Jedynie prawda jest ciekawa


Raziła mnie fala dezinformacji

25.04.2015

"Niezrozumiały był dla mnie prześmiewczy ton, który nierzadko towarzyszył dyskusjom o katastrofie. Coraz częściej rozpowszechniane były tezy, które nie miały odzwierciedlenia w faktach" - mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info Natalia Wojtanowska, autorka książki „Aspekty prawne Katastrofy Smoleńskiej”.

„Aspekty prawne Katastrofy Smoleńskiej”. Co oznacza ten tytuł?

Jak sama nazwa wskazuje książka jest poświęcona prawnym zagadnieniom katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r.

Warto zaznaczyć, iż pełny tytuł to „Aspekty prawne Katastrofy Smoleńskiej - wybrane problemy”, z uwagi na fakt, iż książka nie obejmuje całej złożonej problematyki. Dla przykładu pozostawia na uboczu rozważania związane z przestrzeganiem przez Polskę Europejskiej Konwencji Praw Człowieka czy też śledztwo prowadzone przez polską prokuraturę.

 

Jak doszło do powstania tej książki?

Od początku uważnie śledziłam doniesienia medialne z przebiegu badania przyczyn katastrofy smoleńskiej i już wtedy raziła mnie fala dezinformacji jaka roztaczała się wokół tej sprawy. Niezrozumiały był dla mnie prześmiewczy ton, który nierzadko towarzyszył dyskusjom o katastrofie. Coraz częściej rozpowszechniane były tezy, które nie miały odzwierciedlenia w faktach. A na dodatek temu wszystkiemu wtórował osąd, iż Państwo Polskie w obliczu tragicznych zdarzeń z kwietnia 2010 r. zdało egzamin.

To wszystko nie pozwalało przejść koło tematu obojętnie, mało tego, stało się impulsem do podjęcia tematu na szczeblu pracy magisterskiej. Ta z kolei spotkała się z dużą aprobatą a następnie propozycją jej opublikowania.

 

Na czym oparta jest praca?

Praca jest analizą porównawczą. Głównym zamierzeniem było przywołanie wydarzeń sprzed i po katastrofie, a następnie skontrastowanie ich z przepisami prawa. Myślę, że mocnym punktem książki jest jej konstrukcja oparta na chronologii wydarzeń. Powyższy układ pozwala lepiej zrozumieć ciąg przyczynowo-skutkowy podejmowanych decyzji w związku z katastrofą smoleńską.

Ponadto, całość analizy odbywała się w duchu art. 7 Konstytucji RP, czyli sprawdzeniu czy organy władzy państwowej działały na podstawie i w granicach prawa.

Badaniu została poddana organizacja wizyty zagranicznej z udziałem Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego ze szczególnym uwzględnieniem obowiązujących procedur kancelaryjnych i zasad protokołu dyplomatycznego.

Najwięcej uwagi poświęciłam ocenie wyboru konwencji chicagowskiej wraz z jego późniejszymi konsekwencjami.

 

Czy są jakieś dokumenty, do których nie miała Pani dostępu a budzą ciekawość i chciałaby mieć Pani możliwość je przejrzeć?

Jest szereg dokumentów, do których nie miałam dostępu. Przede wszystkim nie miałam dostępu do akt śledztwa prowadzonego przez Naczelną Prokuraturę Wojskową. Należy jednak podkreślić, że zdobyty przeze mnie materiał dostarczył wystarczającej ilości dowodów, by wyciągnąć końcowe wnioski.

Jeśli chodzi o dokumenty, które chciałabym zobaczyć, to będzie to na pewno upoważnienie ministra Jerzego Millera do podpisania 31 maja 2010 r. memorandum o porozumieniu ze stroną rosyjską w sprawie otrzymania kopii rejestratorów lotów, jednocześnie pozbawiające Rzeczpospolitą Polskę głównych dowodów w śledztwie jakimi są oryginały czarnych skrzynek.

 

To Pani pierwsza książka? Z jakimi reakcjami spotyka się Pani ze strony czytelników?

Tak, to moja pierwsza książka i tym bardziej cieszy mnie jej pozytywny odbiór nie tylko wśród osób interesujących się prawem. Starałam się w sposób przystępny dla każdego,  podjąć tematykę, która kojarzy się z hermetycznym językiem i zawiłymi interpretacjami.

Ponadto myślę, że niebagatelny wpływ na to zainteresowanie ma fakt, iż książka nie posiada podłoża politycznego. Stawiane w niej wnioski i oceny są wyłącznie wynikiem analiz dostępnych dokumentów i  zaistniałych zdarzeń.

 

Rozmawiał Jan Lorek

 

Natalia Wojtanowska – absolwentka Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Stypendystka na Università per Stranieri di Perugia, Università di Macerata oraz Budapesti Pázmány Péter Katolikus Egyetem.

 

[Fot. Jan Lorek]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook