Jedynie prawda jest ciekawa

Radwański: Kopacz sama siebie zaatakuje

22.09.2014

Rozmowa z Robertem Radwańskim.

Stefczyk.info: W Pałacu Prezydenckim doszło do zaprzysiężenia rządu Ewy Kopacz. Jak Pan ocenia tę zmianę? Czy to krok w dobrą stronę?

Robert Radwański: Na pewno mamy do czynienia z pewną nowością. Na szczęście naszego byłego pana premiera niemal nie ma już w Polsce. On zapewne będzie chciał wpływać na decyzje, będzie chciał sterować. Będzie miał jakiś wpływ na politykę, ale to będzie raczej wpływ telefoniczno-towarzyski. Po samym rządzie nie spodziewam natomiast się niczego dobrego. To jest właściwie kopia z poprzedniej ekipy. To są ludzie Tuska, z małym wyjątkiem Grzegorza Schetyny, który wszedł do rządu.

Wiele osób to zdziwiło.

Jednak zauważmy, że jakby na złość dali Schetynie bardzo trudny resort. Ten człowiek nie zna się na dyplomacji. On zapewne nie zdąży nawet poznać dyplomatów pracujących w Warszawie. Mamy więc niby „kopa w górę”, ale równocześnie z małym prztyczkiem. Jedynym człowiekiem, który się w miarę sprawdził, jest minister obrony narodowej. To młody człowiek, który radzi sobie całkiem nieźle w ciężkich czasach. Reszta to popłuczyny po poprzednim rządzie. Ci ludzie nie dadzą niczego nowego Polsce. Będziemy oglądać kompletną degrengoladę.

To sytuacja dobra dla opozycji? Po premier Kopacz wiele osób spodziewa się serii kompromitacji...

Pani Kopacz to jeden z czterech, pięciu polityków, najmocniej obciążonych Smoleńskiem. Dla opozycji sytuacja rzeczywiście jest komfortowa. Pewnie pani Kopacz będzie się mylić codziennie. Trzeba tylko punktować jej wyskoki. Ona jest kobietą, więc trudniej będzie ją atakować niż premiera Tuska. Jednak Kopacz chyba sama siebie zaatakuje...

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Andrzej Wiktor/wSieci]

Słowa kluczowe:

Ewa Kopacz

,

Donald Tusk

,

Polska

,

polityka

,

rząd

,

Radwański

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook