Jedynie prawda jest ciekawa


Prywatyzacja energetyki według Platformy

25.08.2012

Od momentu przejęcia władzy na jesieni 2007 roku Platforma przystąpiła do intensywnej wyprzedaży polskiej energetyki. Bardzo szybko ogłoszono, że z 4 wielkich koncernów energetycznych 2 będą sprzedawane przez giełdę, a dla kolejnych dwóch Skarb Państwa będzie poszukiwał inwestorów strategicznych.

Z tych czterech grup energetycznych Enea i Energa miały być prywatyzowane z udziałem inwestorów strategicznych, którzy mają nabyć pakiety większościowe tych firm, dwie inne PGE i Tauron przez giełdę przy czym w tych przypadkach sprzedawane będą pakiety mniejszościowe.

Te cztery firmy wytwarzają 65% energii elektrycznej, a dystrybuują jej aż 86% co oznacza, że rząd zdecydował oddać w prywatne, a mówiąc precyzyjniej w ręce inwestorów zagranicznych zasadniczą część polskiej energetyki.

W tej akurat sprawie Platformie trudno odmówić konsekwencji. Prywatyzacja przez giełdę idzie sprawnie. Co jakiś czas minister skarbu na życzenie ministra finansów za pośrednictwem biur maklerskich, każe budować księgę popytu na kilka-kilkanaście procent akcji i w ciągu dwóch dni jest już po transakcji.

Na początku tego roku w ten właśnie sposób sprzedał ponad 130 mln akcji Polskiej Grupy Energetycznej po 19,2 zł sztuka, co dało budżetowi państwa około 2,5 mld zł przychodu. W ten sposób udziały Skarbu Państwa w tej największej spółce energetycznej spadły z ponad 69% do 62% Kiedy w budżecie będzie znowu brakować pieniędzy na bieżące wydatki, pod młotek pójdzie kolejne 7-10% akcji tego koncernu.

Prywatyzacja Tauronu jest już bardzo mocno zaawansowana, Skarbowi Państwa pozostał już tylko pakiet 30% i wprawdzie ten pakiet pozwala na zachowanie w spółce tzw. władztwa korporacyjnego ale tak naprawdę rządzą tam prywatni akcjonariusze.

Gdańską Energę jako inwestor strategiczny chce nabyć PGE (w 2010 roku została podpisana umowa na sprzedaż 84,2% akcji Skarbu Państwa za 7,5 mld zł) ale transakcję zablokował UOKiK i wygląda na to, że do niej ostatecznie jednak nie dojdzie.

Inaczej jest z prywatyzacją poznańskiej Enei. Tutaj intensywnie poszukiwano inwestora strategicznego, miały nim być wielkie energetyczne firmy francuskie, później konsorcjum zorganizowane przez firmy Kulczyka ale do transakcji jednak nie doszło.

Bardzo interesujące informacje na temat tej prywatyzacji przynosi wczorajsza Rzeczpospolita. Z tekstu tam zamieszczonego wynika, że prywatyzację tej spółki miała realizować teraz firma, której szefami byli dwaj byli pracownicy Enronu, upadłej już amerykańskiej firmy energetycznej, będącej symbolem kreatywnej księgowości, wielomiliardowych oszustw i korupcji.

Firma ta przedstawiła koncepcję powołania spółki w której amerykanie mieliby mieć 51%, a Enea S.A. 49% przy czym większościowy udziałowiec miałby wnieść 2 mld USD tyle tylko, że duża część tego kapitału miała być pożyczona pod zastaw majątku, który miałaby wnieść do spółki strona polska.

Realizacja tego kolejnego zgrabnego pomysłu sprzedaży polskiego majątku za pieniądze pochodzące ze sprzedawanej firmy (klasyka wielkich prywatyzacji w Polsce tak np. prywatyzowano PZU na rzecz Eureko w dużej części za pieniądze tegoż PZU), została jednak przerwana, a prokuratura wszczęła śledztwo „w sprawie nieprawidłowego zarządzania majątkiem spółki Enea S.A. i wyrządzenia jej znacznej szkody majątkowej w okresie od 2010 roku do 2012 roku).
Tak więc polska energetyka jest dla rządu Platformy z jednej strony wdzięcznym źródłem dostarczania środków finansowych pod bieżące potrzeby budżetu. Tak wyprzedawany jest po kilka- kilkanaście procent akcji PGE i Tauron.

Tam gdzie z kolei Skarb Państwa poszukuje inwestora strategicznego wokół tych prywatyzacji krążą ludzie, którzy mają jasną koncepcję (parę razy już niestety w Polsce zrealizowaną), jak kupić dużą dochodową firmę za pieniądze pochodzące z tej firmy i przy okazji wyprowadzić sporo gotówki na prywatne konta.

Dobrze że prokuraturze udało się tę operację przerwać, bo wyszlibyśmy na niej podobnie jak na prywatyzacji PZU.

Zbigniew Kuźmiuk
[fot. PAP]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook