Jedynie prawda jest ciekawa


Prośba do UE dobra, ale za późna

11.12.2012

Minister spraw zagranicznych Polski poprosił Catherine Ashton - wysoką przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa o interwencję u władz Rosji, aby ta zwróciła Polsce wrak. - Krok ministra jest dobry, ale mocno spóźniony. Ma także element propagandowy na użytek wewnętrzny - mówi w rozmowie ze Stefczyk.info politolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Przemysław Żurawski vel Grajewski.

Jak pan ocenia decyzję Radosława Sikorskiego o poproszeniu Unii Europejskiej o pomoc w sprowadzeniu wraku tupolewa z Rosji? Czy nie za późno?

Myślę, że jest za późno, ale nie uchyla to zasadności tej decyzji. Z tego co wiem, to forma zgłoszenia tej prośby była dość miękka i podobnie była odebrana. To znaczy nie jest to jakieś twarde zobowiązanie Catherine Ashton do poruszenia tej kwestii w relacjach z Rosją. Po pierwsze nie mamy elementu presji Polski na Unię. A doświadczenie nasze i innych państw, np. bałtyckich w zakresie użycia struktur unijnych do presji na Rosję jest negatywne, jeśli my i inne państwa nie mają instrumentów presji na Unię. Mam tu na myśli wydarzenia z 2007 r., czyli o polskim wecie na porozumienie o partnerstwie i współpracy Unia – Rosja, które wtedy paraliżowało istotny dla mocarstw europejskich, Niemiec, Francji element relacji z Rosją i w ten sposób wymuszała na instytucjach unijnych do wykonywania prac, do których z mocy prawa były powołane, a mimo to ich nie wykonywały. W 2007 roku żywa była kwestia embarga rosyjskiego na polskie mięso i produkty roślinne i było to de facto embargo na produkty europejskie wyprodukowane w Polsce i jedynym kompetentnym organem do relacji poza unijnych była (i jest) Komisja Europejska, która nie wykonywała wówczas tych zadań. Teraz nie mamy takiego argumentu, nie mamy możliwości powiedzenia: „nie damy mandatu KE na negocjowanie nowego porozumienia z Rosją jeśli nie spełnione zostaną nasze postulaty”. Dziś ta prośba, jest grzecznościowa, aby pani Ashton uprzejmie zechciała zająć się tą kwestią.

Poza tym Rosja w tej chwili nie jest tak podatna na naciski jak była wówczas, bo wtedy wygasało porozumienie o partnerstwie i współpracy i trzeba było je odnawiać. No i wówczas „pole bitwy” było przez Rosję wybrane fatalnie, bo w kwestiach polityki rolnej, a więc nawet Francuzi nie mogli ich poprzeć. Dziś żaden z tych elementów nie będzie działał. Podsumowując: uważam, że samo zgłoszenie się z tą sprawą do Unii Europejskiej jest słuszne, ale trzeba by dołączyć do tego element presji na struktury unijne.

Musimy mieć świadomość, że dziś Unia jest znacznie słabsza niż była. Strefa euro pogrążona jest w kryzysie i tak jest postrzegana przez Rosję. W związku z tym byłbym zaskoczony, gdyby Rosja zachciała poważnie traktować presję unijną. Raczej będzie ją lekceważyła. Tym bardziej że tradycją rosyjską w relacjach z Unią jest rozmowa z przywódcami mocarstw unijnych: z kanclerz Niemiec, z prezydentem Francji, premierem Wielkiej Brytanii, a nie z unijnymi urzędnikami poszczególnych struktur wspólnotowych.

Catherine Ashton, wbrew temu co sie często w polskich mediach słyszy, że jest ministerem spraw zagranicznych Unii Europejskiej, faktycznie jest rodzajem rzecznika prasowego Rady Unii Europejskiej, a zatem ogłasza decyzje, a nie je podejmuje i Rosjanie dobrze o tym wiedzą.

Czy akcja Sikorskiego ma związek z polityką wewnętrzną rządu Donalda Tuska?

Myślę, że tak. To stwarza pozór pewnego działania. Używam słowa „pozór” celowo, bo nie sądzę, aby przyniosło to rzeczywiste skutki polityczne. Jedynym skutkiem będzie efekt, że „oto odwołaliśmy się do struktur unijnych i nasz minister coś wreszcie robi w tej sprawie”.

W Polsce panuje powszechne przekonanie – moim zdaniem błędne, że Polska jest tak słabym państwem, że sama w zasadzie nic nie może. Tej części elektoratu, która ma takie przekonanie, odpowiada ów krok, bowiem ciężar sporu z Rosją zrzucany jest na barki dyplomacji unijnej. No i jak Unia nic nie zrobi, to będzie argument, że i Polska nic by nie mogła zrobić. W tym rozumieniu propagandowym, jest to zrozumiały krok polityczny ministra Sikorskiego.

Ale to również potwierdzi tezę, że Polska się nie liczy dla Unii.

Z tego co wczoraj zdołałem się dowiedzieć o konferencji prasowej z Ashton dziennikarzy polskich nie dopuszczono do zadania pytań na ten temat. Co w pewnym sensie – choć przecież dziennikarze nie są oficjalnymi przedstawicielami państwa polskiego, no ale jednak potwierdza niski poziom polityczny Polski w Unii Europejskiej.

Czemu w sumie nie powinniśmy się dziwić. Rząd rezygnując z dalszej walki o miejsce przy stole, gdzie się podejmuje decyzje i podpisując pakt fiskalny, który wyklucza nas ze ścisłego gremium decyzyjnego, a więc zachował się inaczej niż Czesi, którzy odmówili udziału w grze, która pozbawia ich miejsca przy stole, gdzie podejmują decyzję, zwyczajnie potwierdził, że godzi się na takie traktowanie, no więc tak będzie traktowany.

ROZM: Sławomir Sieradzki

[FOTO: PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook