Jedynie prawda jest ciekawa


Prywatnie i publicznie

06.07.2012

Przyczyn, dla których odpowiedź na pytanie o prywatny i publiczny charakter religii stała się dzisiaj szczególnie pilna, jest co najmniej kilka.

W ubiegłym tygodniu sąd apelacyjny w Kolonii uznał, że obrzezanie jest rytuałem zabronionym, ponieważ powoduje trwały uszczerbek na zdrowiu i narusza prawo dzieci do wyboru wyznawanej religii. Wyrok spowodował w Niemczech masowe protesty nie tylko muzułmanów i wyznawców judaizmu, lecz także  chrześcijan. Jak twierdzi Piotr Semka w „Rzeczpospolitej”, powinien zaniepokoić również nas, ponieważ jest przejawem coraz większej ingerencji państwa w sprawy praktyk religijnych. Mamy też kolejną antykatolicką hucpę w polskim parlamencie, zmierzającą do całkowitego wyparcia religii z życia publicznego. I wreszcie wakacje, kiedy to wielu z nas bywa wystawionych na pokusę tak skrajnej prywatyzacji swojej wiary, że graniczy już z duchową apostazją. Gdzie zatem przebiega granica miedzy prywatnym i publicznym charakterem religii?

Z religią jest trochę jak z małżeństwem. Ono także polega na szczególnej międzyosobowej relacji, która wyrasta z miłości i staje się źródłem dobrowolnie przyjętych zobowiązań. Małżeństwo jest sprawą absolutnie prywatną, gdy chodzi o to, że nikt nie powinien ingerować w decyzję o zaślubinach z konkretną osobą lub o zaślubinach w ogóle, o ile decyzja ta nie narusza istotnych praw innych osób i nie stoi w sprzeczności z prawem naturalnym. Małżeństwa żadna władza nie może nakazać ani zakazać. Ale w momencie, kiedy decyzja zostanie już podjęta i dopełniona, zaczyna rodzić pewne skutki społeczne, z którymi w praworządnym świecie wszyscy powinni się liczyć. W tym znaczeniu małżeństwo staje się sprawą publiczną. Małżonkowie noszą na placach obrączki jako oznakę swojego stanu, przyjmują wspólne nazwisko, za wiele spraw ponoszą wspólną odpowiedzialność przed prawem i zyskują pewne przywileje – także pracownicze, podatkowe i socjalne. Sprowadzanie małżeństwa do wyłącznie prywatnej sprawy dwojga osób byłoby tutaj całkowicie niedorzeczne. Państwo, jako instytucja będąca na służbie ludzi, musi uznać ich prawa w imię szacunku dla wolności człowieka i zachowania ładu publicznego.

Podobnie religia jest sprawą prywatną głównie w tym wymiarze, w jakim chodzi o jej wybór lub odrzucenie. Tutaj państwo ani żadna inna władza nie ma prawa ingerować. Ale już fakt przyjęcia i wyznawania określonej religii, która nie stoi w sprzeczności z prawem naturalnym i zasadami współżycia społecznego, rodzi skutki w życiu publicznym. Ludziom wierzącym przysługuje więc prawo do szacunku, do publicznego wyznawania swojej wiary także przez znaki i obrzędy religijne, do kierowania się własnym kodeksem moralnym, do wychowania swoich dzieci w swojej wierze i do udziału w życiu wspólnot religijnych. Państwo może ingerować w sprawy tych wspólnot tylko na takiej samej zasadzie, jak ingeruje w sprawy rodziny, gdy zagrożone jest czyjeś życie, zdrowie lub inne ważne dobro. Trzeba jednak bronić rodziny i religii przed takimi uzurpacjami państwa, jak „delegalizacja” obrzezania w Niemczech, czy ubiegłoroczny wyrok w Szwecji o pozbawieniu praw rodzicielskich małżonków z Włoch, którzy „używali przemocy”, wyciągając swoje dziecko ze sklepu.

Na koniec rada dla wczasowiczów: uleganie pokusie takiej „prywatyzacji” swojej wiary, że staje się ona niezauważalna, jest tym samym, co zdejmowanie ślubnej obrączki na wakacyjnym raucie. Miejmy odwagę pytać w hotelach choćby o piątkowe menu czy o najbliższy kościół i godziny Mszy Świętych. Często obsługa jest na te pytania przygotowana – wiem, bo sprawdzałem.

Ks. Henryk Zieliński

[Fot. okładka tygodnika "Idziemy"]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook