Jedynie prawda jest ciekawa


Prof. Żaryn: Te święta to wykładnia polskości

15.08.2013

Rozmowa z prof. Janem Żarynem, historykiem, redaktorem naczelnym miesięcznika "wSieci Historii".

Stefczyk.info: Świętujemy rocznicę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej z 1920 roku. Polacy masowo ruszyli bronić Ojczyzny dwa lata po ogłoszeniu niepodległości. Czemu Polska zawdzięczała tak duże zaangażowanie Polaków w tę bitwę? Można by sądzić, że do formującego się jeszcze kraju społeczeństwo będzie mniej przywiązane.

Prof. Jan Żaryn: Rzeczywiście proces tworzenia się narodu polskiego nie był w pełni zakończony w momencie odzyskiwania przez Polskę niepodległości. W pewnej mierze kształtowanie się granic, walka o te granice, spory z sąsiadami wyzwoliła powszechność potrzeby posiadania własnego państwa. Jednak nie oznacza to, że wcześniej nie było elit, które dążyły do budowy narodu. Były takie elity, obejmowały bardzo szerokie warstwy społeczne - ziemiaństwo, inteligencję, włościan, rzemieśliników itd. Elity, tkwiące w tych grupach społecznych, tworzyły bazę, fundament nowoczesnego narodu. Proces budowania nowoczesnego narodu bez państwa w XIX wieku był bardzo utrudniony. Jednak dzięki pracy powstańczej i organicznej ten proces był prowadzony, z sukcesem. W sposób szczególny ten sukces zawdzięczamy pokoleniu, które nazywamy pokoleniem niepokornych. Część tego pokolenia to również twórcy Ligii Polskiej, a potem Ligii Narodowej, z Romanem Dmowskim, Janem Ludwikiem Popławskim, Zygmuntem Balickim na czele. Oni programowo, celowo chcieli budować, unaradawiać warstwy ludowe, by stawały się coraz bardziej świadomymi Polakami, wbrew zaborcom.

Po co to robiono?

Oni chcieli przygotować polską wspólnotę do wyzwania, jakim będzie - prędzej czy później - odbudowanie państwa polskiego. To, że w 1918 roku nie przespaliśmy swojej szansy, jest wynikiem pracy wielu pokoleń. Społeczeństwo udało się wprząc w walkę o Niepodległą. Są na to konkretne dowody, ponieważ budowanie państwa polskiego toczyło się po I wojnie światowej w sporze - głównie militarnym - z naszymi sąsiadami. To działo się na wszystkich rubieżach. Ten spór wymuszał mobilizację, największą na terenach przygranicznych. Tak było w Wielkopolsce. Powstanie Wielkopolskie było sygnałem mieszkańców tamtego regionu, gdzie oni chcą żyć, że chcą, by Wielkopolska była częścią rodzącej się Polski. Taki sam sygnał szedł z sejneńszczyzny. Tam Powstańcy Sejneńscy, z porucznikiem Zawadzkim na czele, również walczyli o polskość swoich ziem. Na południu Polski, na Rawie, na Orawie, na Spiszu, na Śląsku Cieszyńskim - wszędzie powstawały komitety, które świadczyły, że miejscowa ludność chce należeć do odradzającej się Polski. Górnicy, polscy Ślązacy walczący w kolejnych powstaniach, manifestowali przywiązanie do Polski.

Polacy więc przygotowywali się do 1920 roku.

W 1920 roku masowa mobilizacja w sposób najbardziej spektakularny ujawniła polskość społeczeństwa, przywiązanie do Polski. Gdy nawałnica bolszewicka zbliżała się do Warszawy, gen. Haller stanął na czele armii ochotniczej. Do niej zgłosiło się ponad 100 tysięcy ludzi! Byłoby ich dużo więcej, ale nie starczyło mundurów, nie starczyło broni dla tak wielu osób. Wojna z 1920 roku stanowiła "Rubikon" jeśli chodzi o uświadomienie sobie przez ludzi, że są Polakami. Tożsamość narodowa w momencie bardzo dramatycznego napięcia i groźby utraty państwa została bardzo mocno wzmocniona.

15 sierpnia po raz kolejny był pan jednym z współorganizatorów warty honorowej przez Pałacem Prezydenckim. Ta inicjatywa spina klamrą historyczną rocznicę Bitwy Warszawskiej z tym, co dzieje się współcześnie w Polsce. Czcicie Państwo pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej. Dlaczego akurat w ten dzień?

15 sierpnia obchodzone są święta, które stanowią pewną wykładnię polskości. To wspomnienie, że byliśmy przedmurzem, wspomnienie o zwycięstwie nad antyludzkim, antychrześcijańskim, pogańskim systemem. To historia zwycięstwa ratującego młodą Niepodległą, ratującego Naród przed zdegenerowaniem i ratującego Europę. Tego dnia obchodzimy również święto kościelne. Katolicyzm - jak pisał Roman Dmowski - nie jest dodatkiem do polskości, ale jej sensem. Matka Boska, którą wielbimy, która jest naszą Orędowniczką, wspiera nas i wspierała w tych dniach, gdy Naród modlił się w warszawskich kościołach w 1920 roku. W nich prowadzono modlitwy o wstawiennictwo Matki Boskiej, gdy do Warszawy zbliżała się armia bolszewicka. Prośby o modlitwę w tej intencji były przez biskupów przekazywane do Kościoła powszechnego. Dzisiejsza data - Święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i święto Wojska Polskiego - wielka treść, jaka się za nimi kryje, to kwintesencja polskości.

Warto o tym pamiętać.

Pamięć o polskiej wyjątkowości to obowiązek również instytucji wolnego, niepodległego państwa polskiego. Ci, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 roku, to byli ludzie, którzy o tę pamięć dbali. Bardzo wielu z nich miało poczucie misji w służeniu państwu polskiemu, Polakom. Oni świadczyli, wpisywali się we wspólnotę tradycji, która wiążę się z II RP, stanowiącej punkt odniesienia dla wolnej, niepodległej Polski. Prezydent śp. Ryszard Kaczorowski symbolizuje ciągłość między pokoleniami II RP i III RP, z kolei śp. Lech Kaczyński symbolizuje to pokolenie "Solidarności", które doprowadziło nas do powtórzenia zwycięstwa z 1920 roku, choć w innych warunkach i innej rzeczywistości międzynarodowej. Pokolenie "Solidarności" burząc system pojałtański, zrywając żelazną kurtynę, powtórzyło sukces roku 1920. Jesteśmy, jako organizatorzy, przekonani, że 15 sierpnia jest to dzień, w którym powinniśmy pamiętać o naszym zobowiązaniu wobec pokoleń odległych, ale również nieodległych. Mamy zobowiązania również wobec pokolenia, które żyje. Przecież Polacy obiecaliśmy sobie, że ofiary tragedii smoleńskiej zostaną uhonorowane - Prezydent RP z małżonką, Prezydent Ryszard Kaczorowski i wszyscy, którzy zginęli lecąc na uroczystości katyńskie. Mamy żyjące zobowiązanie wobec nieżyjących, które powoduje, że dla kolejnych pokoleń będziemy stanowić - mam nadzieję - kładkę między poszczególnymi zdarzeniami z historii najnowszej. Ona pomoże zrozumieć wrażliwość, intencje, treść pamięci historycznej.

Rozmawiał TK
[Na zdj. obchody rocznicy, Ossów 2013, Fot. M. Czutko]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook