Jedynie prawda jest ciekawa


Pyza: Dobry moment na sprzątanie w PZPN

25.11.2011

W Polskim Związku Piłki Nożnej najwyraźniej ktoś kogoś oszukał, nie wywiązał się z danej obietnicy, zdradził. Efektem tego jest wielka afera, która może okazać się aferą korupcyjną. Co ciekawe, wszyscy o niej mówią, ale niewielu ona dziwi. Można odnieść wrażenie, że – prędzej czy później – spodziewano się wybuchu jakiejś sensacji z przestępczą działalnością najważniejszych działaczy w tle. Bo towarzystwo rządzące polską piłką, poza generalnym wstydem, jaki nam przynosi przy okazji wszelkich publicznych aktywności – powiedzmy delikatnie – godne zaufania nie jest.

Nowa minister sportu zawiadomiła prokuratora generalnego o możliwym przestępstwie, a PZPN poprosiła o wyjaśnienia. Zastawia się, nad wnioskowaniem do sądu o wprowadzenie do Związku kuratora.

Można się zastanawiać, nad czym zastanawia się pani minister. Czy naprawdę oczekuje, że pismo z wyjaśnieniem sprawy z PZPN będzie wiarygodne? Kto je napisze, jeśli nie zaufany Grzegorza Laty, nad którym prezes będzie stał i łamaną polszczyzną (bo z poprawną ma kłopoty) dyktował podwładnemu swą linię obrony.

Joanna Mucha powinna taki wniosek o kuratora sporządzić i to jak najszybciej, zanim chłopaki od Laty zdążą jak najwięcej pochować.

To dobry moment na zrobienie porządków w PZPN. Dotychczas wszyscy politycy, którzy chcieli posprzątać piłkarską centralę, przegrywali z UEFĄ, która – jak wszyscy w świecie sportu wiedzą – jest podobnie działającą, tyko na większą skalę, kliką jak PZPN. Europejska Unia Piłkarska groziła, że nas zawiesi, wykluczy i skompromituje, a polscy politycy się uginali. Teraz, jak sądzę, niewiele nam mogą zrobić. Nie zawieszą polskiej reprezentacji, bo nie uczestniczymy w żadnych rozgrywkach międzynarodowych (eliminacjach czy turniejach), z Euro nas nie wyrzucą, bo bez gospodarza się nie odbędzie. Gospodarza Euro nie zmienią, bo jest już za późno – reprezentacje rezerwują hotele, ośrodki treningowe, bilety są sprzedane, stadiony kończą się budować, cała logistyczna machina jest za bardzo rozpędzona, by nagle, na pół roku przed imprezą wszystko zmieniać.

A zatem - teraz albo nigdy.

Po co? Choćby po to, że ktoś z zewnątrz wreszcie zajrzał w papiery tego państwa w państwie. Żeby zanalizować umowę z firmą Sportfive, której włodarze (na czele z postacią Andrzeja Placzyńskiego – według „Wprost” porucznika SB prowadzącego m.in. o. Konrada Hejmę) mogą do końca swoich dni wieść dostatnie życie tylko z kontraktów zawieranych z (bądź dzięki) PZPN. Żeby sprawdzić, czy opłacało się oddać tej firmie wyłączność na sprzedaż praw do transmisji spotkań polskiej reprezentacji (przez co m.in. kadra musi grać kilka meczów w roku za granicą ze słabymi rywalami – stąd niedawny absurdalny mecz z Białorusią na niemieckiej prowincji). Żeby przyjrzeć się umowom na budowę nowej siedziby związku (czego ma dotyczyć aktualna afera). Żeby wczytać się w całość finansów związku – sprawdzić umowy ze sponsorami, policzyć ile z wpływów PZPN-u trafia do działaczy, ile jest przeznaczane na reprezentacje i szkolenie młodzieży, a ile gdzieś się zawierusza.

Jeśli wierchuszka PZPN przetrwa i ten kryzys, lepsza okazja na skontrolowanie jego kazamatów może się nie nadarzyć, bo za kilka miesięcy zaczynać będziemy eliminacje do brazylijskiego mundialu, z których nie chcielibyśmy być wyrzuceni.

Jest tylko jeden problem – na wiosnę w europejskich pucharach grać będzie stołeczna Legia. Warszawiacy mają najlepszy sezon od kilkunastu lat i zaczynają obawiać się ich uznane europejskie kluby. Gra Legii (w której, co jest ostatnio rzadkością, większość drużyny stanowią Polacy) jest piękna i skuteczna i szkoda byłoby przeciąć tę wspaniałą europejską przygodę, rozpoczętą w Moskwie, kontynuowaną w Bukareszcie, a kto wie, może w lutym w Londynie z Tottenhamem? Zawieszenie klubu w Lidze Europy jest jedynym straszakiem, jaki ma na nas UEFA, ale od czego są przyjaźnie, których dowody widzieliśmy w telewizjach – Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego – z Michelem Platinim? Będzie okazja z nich skorzystać.

Marek Pyza

[fot. PAP / Bartłomiej Zborowski]

 

Warto poczytać

  1. Orbanwiki 17.01.2018

    „Węgrzy przyjęli 1300 uchodźców i deklarują gotowość przyjmowania kolejnych”. Orban oszukał Polaków?

    Lewicowo-liberalne media sugerują, iż zostaliśmy "zdradzeni” przez naszych bratanków.

  2. 1270ragazetawyborczakuczok 11.01.2018

    Maski Opadły. Gazeta Wyborcza piórem swojego publicysty otwarcie obraża 90 proc. Polaków

    - W żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu – pisze w swoim artykule dla portalu „Gazety Wyborczej” Wojciech Kuczok, pisarz i publicysta gazety.

  3. nowacka10012018 10.01.2018

    Barbara Nowacka mówi, że zabijanie dzieci do 12 tygodnia ich życia to „europejski standard”

    – Nasza ustawa przywraca normalność. Dostęp do edukacji seksualnej, antykoncepcji, opieki medycznej, a także bezpiecznej i legalnej aborcji – to nie jest nic nadzwyczajnego, to europejskie standardy.

  4. pejzaz09012017 09.01.2018

    Pejzaż z upadkiem Ikara, czyli co zmienia rekonstrukcja rządu?

    Po rekonstrukcji rządu część prawej strony rozpacza i lamentuje w sieciach społecznościowych, niektóre koterie zdążyły już nawet wskazać, iż prezydent Andrzej Duda stoi po tej stronie, po której "stało ZOMO".

  5. 1270chinczxykias 28.12.2017

    Cejrowski: To najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Masowy zbrodniarz

    - Chiny, to najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Tam przymusowo morduje się poczęte dzieci, jeżeli to jest drugie dziecko

  6. Tusk24112017 14.12.2017

    Nowa rola dla Tuska

    Zawsze powtarzałem, że polskie kino odniosło potężną stratę gdy Donald Tusk zdecydował się po 89 roku dążyć do kariery politycznej aniżeli filmowej.

  7. zosia05122017 05.12.2017

    Zdążyć z pomocą chorej dziewczynce. Wspieramy akcję #stawiamyzosienanogi

    Według większości specjalistów schorzenie miało sprawić, że dziewczynka nigdy nie będzie chodzić. Nigdy nie będzie samodzielna. A jednak pojawiła się nadzieja.

  8. 1270antypisa2 01.12.2017

    To się nazywa Targowica – przeciwnicy PiS od lat piszą donosy na Polskę do Europarlamentu.

    Jeden z twitterowych profili demaskujących działania opozycji opublikował listy, jakie obywatele Polski już kilka lat temu przesyłali do Parlamentu Europejskiego skarżąc się na łamanie demokracji w Polsce

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook