Jedynie prawda jest ciekawa

"wSieci": Pytania o Panteon

21.09.2015

Grozi nam to, że będziemy mieli na warszawskiej „Łączce” panteon bez wszystkich bohaterów. Kilka rodzin już zdecydowało, że zabiera szczątki Żołnierzy Wyklętych do rodzinnych grobów. Tak postanowili m.in. krewni legendarnego mjr. „Łupaszki”. Spotkanie u prezydenta Dudy miało załagodzić trudną sytuację, którą obecna głowa państwa odziedziczyła po poprzedniku – pisze na łamach nowego wydania tygodnika „wSieci” Marcin Wikło.

Artykuł Marcina Wikło dotyczy powązkowskich kwater „Ł” i „Ł II”, w których pochowane były ofiary komunizmu, Żołnierze Wykleci. Marcin Wikło opisuje sprawę Panteonu-Mauzoleum Wyklętych-Niezłomnych postawionego na terenie kwatery „Ł”, gdzie przeprowadzono już ekshumację. Mimo że po trzech latach pracy wydobyto z dołów śmierci szczątki 198 osób, a zidentyfikowano już 40 z nich, to 27 września w panteonie zostaną złożone 34 trumienki ze szczątkami. Tyle miejsc polecono przygotować robotnikom pracującym przy panteonie: np. rodzina kmdr. Zbigniewa Przybyszewskiego zdecydowała się pochować go na Oksywiu. W rodzinnym grobie poza Warszawą ma spocząć także legendarny dowódca V Wileńskiej Brygady AK mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”. Rodzina kmdr. Stanisława Mieszkowskiego wstrzymuje się z decyzją o pochówku.

Jednak, jak zauważa Witold Mieszkowski, architekt, urbanista, syn komandora, który przez lata starał się o upamiętnienie ofiar komunizmu w tym miejscu: — „Łączka” powinna być oczywiście pierwszą nekropolią Rzeczypospolitej, ale mam na myśli całą „Łączkę”, kwatery „Ł” i „Ł II”. A więc nie mówmy o żadnych pogrzebach, dopóki nie wydobędziemy stamtąd szczątków wszystkich bohaterów. Tymczasem, jak pisze Marcin Wikło, jest jeszcze sprawa kwatery „Ł II”. Wiadomo o niej wiele, są na niej postawione 194 groby z lat 80. Leżą w nich m.in. komunistyczni aparatczycy […]. Pod tymi grobami znajdują się zbiorowe mogiły, a w nich, na co wskazują badania historyczne, tacy bohaterowie jak płk Łukasz Ciepliński, gen. Emil Fieldorf czy rtm. Witold Pilecki i prawie setka innych. To na nich chcą poczekać z inauguracją panteonu niektóre rodziny. W imieniu tej mniejszości (choć proporcje nie powinny mieć w tej sprawie decydującego znaczenia) wypowiadał się prezes Fundacji „Łączka” Tadeusz M. Płużański. Wyraził obawy wielu osób. Że rodziny są dzielone i rozgrywane przez urzędników tylko z tego powodu, iż panowie Kunert, Komorowski i Nałęcz postanowili postawić na szybko jakikolwiek obiekt, byle zdążyć z rozpoczęciem budowy przed końcem kadencji poprzedniego prezydenta. I teraz, w pośpiechu, próbują maskować swoją opieszałość oraz zaniedbania z lat ubiegłych.

Autor pisze także o spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z historykami, przedstawicielami instytucji państwowych i społecznych, które zajmują się upamiętnianiem ofiar komunizmu, rodzinami ofiar, bohaterów pomordowanych w mokotowskim więzieniu i odnalezionych na warszawskich Powązkach w kwaterze „Ł”. Jak pisze Marcin Wikło zabrakło na spotkaniu przedstawicieli tych rodzin, które wciąż czekają na identyfikację najbliższych, oraz tych, których bliscy leżą najprawdopodobniej w spornej kwaterze „Ł II”. Podczas spotkania prezydent Andrzej Duda oświadczył: „Chcę od razu powiedzieć — uważam, że powinniśmy przeprowadzić 27 września uroczystość pochówku zidentyfikowanych bohaterów. Zgodnie z wolą ich rodzin i tym, czego pragną ich najbliżsi. Po to, by następnie kontynuować tę działalność” — zadeklarował.

Więcej o sprawie Panteonu-Mauzoleum Wyklętych-Niezłomnych w tygodniku „wSieci”, w sprzedaży od 21 września br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html


CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook