Jedynie prawda jest ciekawa


Resort deprawacji narodowej

04.04.2014

Z niejasnych powodów szefowa resortu edukacji sądzi, że program który jest ukierunkowany na poszanowanie wartości tradycyjnych, to program, który może szkodzić młodym Polakom - pisze Zbigniew Kuźmiuk.

1. Wczoraj w Sejmie w ramach punktu obrad: „Pytania w sprawach bieżących”, miała miejsce debata poświęcona programowi realizowanemu przez szkoły powiatu wołomińskiego pod nazwą „Szkoła przyjazna rodzinie”.

Otóż w sytuacji kiedy organy prowadzące te szkoły (samorządy gminne i samorząd powiatowy), zdecydowały się na przystąpienie do tego programu i sprawa ta stała się głośna w skali całego kraju, natychmiast zareagował resort edukacji, który za pośrednictwem wojewody mazowieckiego, zarządził kontrole właśnie w tych szkołach.

Właśnie w tej sprawie posłowie klubu Prawa i Sprawiedliwości Lucyna Wiśniewska i Jarosław Zieliński, zdecydowali się na zadanie pytania w sprawach bieżących adresowanego do minister edukacji Joanny Kluzik - Rostkowskiej.

Pytanie dotyczyło podstawowej kwestii dlaczego w sytuacji kiedy założeniem wspomnianego programu jest troska o wychowanie dzieci w tradycyjnych wartościach rodzinnych, wyrosłych z chrześcijańskich korzeni Europy i nauczania Jana Pawła II, resort edukacji przystępuje do działań kontrolnych, które na odległość „pachną” szykanami wobec szkół, które przystąpiły do programu.

2. Byłem obecny na sali sejmowej w momencie kiedy minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska, odpowiadała na to pytanie i byłem ogromnie zaskoczony, że nie zważając na obecnie obowiązujące uregulowania prawne, próbowała udowodnić, że to samorządy prowadzące wspomniane szkoły, złamały obowiązujące prawo.

Pani minister zwracała uwagę, że program „Szkoła przyjazna rodzinie”, nie jest znany w szczegółach i w związku z tym jest ona  zobowiązana aby zbadać dlaczego wspomniane szkoły zdecydowały się do niego przystąpić, zwłaszcza, że nie było potwierdzenia, kto pokryje koszty jego realizacji.

Okazuje się, że to fałszywa troska, bo resort edukacji przekazuje samorządom, subwencję oświatową, której podstawą jest przede wszystkim ilość uczniów uczęszczających do szkół na terenie danej gminy i nie interesuje się jakie ostatecznie koszty one ponoszą aby sfinansować pełne wydatki związane z utrzymaniem tych szkół.

W tej sytuacji wyrażone z trybuny sejmowej zaniepokojenie minister Kluzik-Rostkowskiej, że przystąpienie do programu może wiązać się z dodatkowymi wydatkami, których nie będzie komu pokryć, jest martwieniem się zdecydowanie na wyrost, ponieważ to samorządy będące organem prowadzącym, zobowiązują się do pokrycia wszystkich wydatków swoich placówek oświatowych.

3. W tej sprawie jest jeszcze jedno poważne zastrzeżenie. Mianowicie chodzi o wątpliwości minister Kluzik-Rostkowskiej co do zwartości programu „Szkoła przyjazna rodzinie”.

Z niejasnych powodów szefowa resortu edukacji sądzi, że program który jest ukierunkowany na poszanowanie wartości tradycyjnych, jest głęboko zakorzeniony w naszej kulturze, w pozytywnych wartościach, wzmacnianiu rodziny, promowaniu małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, kształtowaniu postaw odpowiedzialności obywatelskiej i patriotyzmu, przeciwdziałaniu uzależnieniem i patologiom, wreszcie deprawacji i demoralizacji młodzieży, jest to program, który może szkodzić młodym Polakom.

Pani minister wykorzystując wojewodę mazowieckiego i mazowieckiego kuratora oświaty, będzie nękać wspomniane szkoły kontrolami, bo program nie jest zgodny z ideologią propagowaną przez rząd Donalda Tuska.

4. W tej sytuacji posłowie Prawa i Sprawiedliwości określili ministerstwo Joanny Kluzik-Rostkowskiej jako „resort deprawacji narodowej”, ponieważ akurat jeżeli chodzi o propagowanie w szkołach tzw. ideologii gender, nie tylko temu nie przeciwdziała ale wręcz przeciwnie, tego rodzaju programy promuje i współfinansuje.

Pani minister nie była w stanie tego zróżnicowanego podejścia do tych dwóch różnych programów wyjaśnić, a zarządzenie kontroli w szkołach powiatu wołomińskiego charakteryzowała troską o finanse jednostek samorządu terytorialnego i realizację zadań szkolnictwa wynikającego z Konstytucji RP.

W tej sytuacji określenie ministerstwa edukacji narodowej, resortem deprawacji narodowej, jest jak najbardziej właściwe tyle tylko, że po blisko 7 latach rządów Platformy i PSL-u, brzmi to szczególnie smutno.

Zbigniew Kuźmiuk
[Fot. Facebook]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook