Jedynie prawda jest ciekawa


Tusk traci nawet w Platformie

20.02.2012

1. Druga kadencja rządzenia w Polsce wydawała się premierowi Tuskowi przysłowiową bułką z masłem. Dobre stosunki z przywódcami wiodących krajów Unii, niekwestionowane przywództwo w Platformie pozwalające na ułożenie rządu wręcz według własnego widzimisię, wspierające rząd bez żadnych zastrzeżeń mainstreamowe media, opanowany do perfekcji PR, to wszystko dawało wręcz gwarancję, że rządzenie będzie szło jak z płatka.

Sukcesem miało być posumowanie polskiej prezydencji w Radzie UE. Włożono w nią przecież ogromne pieniądze, unijnych urzędników i przedstawicieli państw członkowskich przyjmowaliśmy po królewsku zarówno w Brukseli jak i w Polsce, Tusk zrezygnował z załatwienia w czasie jej trwania jakiegokolwiek polskiego interesu narodowego, więc wydawało się, że sukces jest murowany.
Niestety nic z tego nie wyszło, pogłębiający kryzys w strefie euro, zepchnął polskie kierowanie pracami Rady UE na daleki plan, a rządzenie Unią przejął duet Merkel-Sarkozy, nie pytając nas nawet o zdanie.
Mimo tego, że w grudniu media w Polsce stawały na głowie, żeby wmówić rodakom, że nasza prezydencja była przełomowa, to tylko najbardziej zagorzali zwolennicy Platformy byli w stanie w to uwierzyć.

2. Jeszcze Tusk i jego drużyna nie skończyli świętowania z okazji zakończenia prezydencji, a już wybuchła sprawa refundacji leków. Dwie listy refundacyjne w ciągu ostatniego tygodnia grudnia, protesty lekarzy, aptekarzy, zdezorientowane tłumy pacjentów w aptekach, a szczególnie konieczność nowelizacji ustawy lekowej poda naporem społecznym, to była klęska wizerunkowa Tuska i jego niedawnego wybrańca ministra Arłukowicza.
Kolejny raz polityczny nos zawiódł premiera Tuska znowu pod koniec stycznia. Wydał polecenie ambasadorowi w Tokio aby podpisał porozumienie ACTA wtedy kiedy trwały już protesty internautów. Stanowczość Tuska, podparta stwierdzeniem, że nie ulegnie brutalnemu szantażowi, wydawała się wyjściem z ciosem z trudnej sytuacji. Cios jednak trafił w próżnię, a internauci mimo siarczystych mrozów wyszli na ulice polskich miast. I wtedy okazało się, że nawet medialne wrzutki, nie odwracają uwagi opinii publicznej, od tej sprawy.
Później była jeszcze próba ustawienia dyskusji z internautami w Kancelarii Premiera, ale spora część tego środowiska, debatę zbojkotowała, a i ci którzy przyszli nie szczędzili premierowi Tuskowi, cierpkich słów.
Teraz trzeba więc było połknąć własny język, internautów przeprosić i apelować do kolegów partyjnych w Europarlamencie, żeby projektu ACTA nie zatwierdzali.

3. Na to wszystko nałożyła się dyskusja wokół paktu fiskalnego i retoryka w którą wepchnął się sam premier Tusk, mówiąc w wystąpieniu sejmowym, że jego celem jest zapewnienie Polsce „miejsca przy stole, a nie menu”, podczas obrad krajów strefy euro.
Mimo, że jak deklarował premier już po grudniowym szczycie wszystko miało być załatwione, w styczniu okazało się, że tak nie jest. Przed szczytem styczniowym, znowu buńczuczne zapewnienia, że jeżeli tym razem nie będzie miejsca przy stole, to paktu fiskalnego nie podpiszemy, a i niekoniecznie będziemy chcieli udzielić pożyczki w wysokości ponad 6 mld euro na rzecz MFW.
Po szczycie, znowu konferencja prasowa i mówienie o sukcesie ale nawet przychylni dziennikarze nie byli w stanie uwierzyć, że w tej sprawie udało się osiągnąć Tuskowi jakiegokolwiek sukces.

4. Teraz więc próba ucieczki do przodu i „wzięcie na klatę” podwyższenia wieku emerytalnego ale okazuje się, że w tej sprawie nawet spolegliwy do tej pory koalicjant, chce mieć własne zdanie.
Znowu więc wymyślono PR-owską sztuczkę i zarządzono przegląd resortów, z sugestią wymiany niektórych ministrów, ale już w samej Platformie narasta bunt przeciwko autorytarnym rządom Tuska.
W siłę urósł ośrodek prezydencki i związani z nim ludzie, no i jest odsunięty od wszystkiego były marszałek Grzegorz Schetyna, dyszący żądzą zemsty. Tusk już nie jest uznawany za nieomylnego i nie jest już tylko i wyłącznie wartością dodaną dla Platformy.
Brak sukcesów w UE, w kraju wali się na głowę prawie wszystko i coraz mocniej podważana pozycja w samej Platformie. Nie tak miało być i teraz chyba już nie tylko za sprawą „przestawienia wajchy”.

Zbigniew Kuźmiuk
niezalezna.pl
[fot.PAP/Jakubowski]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook