Jedynie prawda jest ciekawa


Prof. Zybertowicz o półmetku prezydentury Komorowskiego

09.02.2013

Osobiście miałem okazję spotkać go raz w życiu, było to na przełomie roku 89 i 90 na spotkaniu działaczy postopozycyjnych w Toruniu i robił wtedy wrażenie człowieka, który rzeczowo i rozsądnie argumentuje, jest otwarty i od tego czasu jego wizerunek w moich oczach szedł w dół, a w oczach opinii publicznej szedł w górę - mówi w rozmowie z Dorotą Łosiewicz prof. Andrzej Zybertowicz, socjolog z UMK w Toruniu.

Prof. Andrzej Zybertowicz: Najwidoczniej czegoś nie rozumiem. Coś jest takiego z Bronisławem Komorowskim, że on mnie nie kręci. Ale zastanawiam się, czy nie warto spojrzeć na to w sposób bardziej systemowy. Otóż, pierwszych trzech prezydentów po 1989 roku to byli: TW "Wolski, TW "Bolek" i TW "Alek" i wszyscy sobie nieźle radzili z mediami, media z nimi dobrze żyły. Potem pojawił się Lech Kaczyński, który na ich tle miała taką "ułomność", że nigdy nie był zarejestrowany jako tajny współpracownik. I sformułowałem hipotezę, że wyjaśnieniem tej ogromnej kanonady na Lecha Kaczyńskiego, która w pewnym momencie przeszła w "przemysł pogardy" było to, że nie dało się nim sterować zakulisowo, więc trzeba było spacyfikować, zneutralizować ówczesnego prezydenta działaniem w przestrzeni symbolicznej. 

O ile wiem, Bronisław Komorowski nie ma żadnej agenturalnej przeszłości, a media są dla niego tak przychylne, jak dla tych pierwszych trzech: "Wolskiego", "Bolka" i "Alka". Może Komorowski jest po prostu człowiekiem tak uległym, który się tak ładnie wpasował w - jak to określił prof. Zdzisław Krasnodębski - "garnizonowy styl poczucia humoru" i w okoliczności pokrewne, że nie stanowi zagrożenia dla istotnych grup interesów.

Bo jeśli spojrzymy na sytuacje, w której trzech prezydentów jest w zasadzie przez media akceptowanych, ale przez media, to znaczy również przez możnowładców medialnych, przez właścicieli mediów, a prezydent Lech Kaczyński był atakowany to najwyraźniej jakieś istotne grupy interesów przyjęły, że on jest dla nich niekorzystny. Teoria demokracji mówi tak, że prezydent reprezentuje interesy społeczeństwa, a praktyka, czy badania demokracji mówią, że każdy wpływowy polityk w pewnym zakresie może reprezentować interesy społeczeństwa, ale zawsze jest pod presja rozmaitych interesów grupowych, w tym, a niekiedy przede wszystkim oligarchicznych. Nasuwa się hipoteza, że Bronisław Komorowski dla potężnych graczy, którzy pasożytują na tkance polskiego społeczeństwa nie jest żadnym zagrożeniem i dlatego ma bardzo ładny, przyjazny wizerunek.

wPolityce.pl: A może zbyt głęboko pan szuka? Może po prostu Bronisław Komorowski stara się "iść drogą Kwaśniewskiego" i chce być "prezydentem wszystkich Polaków"?

Prof. Andrzej Zybertowicz: To oczywiście jest prawdą, ale to jest tylko jedna strona monety. Otóż jedna strona to jest właśnie ten przyjazny wizerunek prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który w pewnym zakresie prezydent Komorowski z powodzeniem naśladuje. Ale jest jeszcze druga strona, która dla poważnych badaczy polityki w Ameryce czy w Europie nie ulega wątpliwości. To są zakulisowe oddziaływania rozmaitych grup interesów na danego polityka. Jakiego rodzaju to były oddziaływania? Jeśli ktoś miał wątpliwości w czasach, kiedy prezydentem była osoba zarejestrowana jako TW "Alek", a w tych czasach opinia publiczna o tym nie wiedziała to niech sobie uświadomi, ze już wtedy pisano, ale nigdy tej sprawy gruntownie nie prześledzono, o relacjach Aleksandra Kwaśniewskiego z oligarchami polskiego biznesu.

wPolityce.pl: O tych powiązaniach można się dużo dowiedzieć czytając wywiad Jacka Żakowskiego z Aleksandrem Kwaśniewskim. Mówi się także o ewentualnym powrocie Aleksandra Kwaśniewskiego do polityki, czyżby oligarchowie chcieli znów wrócić do gry?

Prof. Andrzej Zybertowicz: Trzeba przyjrzeć się pewnej hipotezie. Że możliwości Donalda Tuska się wyczerpują, a PO traci zdolność tworzenia warunków sprzyjających pasożytniczym grupom interesów i szukany jest ktoś, kto ma jeszcze niewyeksploatowany potencjał wizerunkowy i powtórzy pewne posunięcia. Swego czasu gen. Gromosław Czempiński stwierdził, że gdy Unia Wolności się wyczerpywała "uznaliśmy" - nie mówiąc w jakim gronie - ze trzeba stworzyć jakąś nową ofertę i twierdził, że pomagał powołać Platformę Obywatelską. W polityce III RP powtarza się taki schemat - jakieś ugrupowanie traci zdolność bycia funkcjonalnym, służebnym wobec pewnych grup interesów, szuka się rozwiązania awaryjnego. 

Należy zwrócić uwagę, że Jan Kulczyk jako mniejszościowy udziałowiec Orlenu miał na firme zaskakująco duży wpływ. Można domniemywać, że dzięki poparciu prezydenta Kwaśniewskiego.

A wracając do Bronisława Komorowskiego. Czy nie okaże się, że schemat Aleksandra Kwaśniewskiego się nie powtórzy? Prezydent, który jest przed media hołubiony, któremu media tworzą przyjazny wizerunek po skończeniu swojej służby państwowej będzie miał posady u jakichś oligarchów i wtedy dowiemy się, że pewne fortuny wzrosły w okresie tej prezydentury.

Rozmawiała Dorota Łosiewicz

CAŁA ROZMOWA WIDEO NA: wPolityce.pl

fot. M. Czutko

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook