Jedynie prawda jest ciekawa

O co chodzi twórcom hitu "Jarek, Polskę zbaw!"?

26.10.2012

Pomysł na piosenkę wziął się z tego, że po prostu chcieliśmy w sposób humorystyczny skomentować sytuację w naszym kraju i wykazać absurdy naszej rzeczywistości. Od jakiegoś czasu Polska bez przerwy, każdego dnia dostarcza nam ich bardzo dużo - mówi w rozmowie ze Stefczyk.info zespół V-Unit, autorzy piosenki "Jarek, Polskę zbaw!".

Odsłony klipów z tą piosenką liczone są już w milionach. Piosenka "Jarek, Polskę zbaw!" robi furorę i jest jednym z najważniejszych wydarzeń ostatnich dni - tych ze styku kultury i polityki. Portal Stefczyk.info przeprowadził rozmowę z twórcami tego utworu.

Stefczyk.info: Zanim przejdziemy do Waszych piosenek, przedstawcie się naszym Czytelnikom.

Maciej Staisz, zespół V-Unit: Jesteśmy z Poznania i mieszkamy na jednym osiedlu. Chodziliśmy razem do szkoły podstawowej, gimnazjum i liceum. Nasza przygoda zaczęła się z nudy - robiliśmy to dla siebie i dla znajomych, a z czasem zaczęło się to podobać większemu gronu ludzi. Na co dzień jesteśmy studentami, a w wolnych chwilach zajmujemy się tworzeniem hitów!

W ostatnim czasie furorę robi piosenka „V dla Polski (Jarek Polskę zbaw)”. Wymieniacie w niej wszystkie ważniejsze wpadki rządu: Amber Gold, rosnące ceny, a nawet śpiewacie „Smoleńsk – po temacie, no i zgoda”, przy tym z wielkim humorem podchodzicie do hasła „Jarosław, Polskę zbaw”. Skąd wziął się pomysł na utwór?

Pomysł na piosenkę wziął się z tego, że po prostu chcieliśmy w sposób humorystyczny skomentować sytuację w naszym kraju i wykazać absurdy naszej rzeczywistości. Od jakiegoś czasu Polska bez przerwy, każdego dnia dostarcza nam ich bardzo dużo. (śmiech) Mieliśmy pomysł, by napisać jedną z piosenek o sprawach rządu i jego polityki, a że przy okazji furorę zrobił rytm z piosenki Gangnamstyle, to postanowiliśmy to połączyć i się jakoś zgrało.

W komentarzach internauci piszą, że Jarosław Kaczyński ma gotowy klip wyborczy…

Dla osób, które w miarę się znają, chyba nie trzeba tłumaczyć, o co w piosence chodzi. Jest to oczywiście przerysowanie, ale interpretację pozostawiamy słuchaczom. (śmiech)

Macie w sobie publicystyczne zacięcie? Niektórzy już zaczęli Was szufladkować partyjnie.

Generalnie staramy się wszystko przekazywać w sposób prosty, nie jest to nie wiadomo jak wyszukany tekst – wszystko powiedziane jest wprost. Nie jest to nacechowane partyjnie – nie chcemy, by nas identyfikowano jako zwolenników PiS, a już na pewno nie Platformy Obywatelskiej. Nie jest naszym celem wyśmiać jedną czy drugą stronę, ale chcemy uderzyć w absurdalność poczynań całego rządu i polityków.

Czyli nie chodzi tylko o dostarczenie rozrywki?

Chcemy przekazywać treści, które jakoś poruszają społeczeństwo – wcześniej śpiewaliśmy o ACTA czy Euro, teraz o politycznej rzeczywistości i w refrenie o haśle z Jarkiem. Staramy się dostrzec i poruszyć najważniejsze problemy w państwie, które dotykają ludzi. Chcemy przypominać ludziom, żeby zwracali uwagę nie tylko na to, co jest w mediach. Dobrym przykładem jest sprawa Madzi z Sosnowca, która jest wałkowana w gazetach i telewizjach od dobrych kilku miesięcy. To absurd, nie wiem w jakim innym kraju coś takiego byłoby możliwe. Są ważniejsze rzeczy, na które powinniśmy zwracać uwagę. Poza tym mamy po prostu swoje piosenki, które są bardziej rozrywkowe i humorystyczne. Obśmiewamy – na przykład w piosenkach o siłowni czy dresiarzach – pewien sposób myślenia, ale nie jest to w żaden sposób obraźliwe.

I do żadnej partii nie dacie się zapisać?

Staramy się być jako apolityczni we wszystkim co robimy. Nie jest nam to potrzebne do niczego. Nie traktujemy żadnej z obecnych partii jako tej z którą można by się było w pełni utożsamiać. Sami też wiemy, że nikt Polski przecież nie zbawi, obojętnie czy to będzie człowiek X czy Y. Chcemy, by ludzie się po tej piosence zastanowili i może zmobilizowali do działalności, także tej politycznej. To generalnie jest rozrywka, ale chcemy, by przy uśmiechu skłonić do myślenia – o tym, co się dzieje w Polsce.

not. sv

[Fot. Profil zespołu na Facebooku]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook