Jedynie prawda jest ciekawa


Przyzwoitość olimpijczyka

07.08.2012

Dużo prawdy jest w stwierdzeniu, że miarą przyzwoitości olimpijczyka na igrzyskach jest walka o wynik w granicach rekordu życiowego. Idąc tym tropem - większość naszych reprezentantów w Londynie zachowało się nieprzyzwoicie, ale są też tacy, którzy (niespodziewanie) stanęli na wysokości (olimpijskiego) zadania. Za to im dziękuję, za to kocham sport.

W dziesiątym dniu rywalizacji nasz dorobek powiększyli zajmując trzecie miejsca sztangista Bartłomiej Wojciech Bonk i zapaśnik w stylu klasycznym Damian Janikowski.

W podnoszeniu ciężarów w kategorii 105 kg Bonk godnie zastąpił tego, na którego bardzo liczyliśmy - Marcina Dołęgę. Nasz faworyt zawiódł, w rwaniu trzykrotnie spalił podejście do 190-kilogramowego ciężaru i odpadł z turnieju. A Bartłomiej Bonk w dwuboju uzyskał 410 kg - zapisany w oficjalnych statystykach rekord życiowy ma tylko o kilogram lepszy.

Polak po konkursie z dumą powiedział serwisowi sport.pl: - Zdaję sobie sprawę, że mój medal jest zaskoczeniem, poza najbliższymi nikt na mnie nie liczył. Miałem bardzo duże problemy ze zdrowiem, dwa miesiące temu jeszcze się zastanawiałem, czy w ogóle jechać do Londynu. Ale ostatecznie udało się przygotować na tyle, że podczas zawodów olimpijskich pobiłem swoje rekordy życiowe. Dwie rzeczy mi w tym roku wyszły, bliźniacza ciąża i ten brązowy medal.

Brązowy medalista z Londynu i  jego żona - także sztangistka - Barbara Sachmacińska - Bonk, spodziewają się na przełomie listopada i grudnia dwóch córeczek. Mają już ośmioletniego synka. To właśnie swojej rodzinie niespodziewany medalista zadedykował swój sukces.

Teraz druga strona medalu, czyli medali brak. Pływacy. Liczyliśmy na wiele. Czerniak, Korzeniowski, Jędrzejczak… Ani jednego podium. Żaden z naszych pływaków nawet nie zbliżył się do swojej "życiówki".

Jeszcze jeden, "sztandarowy" przykład. Niosąca podczas uroczystości otwarcia igrzysk polski sztandar Agnieszka Radwańska. Nawet mało obyci z tenisem widzowie widzieli, że jej się "nie chciało". Że to nie była ta sama Isia, która z zaciętością toczyła bój w finale Wimbledonu. Przegrała, ale walczyła. Tego mi u niej na tych Igrzyskach zabrakło.

Marcin Wikło

fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook