Jedynie prawda jest ciekawa

Reżyser "Ucha prezesa": Czy u nas będzie dyktatura?

30.04.2017

Tadeusz Śliwa opowiada o swoich przemyśleniach politycznych.

„Jeżeli za dwa i pół roku PiS wygra wybory, to naprawdę nie będzie tu jak żyć. (…) Czy 500 zł jest warte tego, że nie ma Trybunału Konstytucyjnego?” - pyta reżyser „Ucha prezesa” w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

To nie koniec wątpliwości tego pana:

„Że zaraz sędziowie będą musieli ogłaszać wyroki w zgodzie z linią partyjną? Że telewizja publiczna jest całkowicie zawłaszczona?” - czytamy.

Tadeusz Śliwa na co dzień reżyseruje reklamy. Postanowił jednak zaangażować się w produkcję „Ucha”. Jak się okazuje, ma też swoje przemyślenia polityczne.

„Mówię uczciwie, że mnie jest łatwo odpowiedzieć na te pytania, bo ja nie liczę na to 500 zł. Jakbym nie miał, to może byłbym bardziej wiarygodny” - mówi Śliwa.

Oprócz Trybunału Konstytucyjnego strasznie martwi go sprawa ewentualnej dyktatury w Polsce. Ponoć brat pyta, czy nie zabiorą Śliwie paszportu.

„Coraz częściej zagraniczni przyjaciele pytają, co się dzieje. Np. czy u nas będzie dyktatura? Mój brat mieszka w Nowym Jorku na stałe, ogląda programy o Polsce i pyta, czy będę mógł przyjechać do niego za pół roku. Czy nadal będę miał paszport” - mówi Śliwa w rozmowie z Agnieszką Kublik.

Mly/wPolityce.pl

fot. [YouTube]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook