Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Rewiński: zrobieni w d...ę przez paru cwaniaków

16.06.2014

Rozmowa ze znanym satyrykiem i aktorem Januszem Rewińskim.

Stefczyk.info: Jak Pan odbiera rozmowy szefa MSW i szefa NBP, które rozpętały burze? Wydaje się, że ujawnione taśmy ze spotkania Marka Belki i Bartłomieja Sienkiewicza mogą namieszać w polskiej polityce...

Janusz Rewiński: Marek Belka, gdy był ministrem finansów i coś mu się nie zgadzało, albo związki zawodowe na coś się nie zgadzały, miał jedną łódzką odzywkę: „no to w krzaki!” „Nie można zmniejszać podatków, bo budżet się wywali”, a jak będzie inaczej: „to w krzaki”. To jest człowiek z Łodzi i z SLD. I na tym polega kołowrót historii, że w momencie, gdy chłopcy, którzy wyszli z „Solidarności”, których „Solidarność” wyniosła na barkach do władzy, zrobili w bambuko cały związek i wszystkich ludzi w Polsce. „Jest nas 1 milion” - głosiły plakaty z kowbojem. I ten milion został zrobiony w d...ę przez paru cwaniaków, „bandę czworga” - Lewandowski, Tusk, Merkel i Bielecki. Tych „bandę czterech” z Panią Kopacz na czele należy „zakopać”. I będzie święty spokój.

Kto miałby dokonać takiego „zakopania”?

Dobre pytanie. Kto to ma zrobić? Jak minister Belka jest po stronie Sienkiewicza, będzie „ogniem i mieczem”. I potop. W jednym. Bardzo mnie to wszystko śmieszy, bo to zabawa nie z tej ziemi. Nie z tej ziemi...

Sądzi Pan, że ujawnienie takich rozmów może coś zmienić w Polsce? Nie po raz pierwszy dowiadujemy się jak działa obecna ekipa...

Ludzie są obecnie jedną nogą na wakacjach. Jak to nawet usłyszą, to pewnie będą myśleli o tym, jakby tu dobrze rozpalić grilla, żeby kiełbasa była od lokalnego rzeźnika, czym jeździć, czy mieszkać w zamkniętych osiedlu. Taka jest ludzkość. Ta prawdziwa ludzkość wyjechała, albo „położyła wachlarz” na ten kraj... Z drugiej strony coraz więcej tego typu przecieków. Pan Rostowski nie został „eurododupetowanym”, więc może jakieś efekty w ludzkości widać po takich taśmach.

Ma Pan jednak wątpliwości.

Te taśmy głównie bowiem odwracają uwagę od zasadniczych spraw. Często mamy kontrolowane przecieki robione przez służby, by za bardzo nie interesować się prywatyzacją Ciechu, nie patrzeć, gdzie te pieniądze wypłyną i ile chłopcy zarobią. Odgrzewa się więc stare kotlety np. z „willą Kwaśniewskich” i butami, o których wszyscy już czytali. Teraz ludzkości serwuje się taki przekaz, że największym wrogiem jest Kwaśniewski. Pies jest podgrzewany gdzie indziej natomiast. I Pan Sienkiewicz powinien wiedzieć, gdzie te psy są. Sam jestem ciekaw, jak to będzie. Jednak nic nie zmienimy bez opanowania „ruskich serwerów”.

O czym Pan mówi?

Czekam na to, aż ktoś wpadnie na pomysł i zmieni komisję wyborczą, serwery. To wszystko marnie wygląda. Gdy dużo jest głosów nieważnych, dużo można szachrować. I nikt nie wpada na pomysł, żeby wybory były uczciwe. Ordynacja wyborcza musi być szczelna. Dopóki do tego nie dojdzie, to będziemy mieli zabawę w państwo. Bo co z tego, że będzie się mełło tych afer tyle, skoro gdy przyjdą wybory władza będzie mogła oszukać...

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. wPolityce.pl]

Słowa kluczowe:

Rewiński

,

Polska

,

polityka

,

afera taśmowa

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook