Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Putin - siewca nienawiści wewnątrz narodów

18.04.2014

Smoleńsk zdecydowanie pogłębił rów dzielący Polaków. To mogło być jednym z celów takiego rozegrania wydarzeń 10/04...

Ile jeszcze czasu potrzeba światu zachodniemu aby zrozumieć jak twardego przeciwnika mają na wschodzie? Czy Zachód w ogóle kiedyś to zrozumie i rozgryzie Władimira Władimirowicza? Czy może jednak ignorancja w tym przypadku jest dla zachodnich przywódców po prostu wygodniejszym rozwiązaniem? Wiadomo: czasami lepiej wiedzieć mniej i zrzucać odpowiedzialność właśnie na niewiedzę...

Dziś Putin po raz kolejny potwierdził jak cwanym jest graczem. W perfekcyjnie zaplanowany sposób buduje sobie wyznawców wśród Rosjan i rozgrywa zachodnich przywódców. Dziś podczas „rozmowy z narodem” prezydent Rosji powiedział, że to co się wydarzyło na Krymie nie było wcale zaplanowane, a działania Rosji były zwyczajną szybką reakcją na prośbę Krymczan. Jednak podczas tej samej konferencji stwierdził, że za krymskimi separatystami strategicznie działali rosyjscy żołnierze. Czyli ta strategia była zaplanowana – taktycznie i technicznie. I ta wersja jest bardziej prawdopodobna. 

Bowiem Putin uwielbia dzielić i siać nienawiść – między narodami i wewnątrz narodów. Konsekwentnie na terytorium Krymu, poprzez podręcznikową wręcz rosyjską propagandę przedstawiał społeczeństwu kijowskich manifestantów jako faszystów. Zresztą takiego określenia coraz częściej używa rosyjska propaganda – a za tym i rosyjskie społeczeństwo – wobec Zachodu. Putinowi udało się obudzić wewnętrzny konflikt na Ukrainie – między proeuropejskimi zazwyczaj Ukraińcami i separatystami, którzy zazwyczaj są osobami pochodzenia rosyjskiego. Tak samo buduje teraz strategicznie coraz większą przepaść między Rosjanami, a Zachodem.

"Duszę się. Boję się NATO" – mówił dziś na konferencji prasowej Putina jeden z rosyjskich obywateli. Przecież to wyraźne nastawianie Rosjan przeciwko „faszystowskim” i „groźnym” krajom świata zachodniego. To podobny schemat, jaki prezydent Rosji stosował wobec narodu Czeczeńskiego – swój cel uzyskał, gdyż dla przeciętnego Rosjanina Czeczeniec to synonim terrorysty.

Putin zamieszał też sporo w polskim społeczeństwie. 10 kwietnia 2010 r. zdecydowanie pogłębił rów dzielący Polaków stojących po różnych stronach politycznej barykady. Bo teraz sprawa nie rozgrywa się już o czyste polityczne kalkulacje, ale także o honor i godność. Katastrofa smoleńska i wszelkie jej konsekwencje na długie lata uderzyły w polską scenę polityczną, działając – niestety – zdecydowanie na korzyść jednych, a wykrzywiając obraz tych drugich. Dzięki wspaniale rozegranej medialnej kampanii polska prawica dla sporej – na szczęście nie całej – części społeczeństwa stała się symbolem „oszołomów” czy „ludzi chorych z nienawiści do Rosji”. I trudno zaprzeczyć, że palce w tym maczał Putin. Jakkolwiek nie wyda się to zabawne fanom Millera i Macieja Laska, to mogło być jednym z celów takiego, a nie innego rozegrania wydarzeń 10/04...

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na facebooku!

Magdalena Czarnecka

[fot. PAP/EPA]


CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook