Jedynie prawda jest ciekawa

Prostacka interpretacja Krzywonos

29.02.2016

"Potrzebujemy bata na Wałęsę, żeby kurdupel mógł zrobić swoje sprawy" - atakowała Krzywonos.

Henryka Krzywonos pojawiła się na marszu KOD-u. Miał być w obronie Lecha Wałęsy, ale... skończyło się jak zwykle. Krzywonos brutalnie zaatakowała Jarosława Kaczyńskiego.

Poseł PO zaatakowała bez pardonu prezesa PiS. W jej ocenie to on stoi za "szafą Kiszczaka". "My po prostu potrzebujemy bata na Wałęsę, żeby kurdupel mógł zrobić swoje sprawy. Nie pozwólmy mu na to. Naprawdę nie pozwólmy" – krzyczała.

Krzywonos zaprzeczyła również badaniom historycznym, a także samym wypowiedziom Lecha Wałęsy, w których były prezydent przyznawał się do podpisania niektórych dokumentów przedstawianych mu przez SB. Krzywonos zapewniała, że nie wierzy w autentyczność teczek znalezionych w domowym archiwum Czesława Kiszczaka.

"W telewizji pokazano mi trzy podpisy, żaden nie był Lecha Wałęsy. Jako Henryka Krzywonos, uczestniczka strajków, sygnatariuszka Porozumień Sierpniowych, ogłaszam wszem i wobec: nie dajmy z siebie zrobić idiotów. Wałęsa nigdy nie był Bolkiem" – powiedziała.

Posłanka Platformy Obywatelskiej zasugerowała również, że Maria Kiszczak nie zgłosiła się do IPN z własnej inicjatywy, a z konieczności, ponieważ została do tego zmuszona.

Jak widać Krzywonos opisuje całą sprawę, jakby PiS stał za problemami Wałęsy. Prostacka interpretacja...

ez
[Fot. Adrian Grycuk/CC/Wikimedia Commons]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook