Jedynie prawda jest ciekawa


Pytel: Za mało odwiertów, aby uznać, że nie mamy łupków

15.06.2013

Nie ma dotąd wiarygodnych danych, które uzasadniałyby tezy, postawione już przez niektóre media, że w Polsce nie ma gazu łupkowego. Do takich wniosków można dojść po zapoznaniu się z wywiadem udzielonym „Naszemu Dziennikowi” przez Grzegorza Pytla, członkiem międzynarodowej rady doradczej organizacji Shale Gas Europe i ekspertem Instytutu Sobieskiego.

Żeby wiarygodnie ocenić zasoby gazu łupkowego i innych surowców naturalnych, należy wykonywać próbne odwierty w obszarach perspektywicznych, około jednego na 100 km kwadratowych. Polska niewątpliwie jest regionem perspektywicznym. Problem tylko w tym, czy da się ten gaz zlokalizować i czy są tzw. punkty koncentracji (ang. sweet spots) - mówi Grzegorz Pytel. Jego zdaniem, aby mieć jakieś pojęcie o zasobach łupkowych w Polsce trzeba wykonać ponad tysiąc wierceń. Zrobiono zas ich... niespełna 50.

- Stąd stwierdzenie, że dotychczasowe odwierty nie spełniają oczekiwań, jest prawdziwe, ale to oczywiste. Gdyby ta ilość odwiertów już była obiecująca, to znaczyłoby, że mamy jakieś olbrzymie szczęście. Fakt, że nie jest, świadczy tylko o tym, że należy kontynuować poszukiwania - tłumaczy ekspert. Winą za taki stan rzeczy Grzegorz Pytel obarcza rząd Donalda Tuska.

- Aby firmy podjęły poszukiwania, muszą otrzymać bardzo dobre warunki finansowe, bo tylko one uzasadniać będą ogromne ryzyko. Ponieważ rząd żadnej firmy nie może dyskryminować, posiadacze wszystkich licencji takie warunki musieliby uzyskać. W takiej sytuacji, gdyby doszło do rozwoju produkcji gazu z łupków, byłoby to rabunkiem kraju. Należało udzielić kilku licencji, które byłyby kosztem poszukiwań i zdobycia wiedzy. Gdyby poszukiwania dawały obiecujące wyniki, za kolejne pobrano by już sporą opłatę. Tak chciał przed 2007 r. zrobić wiceminister Mariusz-Orion Jędrysek, ale jego polityka po zmianie rządu nie była kontynuowana, a jego plany zostały zniweczone

- wyjaśnia i dodaje, że już latem 2010 r. ostrzegał, że Polska raczej nie ma szans na stanie się „drugą Norwegią”, jak to głosiła ówczesna propaganda.

- Norwegia nie jest Norwegią, dlatego że posiada duże złoża ropy i gazu, ale dlatego że jest zarządzana przez kompetentny i patriotyczny rząd, dbający o długoterminowe interesy własnej ojczyzny

- mówi Grzegorz Pytel.

Slaw/ "Nasz Dziennik"

[FOTO: CCWikimedia]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook