Jedynie prawda jest ciekawa


Rękopisy nie płoną, ale są śmiertelne archiwa

22.02.2016

Kiedy Maria Teresa Kiszczak przyniosła jedną z archiwalnych kart na spotkanie z prezesem IPN dr Łukaszem Kamińskim akurat odwiedzaliśmy po raz wtóry Wrocław i Dolny Śląsk. I tak - via Warszawa, przypomniała się mi pewna historia. Jaka? O tym za chwilę...

Wędrówka niechaj nas zaprowadzi najpierw do wsi koło Lipna, na Kujawy. Tam los swój wiodła rodzina Wałęsów. Przy lampie naftowej siadywali ojcowie i opowiadali o latach wojny, okupacji, trudnym powojniu. Młody Lech słuchał i wiedział, że czeka go wędrówka - do stoczni, na Pomorze. 
Najpierw była służba wojskowa. Odbył ją kapral Wałęsa od rekruta po ostatni centymetr na wojackiej "fali". Dwa lata później znalazł się w oparach gazu przy KM MO w Gdańsku. Znalazł się też w jej oknie. Jak się w nim znalazł?

Wiedział o tym generał i "Człowiek honoru" - według Adama Michnika, nader wpływowego naczelnego redaktora "Gazety Wyborczej". Do generalskiej szafy mozolnie starali się dotrzeć niektórzy badacze, muskali temat reżyserzy "Gier ulicznych", "Uwikłanych", "Psów".

Z dymów wyzionął w końcu "Człowiek z nadziei i styropianu", a może "Człowiek wśród skorpionów"? Jaki to był "Człowiek" rzuciła nieco światła Danuta Wałęsa, co prawda bez ukończonej szkoły podstawowej, która zdała egzamin jako pisarka dzięki woli twórczej Piotra Adamowicza, brata Pawła.

Jej dzieło, co prawda odmienne od opracowania tandemu historyka i socjologa o SB, rzuca nieco światła na Człowieka, który przez establishment post-PRL był malowany najpierw jako facet z siekierą. A nieco wcześniejsze zdjęcie z nim było pewną przepustką do Sejmu i Senatu w 1989 roku.   
Co ma to wspólnego z Dolnym Śląskiem, z aktami, z Kiszczakiem? Ano ma. Otóż Maria Teresa Kiszczak, literatka, bajkopisarka, nie musiała, i pewnie nie wiedziała dokładnie, w jakiej "firmie" pracował jej mąż. On wiedział. Wiedział to od czasu sprawy braci Mołojców, kulis zgładzenia Marcelego Nowotki, represji wobec PSL, działań MBP, szwadronu "nieznanych sprawców", metod pracy Informacji. Wiedział, bo był w Głównym Zarządzie Informacji WP, od czasu, kiedy kierował nim gen. Antoni Skulbaszewskij.

Umierający w listopadzie 2015 r. Kiszczak najpewniej polecił swojej żonie Marii: "kiedy mnie zabraknie, nie będzie miał ciebie kto ochronić. Zanieś papiery do IPN. Ja nie zrobiłem tego 20 lat wcześniej. Nie nosiłem kwitów do Archiwum, w którym by wówczas przepadły, ale Ty teraz zanieś!".  
Kiszczak pamiętał, że Piotr Jaroszewicz i Jerzy Fonkowicz przejęli archiwum Gestapo w pałacu nieopodal Zgorzelca, w Radomierzycach. Skrzynie wypełniały tajne dokumenty. Dowiedział się o nich też Tadeusz Steć, przewodnik sudecki z Jeleniej Góry. Tadeusz Steć, działacz PTTK, uhonorowany licznymi odznaczeniami, został zamordowany we własnym mieszkaniu w styczniu 1993 roku. Jego śmierć  nie została wyjaśniona. 
Drugi z wtajemniczonych w tamto archiwum, o którym musiał wiedzieć generał Kiszczak był generał Jerzy Fonkowicz. dyrektor Departamentu Kadr MON, a wcześniej płk Oddziału II Armii Ludowej i szef specjalnej grupy bojowej Sztabu Głównego Oddziału II AL.

To on 17 lutego 1944 roku na rozkaz Mariana Spychalskiego przeprowadził akcję na archiwum Delegatury Rządu na Kraj w Warszawie. W jej wyniku kontakt konspiracyjny Armii Krajowej został ujawniony Gestapo, a AL zdobyła materiały przedwojennej agentury w szeregach KPP. Po wojnie był on szefem Oddziału III Głównego Zarządu Informacji WP (osłona kontrwywiadowcza WP). I to on brał udział w przejęciu niemieckiego archiwum w pałacu nad Nysą Łużycką. Zmarł tragicznie w 1997 roku... w następstwie długotrwałych tortur, zadanych mu w jego domu w Konstancinie. 
I w końcu premier PRL Piotr Jaroszewicz. W 1990 roku zabrał się za pisanie pamiętnika. Nie dokończył dzieła. Został brutalnie zamordowany, po torturach, z żoną Alicją Solską. Także w niewyjaśnionych okolicznościach, nocą z 31 sierpnia na 1 września 1992 roku, w swoim domu w Aninie. Sprawców ani motywu nie wykryto. Część materiału dowodowego została wykradziona. Materiały zniknęły z Komendy Głównej Policji.  
Rękopisy nie płoną - pisał Bułhakow. A mikrofilmy?

W lutym 1993 r. UOP przejął dokumenty z teczek SB dotyczące m.in. Lecha Wałęsy, Bogdana Borusewicza i Lecha Kaczyńskiego. Urząd wygarnął je po prowokacji z zakupem uranu, z mieszkania Jerzego Frączkowskiego, byłego szefa Inspektoratu 2 w Wydziale Studiów i Analiz gdańskiego WUSW, czyli SB. Dokumenty nigdy jednak nie dotarły do archiwum, ani do prokuratury. Ślad po nich zaginął w Kancelarii prezydenta Wałęsy.   

Artur S. Górski 

tekst ukazał się na portalu wybrzeze24.pl

[fot. PAP/Jacek Turczyk]

Warto poczytać

  1. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  2. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  3. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  4. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  5. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  6. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  7. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  8. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook