Jedynie prawda jest ciekawa

Reszczyński: Ta sprawa to absolutny skandal

07.07.2014

Rozmowa z dziennikarzem Wojciechem Reszczyńskim.

Stefczyk.info: Naczelny Sąd Administracyjny poparł KPRM w procesie dotyczącym renty specjalnej dla Haliny Rosiak, wdowy po zamordowanym Marku Rosiaku, pracowniku łódzkiego biura PiS. NSA podzielił osąd, że renta specjalna w tej sprawie się nie należy, m.in. dlatego, że śmierć Rosiaka nie nosi znamion wyjątkowości. Jak Pan to ocenia?

Wojciech Reszczyński: Tę sprawę uważam za absolutny skandal. Śmierć Marka Rosiaka to był mord polityczny, tego faktu nikt nie mógł zanegować. Przypomnijmy również pogrzeb ofiary tego mordu. Był na nim obecny m.in. Prezydent Polski. Na jakich pogrzebach obecny jest urzędujący prezydent? Wydawałoby się, że gest ze strony najwyższych władz Polski podkreśla charakter tego potwornego wydarzenia, które odbiło się echem w całej Polsce. Okazuje się jednak, że to nie stanowiło żadnego argumentu dla NSA. Ten sam NSA podzielił poglądy wojewódzkiego sądu administracyjnego ws. innego skandalu, w zupełnie innym wymiarze – mówię o nieprzyznaniu Telewizji Trwam koncesji.

O czym to świadczy?

To wskazuje najsłabszy element naszej judykatury. Kondycja ludzka sędziów pozostawia wiele do życzenia. Wyroki nie zapadają bez ich udziału, to oni są autorami tych orzeczeń. Lata PRLu wymusiły narzuciły nam interpretację, że z sądami się nie polemizuje, nie ocenia tylko szanuje i respektuje.

To może dobre podejście?

Orzeczenia oczywiście trzeba szanować i respektować, ale nie można odejść od oceny i polemizowania. W każdym kraju członkowie najwyższych sądów poprzez swoje wyroki kształtują obraz wymiaru sprawiedliwości w danym kraju. Nic dziwnego, że tak zacięta walka toczy się zawsze w USA o obsadę sędziów sądu najwyższego. Skład, który podjął decyzję dot. renty dla Haliny Rosiak, nie zapisał się dobrze, wydając tego typu orzeczenie, odmawiające małżonce śp. Markowi Rosiaka renty specjalnej.

Dla Pana ta sprawa jest oczywista?

To nie była przecież zwykła śmierć, to nie był wypadek drogowy, to nie była śmierć samobójcza. To był mord polityczny, dokonany w siedzibie partii opozycyjnej. To był mord człowieka zasłużonego dla miasta. Za to zabójstwo odpowiedzialność powinno wziąć na siebie państwo, obecna ekipa rządząca. Ona zbudowała „przemysł pogardy”. To ona stworzyła klimat do takich ekstremalnych zachowań. Gdyby nie rządząca ekipa, gdyby nie poseł Niesiołowski i wielu innych, których wypowiedzi są utrwalone w książce Sławomira Kmiecika, do mordercy nie docierałyby takie argumenty. On nie czułby się na tyle silny, usprawiedliwiony i zdeterminowany w swoich działaniach.

Czym to powinno skutkować ws. renty dla żony śp. Marka Rosiaka?

To wskazuje, że rządząca ekipa powinna wziąć na siebie również odpowiedzialność za to wydarzenia, a więc i za konsekwencje tej śmierci. Należna zapłata miesięczna dla wdowy po Rosiaku powinna być czymś oczywistym. To jej się należało od samego początku. Tu chodzi o symboliczną rekompensatę od państwa za atmosferę, która doprowadziła do takiego klimatu, zachęciła ludzi do tak potwornych czynów. Sąd nie wziął tego jednak pod uwagę.

Jednak władza podjęła inną decyzję.

Władza pokazała swoją małostkowość, choć to mało powiedziane. Ten wyrok jest wręcz prowokacyjny. Każdy człowiek myślący w sposób przyzwoity o tym, co się stało, uznałby ten mord za coś wyjątkowego w historii III RP.

Co w Pana ocenie stoi za takim zakończeniem tej sprawy przed NSA?

To wynika z postawy moralnej sędziów, którą można zaobserwować i w innych sądach. Pamiętamy nadgorliwość sędziego we Wrocławiu, który skazał kibiców na drakońskie, niewspółmierne do czynów, kary. To jest taki typ zachowań, które były częste w PRLu. To wpisywanie się w układ polityczny poprzez wspieranie go nadgorliwymi decyzjami i wyrokami. Takie wyroki rozmijają się z poczuciem sprawiedliwości. Wyrok musi być wydawany w oparciu o przepisy, ale nie może rozmijać się z powszechnym poczuciem sprawiedliwości. Tu tego zabrakło.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Archiwum W.Reszczyńskiego/wPolityce.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook