Jedynie prawda jest ciekawa


Tę decyzję trzeba napiętnować

20.03.2012

O roli historii w programie nauczania, decyzji władz, by ograniczyć historię do pierwszej klasy szkoły średniej oraz proteście, jaki w tej sprawie trwa w Krakowie portal Stefczyk.info i wPolityce.pl rozmawia z historykiem prof. Janem Żarynem.

Stefczyk.info, wPolityce.pl: W Krakowie od wczoraj trwa głodówka. Ma ona być protestem przeciwko niszczeniu nauczania historii w polskim systemie edukacji

Prof. Jan Żaryn: Jest wyjątkową tragedią, że żyjemy w wolnym i niepodległym państwie, a istnieje grupa osób, która nie bezpodstawnie uznaje, że tylko taka ostra forma sprzeciwu może doprowadzić do sukcesu, jakim powinno być przywrócenie historii w programie nauczania. To zupełnie oczywiste, że młodzi ludzie powinni się uczyć historii swojego kraju do czasu osiągnięcia pełnoletności. Nauczanie to powinno się odbywać w takim samym cyklu, jak nauczanie języka ojczystego.

Czym powinien ten protest skutkować?

Refleksją, przynajmniej tej części rządzącej ekipy, która nie jest opanowana w pełni przez pragmatyzm. Liczę na to, że jest duża grupa polityków Platformy Obywatelskiej, która nie jest cyniczna i nie podejmuje swoich decyzji przez pryzmat użyteczności i modnego dziś widzenia świata, w którym nie ma miejsca na etosowe zachowanie. Liczę, że istnieje wśród ludzi PO pamięć o roli, jaką niegdyś inteligencja pełniła w narodzie. Mam nadzieję, że jest takie grono wśród rządzących i ma ono na tyle silną pozycję, że natychmiast rozpocznie się debata o roli i miejscu nauczania historii w polskiej szkole, edukacji, wychowaniu.

Kto powinien tę dyskusję rozpocząć?

To jest zadaniem władz. To one bowiem są twórcą tego nieszczęścia. Nieszczęścia, czyli głodówki w Krakowie, jak i są twórcami decyzji o skróceniu nauczania historii, jako przedmiotu obowiązkowego w nauczaniu.

Dlaczego ograniczanie historii w szkolnictwie to zła decyzja?

Ta sytuacja jest zła na wielu płaszczyznach. Ona wpisuje się w tendencję widoczną w innych decyzjach polskich władz, a także władz Unii. Ta tendencja zmierza do tego, by produkować młode pokolenie Europejczyków, nie obarczone historią i przeszłością, jako rzekomym balastem, utrudniającym poruszanie się po Starym Kontynencie. Kontynencie rozumianym nie jako przestrzeń kulturowa, czy historyczna, tylko jako przestrzeń składająca się z miejsc pracy. To wpisuje się w produkcję człowieka, ograniczonego do funkcji produkcyjno-niewolniczych. To haniebne, planowe niszczenie człowieczeństwa przez ludzi władzy. Próbę zniszczenia nauczania historii w szkołach ponadgimnazjalnych widzę, jako zjawisko wpisujące się w tę tendencję.

Jakie konkretne zagrożenia widzi Pan w tej decyzji?

Młody człowiek rozwija się intelektualnie i etycznie w sposób szalenie dynamiczny. W okresie dojrzewania, gdy ma 17, 18 czy 19 lat, każdy rok oznacza niesamowity postęp, jeśli chodzi o jego możliwości percepcyjne i zdolność odbierania świata. Gdy zestawimy to z programem nauczania historii w nowym wymiarze, okaże się, że młodzież 16-letnia o złotym polskim wieku i o wielkiej polskiej tradycji demokratycznej będzie się dowiadywała po raz ostatni. Cóż ona może wtedy rozumieć, jakie pytania może sobie zadawać w tym wieku? Po raz ostatni o tematach szalenie trudnych, jak stosunki polsko-żydowskie, polsko-rosyjskie, czy polsko-niemieckie oraz o wydarzeniach z wieku XX, które wciąż mają wpływ na naszą rzeczywistość, uczniowie będą się dowiadywać w wieku lat 17. Znów ważne jest, jakie pytania mogą tacy ludzie sobie zadać, jak mogą być przygotowani na odbiór tej historycznej rzeczywistości. On jest znacznie mniejszy niż rok później. Każdy rok, w którym uczeń jest pozbawiony nauczania historii Polski, jest olbrzymią stratą dla niego jako dla osoby, która rozwija się w konkretnym dziedzictwie kulturowym. To jest haniebne. To jedyne słowo, które pasuje do tej rzeczywistości.

Co za tym może stać?

Wątpię, by była to kwestia ignorancji, choć i ona często jest podstawą do różnych decyzji politycznych. Nawet jednak, jeśli stoi za tym ignorancja, a nie wpisywanie się w szerszy projekt europejski, to trzeba to napiętnować i zwalczać.

Rozmawiał KI
[fot. PAP/Jacek Bednarczyk]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  5. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  7. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook