Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prof. Żaryn: władze chcą, byśmy przestali być wspólnotą

05.06.2014

Rozmowa z prof. Janem Żarynem, historykiem, redaktorem naczelnym miesięcznika „wSieci Historii”.

Stefczyk.info: Radni w Łodzi zmienili raz podjętą decyzję dotyczącą budowy pomnika śp. Lecha Kaczyńskiego. Miał stanąć w ważnym punkcie miasta, ale radni Twojego Ruchu, SLD i PO zmienili zdanie. To kolejny sygnał sugerujący, że pamięć o prezydencie jest niewygodna. Jak Pan to ocenia?

Prof. Jan Żaryn: Pozytywna pamięć o śp. Lechu Kaczyński, jego małżonce i współpracownikach jest przeszkodą na drodze do utrzymania i powiększenia strefy wpływów oraz elektoratu bardzo konkretnej koalicji. Mowa o rządzących wspieranych przez – często pozornie istniejącą - lewicową opozycję, czyli SLD i Twój Ruch. Mam wrażenie, że głównym powodem trwałości koalicji przeciwko Lechowi Kaczyńskiemu jest zawiść i konieczność zapewnienia bieżących interesów. To trzeba oceniać pod kątem najbliższych wyborów, które będą w przyszłym roku. Lech Kaczyński, jego spuścizna nie stanowią dla rządzących czerwonego dywanu, który prowadziłby ich do gabinetów i najważniejszych stanowisk.

To jedyny cel tek kampanii?

W dłuższym okresie w sporze o pamięć Pary Prezydenckiej widać niechęć do widzenia przyszłości narodu i państwa polskiego, niechęć do patrzenia na państwo jako silną instytucję, suwerenną, której należy się szacunek, która wymusza na politykach zajmujących ważne stanowiska zobowiązanie wobec wielkiej tradycji państwa polskiego. Ten szacunek musi istnieć wewnątrz i na zewnątrz. Jego podtrzymywanie to trudne zadanie.

Dlaczego?

Podtrzymywanie w oczach społeczeństw takiego zadania dla polityków jest zwyczajnie niekomfortowe. Szczególnie, gdy porówna się to ze znacznie łatwiejszym działaniem opartym na cynizmie, podtrzymywaniu mentalności społecznej, która pozwala na robienie w państwie co się żywnie podoba. To jednak ma swoje skutki – prowadzi do uznania, że państwo nas nie obchodzi, że jesteśmy mało zainteresowani istnieniem Polski i państwa polskiego.

Na ile poważna jest to walka?

Tu chodzi również o walkę o pamięć dotyczącą systemu wartości, które były jawne i czytelne, rozpisane niemal we wszystkich przemówieniach Lecha Kaczyńskiego i jego działaniach praktycznych. On stawiał jasno takie wartości, jak patriotyzm, który jest dla narodu i państwa najważniejszy. Miłość do ojczyzny to zjawisko pozytywne, które dodatkowo ma stanowić fundament porozumienia narodowego. Patriotyzm, miłość do kraju powinny być fundamentem, dopiero wtedy istnieje możliwość szukania zbieżności.

To ma jakiś związek z pomnikami Lecha Kaczyńskiego? Jak one miałyby oddziaływać na polskie społeczeństwo?

Pomniki Lecha Kaczyńskiego mogłyby stanowić nić, początek próby konsolidacji narodu przez instytucje państwa i samorządu. Jednak widać, że tamta strona nie jest zainteresowana trudnym procesem tworzenia wspólnoty narodowej na niepodważalnym fundamencie. Widocznie z ich perspektywy ważniejsze są podejmowane przez nich decyzję, by nasza wspólnota przestała być wspólnotą. Dziś można zapytać, czy po siedmiu latach rządów PO Polacy są wspólnotą, czy znów przestajemy nią być? I to pomimo wielkiej szansy, jaką otrzymaliśmy po 1989 roku...

Not. ez
[Fot. mypis.pl]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook