Jedynie prawda jest ciekawa


Rasiści z „Polityki”

30.06.2013

Zazwyczaj staram się „korzystać z okazji do milczenia”, gdy chodzi o tematykę religijną, jednak troska jaką wykazał się przed kilkoma dniami w Tok FM Adam Szostkiewicz wobec przybycia do Polski ojca Bashobory 6 lipca oraz okładka „Polityki” z tego tygodnia… cóż – to są jednak rzeczy nad którymi należy się zastanowić.

Szostkiewicz jest wśród salonowców (niedawno się dowiedziałem – młody jestem) jakimś ekspertem od Kościoła Katolickiego, człowiekiem, którego zaprasza się do radia w sytuacji gdy akurat Szymon Hołownia ma katar. No więc pan Adam z troską pochyla się nad nami – ciemnymi katolami, którzy odprawiają na Stadionie Narodowym jakieś tanie, ludyczne obrzędy, zamiast pójść na spotkanie z… bo ja wiem – ojcem Sową.

„Polska pobożność jest smutna, poważna, cierpiętnicza. A tutaj jest coś zupełnie innego, elektryzującego” – tłumaczy pan redaktor. To akurat coś czego się należało spodziewać, ale dalej jest ciekawiej. Otóż pan redaktor jak na znawcę przystało wykazuje się całkowitą… zresztą – proszę by Państwo sami przeczytali:
„Bashobora wcale nie jest taki znowu charyzmatyczny (...) Jednak kiedy wokół jakiejś postaci zgromadzi się duża grupa ludzi, która oczekuje, że coś jej się przydarzy, powstaje taka elektryczna atmosfera, w której wszelkie wyładowania atmosferyczne są możliwe”.

Spieszę teraz redaktorowi Szostkiewiczowi coś wyjaśnić. Otóż – ojca Bashobory nie nazywa się „charyzmatykiem” dlatego, że jest on charyzmatyczny, tylko dlatego (jak wiedzą prawdziwi katolicy), że posiada on charyzmat to jest, w telegraficznym skrócie, dar Ducha Świętego. Można to zresztą znaleźć w googlach.

No ale nie kopmy leżącego. Dalej dowiadujemy się, że 57 tys. osób, które przyjadą na Stadion Narodowy 6 lipca to ludzie „z dużymi problemami społecznymi czy osobistymi, oni tam mają swoje pięć minut kontaktu z lepszą rzeczywistością” i redaktor jest łaskaw porównać ojca Bashoborę z ojcem Tadeuszem Rydzykiem, co ma chyba w jakiś sposób ośmieszyć ugandyjskiego kapłana (i całe spotkanie). Potem red. Szostkiewicz jest łaskaw przytoczyć jakieś nieweryfikowalne świadectwa duchownych, którzy podobno pukają się w głowę gdy wierni oświadczają im, iż podczas spotkań i mszy z o. Bashoborą doświadczyli spotkania z Chrystusem. Pada oczywiście słowo „świr”. Nie wiem jak redaktor i jego znajomi duchowni, ale mi się zawsze zdawało, iż spotykamy Jezusa za każdym razem gdy uczestniczymy w Mszy św.

A teraz najlepsze. „Tak to jest pomyślane, podobnie jak rozwój egzorcyzmów w Polsce (…)Ale to nie sposób na powstrzymanie tej złej, agresywnej laicyzacji. To nieporozumienie” – załamuje ręce nad biednymi ciemnogrodzianami redaktor Szostkiewicz. I dalej robi się już zwyczajnie paskudnie: „To pokazuje, jaka zaszła zmiana. Jeszcze kilka lat temu byli w Polsce biskupi, którzy uważali, że nie tędy droga, aby urządzać w Polsce szamańskie widowiska (…) Bo na tym nie zbudujemy trwałej religijności”.

Nie wiem jak Państwo, ale ja w tej wypowiedzi czuję jedno – okropny smród rasizmu. Ojciec Bashobora jest Ugandyjczykiem, czarnym Afrykaninem. Porównanie więc jego działalności misyjnej, spotkań i mszy świętych z szamanizmem (czyli w domyśle – czymś prymitywnym? Gorszym?) jest nie tyle niesmaczne, co po prostu rasistowskie, i to w realnym, a nie politpoprawnym znaczeniu. Preludium do słów Szostkiewicza stanowiła okładka „Polityki” z tego tygodnia – duże zbliżenie na skupione oblicze ojca Bashobory i podpis „Nadjeżdża uzdrowiciel”. Przepraszam – może jestem przewrażliwiony, ale okładka ta ma tak dalece niesmaczny podtekst, że gdyby „Polityka” wychodziła w USA to wybuchłby taki skandal, że cała redakcja poleciałaby jak wystrzelona z armaty. Naprawdę – w Stanach pisma obrywały za o wiele bardziej niewinne, subtelne rzeczy. Ale tutaj? „Polityka” i wiele skumanych z nią środowisk ma zwyczaj doszukiwania się rasizmu, nazizmu, faszyzmu i seksizmu w każdej wypowiedzi katolika, duchownego czy kogokolwiek kojarzonego z szeroko pojętą prawą stroną. Sypią się wtedy gromy, przyjeżdża TVN i człowiek nawet całkowicie niewinny musi tłumaczyć, że nie jest wielbłądem. Tutaj mamy rasizm nieomal kolonialny w swym przekazie i jakoś wszystko cacy. No ale wiadomo – redaktor Szostkiewicz to „swój”, „Polityka” jest „swoja”, a „swoi” mogą więcej. A poza tym ojciec Bashobora to ksiądz, więc tym bardziej wobec niego wolno więcej.

Ja niestety nie mogę być obecny 6 lipca na spotkaniu na Stadionie Narodowym – jestem wtedy w Warszawie, ale obowiązki już będą przywoływały mnie na rodzinne Pomorze. Zachęcam natomiast każdego aby przybył na Narodowy. To z pewnością unikatowe doświadczenie i możliwość wspaniałej modlitwy. Każdy znalazłby tam dla siebie miejsce – redaktorowi Szostkiewiczowi również szczerze to polecam.

Arkady Saulski

Warto poczytać

  1. 1270kijowniaij 25.04.2018

    Oto i są. To oni żerują na dramacie niepełnosprawnych...

    Jeszcze kilka godzin temu pisaliśmy, że w tym sporze dawno przestało chodzić o dobro niepełnosprawnych, a ktoś próbuje zbić na nim kapitał polityczny i pieniądze. Okazuje się, że nie trzeba było długo czekać na potwierdzenie naszych przypuszczeń.

  2. 1270facebookstefczyk 25.04.2018

    Tych słów już nie napiszesz na Facebooku

    Nowy regulamin największego portalu społecznościowego wchodzi w życie 25 maja

  3. 1270twitterPOl 25.04.2018

    „Im zależy tylko na pieniądzach. Wykorzystują swoje niepełnosprawne dzieci”

    Za nami kolejne godziny protestu opiekunów dzieci niepełnosprawnych. Mimo szerokich propozycji ze strony rządu, protestujący nie zamierzają ustąpić. Jeszcze kilka dni temu zastanawialiśmy się kto im płaci

  4. 1270kodomi 20.04.2018

    Totalny odlot KOD. Zbierają relikwie od „obrońców demokracji”

    Jeszcze niedawno KOD miał mocarstwowe plany odbicia Polski z rąk „kaczystów"

  5. pomnik18042018 19.04.2018

    Amerykanie zlikwidują pomnik katyński? „Rosyjscy oligarchowie planują w tym miejscu zbudować hotel"

    Według przedstawiciela amerykańskiej Polonii, który wystąpił w programie Marcina Roli w telewizji wRealu24.pl, zagrożona jest przyszłość Pomnika Katyńskiego w Jersey City.

  6. 1270kaczynskiprezesnaczelnik 19.04.2018

    Znany polityk o Jarosławie Kaczyńskim: Jest jak Piłsudski!

    Naczelnik, Wódz, Marszałek. To tylko niektóre określenia, którymi politycy opozycji i nieprzychylni PiS dziennikarze nazywają prezesa partii rządzącej Jarosława Kaczyńskiego

  7. 1270pawlowiczkrystyna 19.04.2018

    Prof. Pawłowicz przesadziła? Obraża byłych prezydentów

    Krystyna Pawłowicz słynie z mocnych i kontrowersyjnych wypowiedzi

  8. 1270luck22yluck222 18.04.2018

    Wspaniała inicjatywa niepełnosprawnego Łukasza Warzechy

    Wydawałoby się, że w dzisiejszych czasach trudno o bezinteresowną pomoc, a z pewnością jeszcze trudniej oczekiwać jej od osób, które na co dzień same potrzebują pomocy. .

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook