Jedynie prawda jest ciekawa


Prof. Żaryn: Szansa na rekolekcje

24.01.2013

Umierają wielcy Polacy od których możemy się uczyć także po ich śmierci, bo przecież nie z każdym z nich udało się nam porozmawiać, a nawet – jak w przypadku młodszego pokolenia - nie każdego z nich możemy pamiętać - mówi w rozmowie ze Stefczyk.info prof. Jan Żaryn.

Stefczyk.info: Panie profesorze, jakie dziedzictwo pozostawia po sobie prymas Glemp? Jakie przesłanie niesie jego - przecież tak bogaty - życiorys dla dzisiejszego pokolenia?

Prof. Jan Żaryn: Na pewno trzeba powiedzieć to, że wielkość człowieka nie jest zależna od stanowisk, które pełni, ale od wielkiej umiejętności zachowania imponderabiliów, a jednocześnie dokonywania stałych wewnętrznych zmian i dostosowywania swojego życia do potrzeb zewnętrznych. Tego nie da się wypełnić należycie bez pokładów pokory, które w człowieku nie zawsze przecież są. A to cecha wielkiego człowieka sprawującego wielkie urzędy – odnaleźć te pokłady pokory i umieć je wykorzystać. Co ważne, nie jest to charakterystyka prymasa, która zamykałaby się jedynie na lata 80., bo przecież ten fenomen był obecny również w w trakcie bardzo trudnego czasu przechodzenia Kościoła i państwa z systemu totalitarnego do demokracji. Jeden i drugi system stwarzał warunki zmienne, do których Kościół musiał się – i potrafił – dostosować, nie tracąc swoich zasadniczych zadań. Mocno upraszczając – jego dziedzictwo zamykało się w trzech hasłach: pokora, odpowiedzialność i niezwykle otwarty umysł na widzenie wyzwań nie przez pryzmat swojej pychy i ambicji, ale z nieustannej obserwacji tego, co dzieje się na zewnątrz.


Warto zapytać o szerszy kontekst tego, jak potrafimy wykorzystać przesłanie wielkich postaci, które od nas odchodzą. Wystarczy spojrzeć na listę ostatnich tygodni: prymas Glemp, arcybiskup Tokarczuk, ze świeckich postaci była też Jadwiga Kaczyńska.

Mam nadzieję, że potrafimy z tego skorzystać, choć rzecz jasna, niektóre wydarzenia prowokują oceny tego, jak rozliczyliśmy się z przesłaniem wcześniejszych postaci. Trzeba zadać pytanie, czy na przykład śmierć Jana Pawła II wiele w nas zmieniła – odpowiedź musi udzielić każdy indywidualnie. W wymiarze ogólnonarodowym śmierć tak wielkich ludzi daje szanse na przejrzenie się w lustrze ich dokonań po to, byśmy – krótko mówiąc – trwali jako Polacy. Umierają wielcy Polacy od których możemy się uczyć także po ich śmierci, bo przecież nie z każdym z nich udało się nam porozmawiać, a nawet – jak w przypadku młodszego pokolenia - nie każdego z nich możemy pamiętać. To dobry czas do weryfikacji naszego własnego widzenia świata i Polski przez pryzmat dokonań i dzieła prymasa Glempa. Śmierć wybitnych przedstawicieli naszego narodu zawsze jest szansą na dobrą lekcję i zastanowienie się nad tym, jak wykorzystać ich przesłanie do tego, by i nasze życie było lepsze.


Mówi pan profesor o tej szansie na odrobienie lekcji z ich życiorysów i działań. Ale jak odrobić te lekcje? Nie jest trochę tak, że dziś, jutro powspominamy wielkie postaci, a potem zapomnimy, przechodząc do bieżących zadań?

Myślę, że siłą rzeczy jest teraz moment, by serce i umysł nastawić na dokonania życia prymasa Glempa. Miejmy nadzieję, że efekty tej refleksji gdzieś się nam odłożą, nawet jeżeli później pochłoną nas sprawy codzienne. Te lekcje kiedyś w nas zakiełkują. A jak je odrobić? Myślę, że dobrym sposobem jest choćby przemodlenie tych wielkich spraw, przeżycie czyjejś wielkości. To nie są stracone godziny ani dni, ponieważ one tworzą pokłady samodoskonalenia się. Zachęcam do tego by – mówiąc nieładnie – „skorzystać” ze śmierci prymasa Glempa i spędzić najbliższe godziny i dni na tym, aby dowiedzieć się, kim był, co robił i na czym polegała jego wielkość i trudne wybory, a także gdzie błądził, bo przecież i niedoskonałość wpisuje się w życiorys każdego – również wielkiego – człowieka. Zachęcam szczególnie do takich mały rekolekcji na temat dwóch cech: umiejętność do odnajdywania się w diametralnie różnych czasach, i to co stanowiło jego cechę często powtarzaną – naturalną pokorę i dobroć, gdzie nie ma miejsca na kłamstwo, bo człowiek uczciwy po prostu nie potrafi kłamać. Prymas Glemp nie miał tej „zdolności”.


To w aspekcie indywidualnym. A co z wymiarem społecznym?

Bez wątpienia prymas Glemp wpisuje się w portrety dostojników Kościoła, które towarzyszą mu od czasów Gaudentego, biskupa Stanisława, aż do XX-wiecznych wielkich ludzi Kościoła: prymasów Hlonda i Wyszyńskiego. To olbrzymi dorobek i dziedzictwo, które z jednej strony daje olbrzymią naukę, a z drugiej dla biskupów Kościoła w Polsce stanowi wielkie wyzwanie udźwignięcia tego bagażu.


not. svit 

[Fot. Wikipedia]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook