Jedynie prawda jest ciekawa


Prof. Zybertowicz: Przeważy sytuacja gospodarcza

28.01.2012

Protesty przeciwko podpisaniu przez Polskę traktatu ACTA wciąż trwają. Wiele osób, uznając je za sygnał rosnącego sprzeciwu wobec działań rządu lub nawet frustracji społeczeństwa, zastanawia się, czy manifestacje związane z ACTA staną się poważnym problemem dla rządu. O ocenę sprzeciwu wobec traktatu portal Stefczyk.info poprosił socjologa prof. Andrzeja Zybertowicza:

Patrząc na protesty przeciwko podpisaniu przez Polskę traktatu ACTA, wiele osób zastanawia się, czy ten sprzeciw może prowadzić do głębszych zmian politycznych w naszym kraju. Rozważając tę sprawę, warto zwrócić uwagę na dane Głównego Urzędu Statystycznego. Podał on, że wzrost polskiego PKB w zeszłym roku osiągnął wysoki – w kontekście europejskim - poziom 4,5 procent. W mojej ocenie to jest podstawowy kontekst dla analizy społecznych skutków protestów. To kluczowy kontekst, mówiący o warunkach życia codziennego milionów Polaków.

Niezależnie od kolejnych wpadek obecnych władz kraju, jeśli poziom życia istotnych grup społecznych nie tylko będzie utrzymywał się, ale w przypadku niektórych środowisk nawet rósł, nie wiązałbym z protestami w sprawie ACTA większych nadziei na zmianę politycznego układu sił w Polsce. Na przykład, z badań wynika, że w ubiegłym roku grupa osób zarabiających około 5 tysięcy złotych miesięcznie, czyli grupa specjalistów średniej rangi, wyraźnie rosła.

Protesty przeciw ACTA gromadzą głównie młodych ludzi. Mam wrażenie, że u źródeł ich ożywienia społeczno-ulicznego leży obawa, że zostaną im zabrane zabawki świata wirtualnego. Gdy jednak upewnią się, zobaczą, że zabawek nie tylko nikt im nie odbiera, ale że nawet dostają do ręki kolejne, darmowe produkty, np. społecznościowe, to najprawdopodobniej się uspokoją. Z drugiej strony pamiętajmy, że ruchy społeczne niekiedy rozwijają się kaskadowo, do jednego ruchu mogą się przyłączać inne, mogą pojawić się też trudne dziś do przewidzenia wydarzenia i impulsy.

W dodatku część młodych ludzi w czasie protestów zaczyna odczuwać nieznane im wcześniej poczucie wolności, impulsy ku wspólnotowości oraz siłę zgromadzonego tłumu. Może być kuszące pobyć w takim stanie na dłużej. To może być mechanizm psychologiczny nakręcający dalsze protesty i przedłużający ich trwanie.

Rządzący w wielu krajach przemyślą prawdopodobnie te protesty. Zobaczą, że Internet z punktu widzenia władzy stał się nawet nie tyle wentylem, co całą domeną funkcjonalną dla bezpieczeństwa obecnego systemu władzy. Ludzie w sieci mogą robić rzeczy, które dają im poczucie (często iluzoryczne) swobody, działania i oddziaływania – słowem wrażenie podmiotowości i sprawstwa. Elity polityki i biznesu wyciągną zapewne wniosek, że zabawek, które – jak dotąd – skutecznie służyły odpolitycznieniu młodzieży (jak się mówi: post-polityczności), nie warto ludziom zabierać. Elit te zrozumieją, że jeśli wprowadzą ograniczenia aktywności w Internecie, to jednocześnie trzeba by dać ludziom inne zabawki. A w czasach kryzysu, grożących spadkiem materialnej konsumpcji w „realu”, „virtual” może się okazać wymarzonym buforem. Buforem bez granic, gdzie kierować i rozpraszać można potencjał buntu. Może okazać się, iż elity korporacyjnego kapitalizmu uznają, iż bardziej opłaca im się jeszcze głębiej „zanurzyć” młode pokolenie w Internecie, niż surowo pilnować praw własności intelektualnej.

Chcąc oszacować, czy w Polsce Internet jako narzędzie komunikacji bardziej będzie strefą ku mobilizacji społecznej w realu, czy raczej formą zastępczej podmiotowości, której ludzie nie znajdują w świecie realnym, szanse typowałbym po równo. Wszystko chyba zależy od sytuacji gospodarczej.

Not saż
[fot. PAP/Paweł Supernak]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook