleństwem ludzi starszych – pisze dziennikarz i publicysta obywatelski Edward Roeding.

Problem dotyczy ok. 1,3 miliona zwolnionych z opłaty użytkowników RTV (średnio 1400 zł. plus kilkaset zł. odsetek ustawowych), którzy nie wiedzieli o tym, że tylko powinni się wyrejestrować! Po prostu przysyła się im, korzystając ze ślepego, bezwzględnego narzędzia windykacyjnego, jakimi są komornicy z Urzędu Skarbowego.

Jak na ironię losu urzędu, który ma pełne dane osobowe i informacje o wszystkich podatnikach w Polsce. Tak więc, przy odrobinie dobrej woli oraz empatii, do tych najsłabszych, biednych bezradnych, schorowanych, zagubionych, nie posiadających do swojej dyspozycji kancelarii prawnych, gwarantujących w 100% umorzenie zaległego abonamentu! (np. tylko, że ich na to nie stać!

Urzędnicy US mogli by wcześniej powiadomić o swoich uprawnieniach, nie zaś jak mityczna Bestia, z całą mocą i surowością egzekwować karę! W tej sprawie ww. urzędnicy nawet nie kiwnęli palcem! Innym przykładami niefrasobliwości, aspołeczności i zaniechania działań, jest sprawa współodpowiedzialności Urzędu Skarbowego w Gdańsku, za aferę Amber Gold; za tropienie jej ofiar oraz ściąganie należności nawet sprzed 30 lat, mimo 20-lecia ich przedawnienia ("lex reto non agit" lub " lex prospicit non respicit" - prawo patrzy naprzód, nie wstecz." pochodząca z prawa rzymskiego, jak widać, w Urzędach Skarbowych, te zasady nie obowiązują)

Ustawodawca nie może ustanawiać przepisów prawa, które wiązałyby skutki prawne ze zdarzeniami prawnymi mającymi miejsce w przeszłości. Prawo musi być przewidywalne i budzić zaufanie, a podmiot prawa musi mieć pewność, że w danej sytuacji postępuje zgodnie lub niezgodnie z obowiązującym prawem!

Czy takich działań należy spodziewać się, po obywatelskim demokratycznym państwie prawa? Młodzi ludzie w większości nie płacą, bo po co rejestrować odbiornik, skoro można korzystać z Internetu, poprzez laptopy i Smartfony! Sprawa dotyczy również tych, którzy obecnie nie płacą za abonament, mimo tego, że kilkadziesiąt lat temu to robili.

Istnieje merytorycznie uzasadniona podstawa, na to by sądzić, że Ustawa z dnia 21 kwietnia 2005 roku o opłatach abonamentowych, jest deliktem prawnym, tym bardziej, że Komisja Europejska zawiadomiła Ministerstwo Kultury oraz KRRiT, "o nielegalności poboru opłaty abonamentowej przez telewizję publiczną: „Finansowanie spółek z powszechnych danin jest niedozwoloną pomocą publiczną, niezgodną z prawem polskim i unijnym”.Tylko jest kwestią czasu, kiedy UE zacznie karać finansowo Polskę za bezprawne pobieranie abonamentu RTV. A więc "ściąganie abonamentu jest niezgodne z unijnym prawem," KSH oraz "abonament radiowo-telewizyjny jest archaicznym sposobem finansowania mediów publicznych, haraczem ściąganym z ludzi" (wg premiera RP-Donalda Tuska-04 2008 r.)

W przypadku abonamentów RTV istnieje pewien paradoks (nie tylko, to że cyfryzacja odcięła możliwość oglądania (bez zakupu dekodera) programów RTV. Okazuje się, że Obywatele (suwereni) w 'demokratycznym, obywatelskim państwie prawa, którym zgodnie z Konstytucją jest III RP, są traktowani gorzej niż narkomani. W przypadku narkomanów, karze się ich za posiadanie narkotyków (nie zaś za ich używanie), zaś w przypadku Użytkowników RTV, karze się ich tzw. haraczem (obowiązkową opłatą abonamentową) za samo domniemanie posiadania RTV (art.2.2 ustawy o opłatach abonamentowych). Naprawdę jest to jakieś totalne legislacyjne - déjà vu!

Istnieje uzasadnione, domniemanie, że Trybunał Konstytucyjny podszedł niezbyt poważnie, do sprawy "ustawy o abonamencie rtv" , (opierającej się tylko na domniemaniu posiadania odbiornika). Wynika to z następujących faktów:

- niezadowolenia Rzecznika Praw Obywatelskich, domagającego się zajęcia szerzej ustawą, a nie wyłącznie i wyrywkowo, tylko fragmentami Art.7 (ustępów 1,3,5 i 6) jak zajmował się Trybunał Konstytucyjny.

- zdanie odrębnego sędzi Trybunału Konstytucyjnego Teresy Liszcz do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 marca 2010 r., sygn. akt K 24/08” cytat: „Trybunał Konstytucyjny w niniejszej sprawie badał zgodność z Konstytucją poszczególnych ustępów art.7 ustawy abonamentowej, mimo, że Rzecznik Praw Obywatelskich, nie bez racji, pierwotnie zaskarżył art. 7 tej ustawy w całości”

Według opinii senatora Z. Rulewskiego (PO) na temat Trybunału Konstytucyjnego oraz mediów Spółki S.A. Polskie Radio i TVP, jak też Poczta Polska, również nie posiadają żadnej podstawy prawnej do wystawiania tytułów wykonawczych - pobierania opłat abonamentowych, nie są już agendami rządowymi (jak było to do 1989 r.). Z chwilą przekształcenia TVP w spółkę akcyjną, przepisy o obowiązku opłacania abonamentu RTV straciły ważność! Notabene, należy tu dodać, że Telewizja Polska SA, w sposób wprost lekceważący traktuje swoich telewidzów (ciągłe reklamy po ok. 100.000 zł za 1 minutę, przez co nie przestrzega programu, często do 25 minut opóźnienia). Liczy się tylko tzw. kasa, układy oraz ogromne, wprost horrendalne wynagrodzenie zarządu oraz naczelnych redaktorów! Tomasz Lis tylko w TVP ok. 50.000 zł miesięcznie (nie mówiąc o ogromnej pensji redaktora naczelnego Newsweeka oraz o wynagrodzeniach jego 1 i 2 żony) Efekt: w 2013 roku program „Tomasz Lis. Na żywo” miał o 560 tys. widzów mniej niż w roku ubiegłym –wynika z danych Nielsen Audience Measurement dla portalu Wirtualnemedia.pl.:]

Nadal nie do przyjęcia jest fakt, że spółka Poczta Polska SA, która nie jest instytucją posiadającą podstawy prawnej do wystawiania tytułów wykonawczych, brnąc w bezprawiu, wystawia je, a realizują to Urzędy Skarbowe. Ponadto zgodnie z obowiązującym prawem, bez nakazu prokuratury nie ma prawa przeprowadzania rewizji mieszkań!

Poproszony dyrektor COF Poczta Polska SA, o wyjaśnienie tej sprawy, w odpowiedzi jedynie przysyła komornika (poprzez US) z roszczeniami, na rzecz innej spółki prawa handlowego, jaką jest TVP! Kodeks Spółek Handlowych, nie przewiduje takiej możliwości, bo nie ma w nim cokolwiek o opłacie za abonament RTV! Uważam, że taka postawa urzędnika jest przejawem skrajnej arogancji władzy, władzy która wprost w sposób instrumentalny taktuje Podatników ją utrzymujących! (Sorry -"dura lex set lex")!

Chyba jednak Arystoteles(IV w. p.n.e.)miał rację twierdząc, że "demokracja są to rządy hien nad baranami, które je wybrały"

Edward Roeding

[fot: sxc.hu]


CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook