Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Nasza walka jeszcze się nie skończyła

03.04.2014

"Nasz protest został zauważony i cieszy się ogromnym poparciem społecznym" - mówi Wojciech Kalinowski, ojciec niepełnosprawnej 19-letniej Moniki, jeden z rodziców domagających się w Sejmie m.in. zrównania świadczenia pielęgnacyjnego na opiekę nad niepełnosprawnym dzieckiem z minimalną pensją krajową.

Stefczyk.info: - To już 16 dni jak protestujecie w Sejmie. Jak długo zamierzacie ten protest jeszcze prowadzić, jak długo jesteście jeszcze w stanie wytrzymać?

Wojciech Kalinowski: - Zobaczymy jutro. Wytrzymać, to możemy jeszcze bardzo długo, ale po jutrzejszym głosowaniu będziemy musieli podjąć decyzję i zobaczymy - jesteśmy ciałem kolegialnym, mamy też wsparcie duchowe [ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski - przyp red.] i będziemy musieli rozważyć wszystkie "za" i "przeciw. I na pewno jutro jakieś stanowisko przedstawimy.



Czy to oznacza, że jutro, po głosowaniu i przyjęciu ustawy, jest bardzo prawdopodobne, że opuścicie Sejm?

- Nie mogę powiedzieć ani tak, ani nie - to nie ode mnie zależy...



Ale takie rozwiązanie bierzecie pod uwagę?

- Wszystkie możliwości trzeba brać pod uwagę, wszystko trzeba rozpatrzyć - sens, popularność i poparcie dla tego protestu. Wczoraj okazało się z badania jednej z firm, że 65 proc. badanych jest za nami - śmiałem się, że żadna partia polityczna nie ma takiego poparcia jak my. To jest kolosalne poparcie dla grupy, która o coś walczy.

Być może z tego będzie trzeba zawiązać jakiś ruch społeczny, zobaczymy. Bo chyba nie warto zaprzepaścić takiego dorobku tych ludzi, takiej wiary ludzi w nas, że jesteśmy poukładani, mamy program, mamy postulaty, mamy tezy do zmiany systemu, dostępu do tych świadczeń dla ludzi, którzy nie mogli się o to starać, o zwiększoną opiekę nad dziećmi niepełnosprawnymi, o środki na rehabilitację, o zmuszenie urzędów dzielnic, czy gminnych, powiatowych do większego zainteresowania się tematyką niepełnosprawności, do większego wsparcia dla osób i rodzin znajdujących się w podobnej sytuacji. Jesteśmy taką małą grupką osób, która jednak myśli o wszystkich.

 

Wasz główny postulat - podniesienie wysokości świadczenia pielęgnacyjnego do wysokości minimalnej pensji nie został jednak spełniony. Czy macie poczucie, że w tym momencie jednak przegraliście, bo nie osiągnęliście zamierzonego celu?

- Nie, tego tak nie odczuwamy tak wcale. Nasz protest postrzegamy bowiem w wielu wymiarach i płaszczyznach. Tu nawet nie chodzi o ten wzrost o 200 zł przez 7 miesięcy i faktyczne skrócenie o rok dojścia do tej minimalnej pensji krajowej. My bowiem, tak, jak wspomniałem, osiągnęliśmy sukces jeśli chodzi o postrzeganie środowiska osób niepełnosprawnych i ich problemów w całej Polsce. Mówią o tym politycy, mówicie o tym wy, dziennikarze, mówi o tym Kościół katolicki, mówią o tym aktorzy. Praktycznie każda grupa społeczna zauważyła ten problem. Był czas, kiedy cała Polska tańczyła, śpiewała, gotowała. Przyszedł czas, kiedy Polska mówi o sprawach społecznych o tej grupie osób samej w sobie pokrzywdzonej przez los. I to jest najważniejsze - to jest nasz największy sukces i tego zwycięstwa już nikt nam nie zabierze.



A nie ma Pan wrażenia, że od czasu ostatniego spotkania z premierem, kiedy odrzuciliście de facto jego propozycję, którą jutro Sejm przyjmie, zainteresowanie Wami spadło, a rządzący zaczęli Was ignorować?

- Ależ nie, my mamy zupełnie inne odczucie. Właśnie teraz zaczynają do nas przychodzić politycy, których wcześniej nie widzieliśmy i to też z opcji rządzącej. I co ważniejsze zmienili też retorykę. Przykładem nie będzie wczorajsza wypowiedź posła Niesiołowskiego, który mówił o nas jako o grupie bardzo poszkodowanej przez los...



Czyli diametralnie zmienił zdanie na Wasz temat?

- Tak, zmienił zdanie, już nie mówi, że trzeba zbierać szczaw i mirabelki tylko, że trzeba pomóc i zaspokoić nasze potrzeby...



A Pan wierzy, że był w tym szczery, czy też mówił to, co mu premier i jego pijarowcy kazali?

- Nie, nie było szczere, choć spotkaliśmy się z takimi głosami polityków Platformy, że oni czują się niejednokrotnie jak pierwszoklasiści w szkole, do której klasy wchodzi premier i  mówi co mają robić. My mamy takie same wrażenie i to sami odczuliśmy, że w pewnym momencie pan premier próbował nas wmanewrować w ten jeden postulat, co mu się z początku udało, kiedy nie dopuszczał innych postulatów, bardzo prospołecznych i sprawiedliwych, ale myśmy się zorientowali, puściliśmy w świat nasze 14 postulatów, więc jego wybieg pijarowski panu premierowi nie do końca się udał. To wzbudziło ogromne zainteresowanie i może stąd ta popularność.



Czyli, jak rozumiem, jeśli nawet jutro będzie opuszczać Sejm, to bez żalu, że wszystkiego nie osiągnęliście?

- No tak, bo walka jeszcze się nie skończyła. Nasza walka o poprawę bytu tego środowiska niepełnosprawnych osób trwa. Jest wiele rzeczy do zrobienia i będziemy dalej walczyć, może w innej formie, niż tutaj bo protest, żeby był zauważony musi być spektakularny i nie powtórzymy już takiego wyczyny jak Sejm, ale są jeszcze inne pomysły, więc wszystko przed nami.


not. zrk
[fot. J. Michalski/wPolityce.pl]


Zainteresował Cię artykuł? Znajdź nas na Facebooku!

Warto poczytać

  1. kanowsdgadh 19.01.2017

    Kanownik: Jesteśmy za najbardziej radykalnymi środkami ws. VAT . WYWIAD

    Każdy miesiąc opóźnienia to są setki milionów złotych, które wypływają z budżetu państwa do oszustów.

  2. stycznio 19.01.2017

    "wSieci Historii": Jak się biliśmy w Powstaniu Styczniowym?

    Tematem miesiąca nowego wydania miesięcznika „wSieci Historii” są nieznane epizody powstańców walczących o niepodległość w 1863 roku.

  3. bielus 19.01.2017

    Bielan we "wSieci": Szaleńcza opozycja przegrała

    Wicemarszałek Senatu Adam Bielan w rozmowie z Jackiem i Michałem Karnowskimi mówi o istocie konfliktu toczącego się w Sejmie i dalszych krokach rządu we wprowadzaniu dobrej zmiany.

  4. swit 19.01.2017

    Świetlik: Nie widzę, by co trzeci Polak wspierał protesty

    Wiktor Świetlik odniósł się "Super Expressie" do sondażu WP, według którego rzekomo 15 milionów Polaków chce, by opozycja kontynuowała protesty.

  5. 70cdb516e4b14756914fa91facf4656b 18.01.2017

    Jakubiak: Partie bez idei zawsze tak kończą

    „Przedstawiciele części opozycji niedługo sami się zaorają. W kłamstwach, niedopowiedzeniach, matactwach”.

  6. kostrzewa-zorbaswSieci 18.01.2017

    Kostrzewa-Zorbas we „wSieci”: Po pierwsze – odstraszanie

    „Skuteczne odstraszanie zapobiega wybuchowi zbrojnego konfliktu” – zauważa ekspert.

  7. ziewmkiwsdjwsdf 18.01.2017

    Ziemkiewicz: "Kłamać też trzeba umieć, jełopy!"

    "Nie wiem czy ktoś jeszcze potrzebuje kolejnych dowodów, że „totalna opozycja” to totalne gamonie".

  8. mid-17117234 18.01.2017

    Weiss: Warto coś zrobić, by stworzyć lepszy świat

    "Miałem szczęście przeżyć z pomocą Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Warto coś zrobić, by wspólnie z innymi goić te rany i stworzyć lepszy świat".

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook