Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rodzice Andrzeja Dudy we "wSieci": Polska to wielka rzecz

09.11.2015

W najnowszym numerze tygodnika „wSieci” Czytelnicy znajdą m.in. obszerne fragmenty książki – wywiadu rzeki z rodzicami prezydenta Andrzeja Dudy. Książka niebawem ukaże się na rynku.

Tuż po wyborach prezydent Andrzej Duda mówił o swojej wielkiej wdzięczności wobec rodziców i przyznawał, że to, jakim jest człowiekiem zawdzięcza głównie wychowaniu. Za co konkretnie dziękował? Za to, co wyniósł z domu. Tak wyczuwamy jego intencje. Między najbliższymi ludźmi nie potrzeba zbyt wielu słów. Pewne sprawy są oczywiste. Tak było też w tym przypadku. Ale o tym wprost nie rozmawialiśmy. Teraz tempo naszego życia bardzo się zwiększyło, spotykamy się zazwyczaj tylko na chwilę i nie ma już czasu na dłuższe rozmowy – mówi Janina Milewska-Duda, mama prezydenta.

Być może Andrzej miał na myśli przekazywanie zasad i wartości? Mówiliśmy często: „Pilnuj w życiu podstawowych wartości. Nie idź na skróty. To może czasem jest niepraktyczne, ale popłaca”. A może chodziło mu o wychowywanie w duchu poszanowania drugiego człowieka? Ja sam jestem od dziecka wyczulony na dyskryminację — na dzielenie ludzi na lepszych i gorszych ze względu na zamożność, wykształcenie, pochodzenie społeczne czy miejsce zamieszkania. Cenię ludzi za to, co chcą robić dla innych. Wiele razy rozmawialiśmy o obowiązku poszanowania godności każdego człowieka, także wtedy, gdy wydaje się, że sobie na to nie zasłużył — bo każdy człowiek jest nieogarnionym kosmosem. Wyjaśnialiśmy naszym dzieciom, że to bardzo dobry klucz do funkcjonowania w społeczeństwie: „Szanuj każdego. Zakładaj, że ten, z którym rozmawiasz, jest co najmniej tak mądry jak ty, a być może dużo mądrzejszy”  – dodaje Jan Duda, ojciec prezydenta.

Żona dbała o to, żeby dzieciom weszło w krew, że do kościoła idzie się odświętnie ubranym. Troska o odpowiedni strój pozostała zresztą naszym dzieciom do dziś. Andrzejowi do tego stopnia, że to on mnie teraz mobilizuje, żebym zachował jakieś standardy, i nakłania, żebym stary, niemodny już garnitur wymienił na nowy. A dla mnie chodzenie po sklepach z odzieżą to prawdziwa męka – czytamy.

Rodzice prezydenta mówią też o tym, co ukonstytuowało ich rodzinę i stanowiło najważniejszy punkt odniesienia: – Na pierwszym miejscu (są wartości – red.) religijne. To była dla nas podstawa. Dziecko ma czerpać siłę z wiary. Wtedy przetrwa wszystkie życiowe burze. I zachowa pogodę ducha. To obydwoje wynieśliśmy z naszych domów – mówi mama prezydenta. Wychowywaliśmy dzieci w przekonaniu, że każde zdarzenie, które nas spotyka, ma sens. Dane jest po to, aby je wygrać – dodaje ojciec.

Więcej o rodzicach prezydenta Andrzeja Dudy i o wartościach, w których wychowywał się przyszły polityk Prawa i Sprawiedliwości, Prezydent RP, w najnowszym numerze tygodnika „wSieci”, w sprzedaży od 9 listopada br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook