Jedynie prawda jest ciekawa


Prof. Zybertowicz: To przejaw głębszej patologii

02.07.2012

Przez lata mieliśmy do czynienia z zakulisowymi grami, przepychankami degradującymi jakość podstawowych instytucji życia publicznego oraz wiarę obywateli w standardy demokratycznego państwa prawa - mówi portalowi Stefczyk.info prof. Andrzej Zybertowicz.

Stefczyk.info: Biegli orzekli, że zarówno gen. Jaruzelski, jak i gen. Kiszczak są niezdolni do odbywania procesów sądowych. Oznacza to, że ich procesy zostaną zawieszone. Jak Pan ocenia tę sytuację?

Prof. Andrzej Zybertowicz: Nie jestem w stanie ocenić wiarygodności orzeczenia biegłych. Nie wykluczam, że w sensie ściśle medycznym i prawnym panowie generałowie nie kwalifikują się do postawienia przed sądem, że także w przypadku innych osób biegli podjęliby taką samą decyzję. Z drugiej strony, możliwe jest również, że orzeczenie jest naciągane, że stoją za nim jakieś oddziaływania. Jednak nie to jest najważniejsze. Jak w wielu innych przypadkach interpretując sens zdarzenia nie należy się ograniczać do samego wydarzenia. O wiele ważniejsze jest, kiedy to zdarzenie nastąpiło oraz, w jakim kontekście przyczynowym i historycznym ono miało miejsce.

Jaki kontekst widzi Pan w tym przypadku?

To, że przez 23 lata III RP nie potrafiła się uporać z problemem zbrodni PRL, jest ważnym wskaźnikiem jakości systemu III RP w ogóle. To nie jest wskaźnik tylko jakości sądownictwa. To jest wskaźnik czegoś głębszego. Myślę o zjawisku diagnozy bez konsekwencji. Poważne społeczne problemy są rozpoznawane, ale żadne skuteczne środki zaradcze nie są wcielane w życie. Już bodaj w 1994 roku Jan Rokita mówił, że błędem było nieprzeprowadzenie w prokuraturze i sądownictwie czegoś w rodzaju „opcji zerowej”. Mówił o rozstaniu się w trybie natychmiastowym z większością sędziów i prokuratorów, wybranie najlepszych absolwentów studiów prawniczych i wprowadzenie ich na drogę szybkiej ścieżki zawodowej.

O potrzebie takiej decyzji słychać i dziś

Od czasu wypowiedzi Rokity wielokrotnie stwierdzano to, co mówi się przy okazji i obecnej sytuacji: sądownictwo, prokuratura okazały się niezdolne do rozliczeń z przestępstwami politycznymi popełnionymi w starym systemie. To jedna z wielu diagnoz bez konsekwencji. Publicznie stwierdza się poważne nieprawidłowości, wskazuje ich przyczyny, a potem występuje widoczna niezdolność do rozwiązania problemu.

Jakich obszarów państwa to dotyczy?

To dotyczy takich obszarów, jak korupcja, tajne służby, służba zdrowia, budowa infrastruktury, bezpieczeństwo obrotu gospodarczego, bezpieczeństwo energetyczne. Przykłady diagnoz bez konsekwencji można mnożyć. Ale trzeba zrobić kolejny krok w rozumowaniu. Jeśli bowiem diagnoza bez konsekwencji jest strukturalną cechą III RP, to świadczy o tym, że III RP jest systemem kontrolowanym przez antyrozwojowe grupy interesu. To jednak nie jest ostateczny poziom naszej diagnozy. Do niej dojdziemy, gdy stwierdzimy, jakie partie, jakie środowiska biznesowe, medialne i kulturowe pełnią funkcję antyrozwojowych grup interesu, a jakie niosą ze sobą potencjał rozwoju Polski. Dopiero wtedy zrozumiemy i określimy naturę III RP i uświadomimy sobie i innym obywatelom, w jakim kierunku trzeba działać, żeby omawiana sytuacja gen. Kiszczaka i gen. Jaruzelskiego nie miała miejsca.

Żeby zostali ukarani?

Nie tu leży punkt ciężkości. Można sobie wyobrazić, że w pewien przejrzysty i jasny sposób w systemie politycznym uzyskujemy konsensus głównych ugrupowań, które uznają, że ze względu na bezkrwawe oddanie władzy generałów obejmuje jakaś forma abolicji. Jednak to musi zostać jasno powiedziane. My natomiast przez te lata mieliśmy do czynienia z zakulisowymi grami, przepychankami degradującymi jakość podstawowych instytucji życia publicznego oraz wiarę obywateli w standardy demokratycznego państwa prawa. To jest kluczowe w tej sprawie.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Wikipedia.pl]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook