Jedynie prawda jest ciekawa

Prof. Żaryn: Suwerenność jest w nas

09.11.2012

O Marszu Niepodległości i jego znaczeniu w tym roku portal Stefczyk.info rozmawia z historykiem, prof. Janem Żarynem, redaktorem naczelnym miesięcznika "Na Poważnie".

Stefczyk.info: Jest Pan członkiem komitetu poparcia Marszu Niepodległości. W niedziele wybiera się Pan na Marsz? Warto tam być?

Prof. Jan Żaryn: Tak, będę w niedzielę szedł w Marszu Niepodległości. Idę na niego z dwóch powodów - ze względów zarówno historycznych, jak i współczesnych. Po pierwsze, Święto Niepodległości to rocznica splotu wydarzeń, które spowodowały odzyskanie przez Polskę niepodległości. Odbyło się to po 123 latach nieposiadania przez nas państwa na miarę ambicji polskiego Narodu. To jeden z powodów, dla których idę na Marsz. To już wystarczy, by się na Marszu pojawić. To jest dzień, w którym należy celebrować odzyskanie niepodległości oraz uhonorować ludzi, który do tego doprowadzili.

Co nam mówi płaszczyzna historyczna tego święta?

To, że pokolenie niepokornych było bardzo mocne i dzięki temu udało się wygrać historyczny moment, w którym obiektywne warunki sprzyjały Polsce. Bez nich źle by się działo. Jednak byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie było suwerennych polityków, myślących z perspektywy polskiej racji stanu. Celem tych ludzi - Piłsudskiego, Dmowskiego, Paderewskiego, Witosa, Daszyńskiego itd. - było stworzenie niepodległego państwa. Oni zasługują na wdzięczną pamięć. To jest pierwsza płaszczyzna.

Jakie są inne?

Jest druga płaszczyzna, która wynika ze współczesności. Mamy z pokolenia na pokolenie zadania, które wiążą się z pojęciem niepodległości i suwerenności. Niepodległość państwa polskiego nie jest w pierwszym rzędzie zależna od czynników zewnętrznych, ale od nas, od stanu naszej gotowości do bycia niepodległymi i suwerennymi. Ta gotowość, ta stała mobilizacja z pokolenia na pokolenie przenoszona musi być analizowania w kontekście współczesnych zadań i zaniedbań tych, którzy wzięli na siebie odpowiedzialność za kierowanie państwem i Narodem. Dziś to ekipa Platformy Obywatelskiej.

I jak ta ekipa wypada?

Marsz, w którym pójdę, jest organizowany przez środowiska, które oceniają negatywnie stan mobilizacji, który powinien funkcjonować w narodzie za sprawą aktywności i wyborów dokonywanych przez elitę rządzącą. My krytycznie oceniamy tę ekipę. Szczególnie, z racji działań związanych z katastrofą smoleńską. Krytykujemy oddanie śledztwa Rosjanom, działania władzy, która nie działa i nie chce działać na rzecz ujawnienia prawdy o tragedii. Oddano śledztwo Rosji, promuje się ludzi, którzy kłamali w tej sprawie lub podtrzymywali kłamstwa. To jest świadectwem, że ekipa rządząca nie ma mobilizacji, żeby o naszą suwerenność dbać.

Na jakiej podstawie Pan to mówi?

Przypomnijmy choćby obronę Ewy Kopacz przez premiera Donalda Tuska. Szef rządu bronił marszałek Sejmu w czasie sejmowej debaty, ale kierowana przez niego władza nie jest w stanie ochronić, przyjąć i zadbać o komfort pracy naukowców, którzy z poczucia patriotyzmu próbują swoje osiągnięcia naukowe przekuć na odczytywanie prawdy o katastrofie smoleńskiej. Naukowcy, którzy zaangażowali się w badanie tragedii smoleńskiej, nie są stroną chronioną i wspieraną. Jest wręcz odwrotnie. Ich się ośmiesza, albo uznaje, że nie istnieją. To się wpisuje w zarzut, który mówi, że polska suwerenność i niepodległość nie jest odpowiednio wspierana.

W mediach znów pojawiają się informacje, że Marsz Niepodległości zagraża demokracji.

Marsz Niepodległości to jest wyraz obywatelskiego sprzeciwu, do którego każdy Polak ma prawo. Każdy, kto źle ocenia rządzących, może manifestować swoją opinię. Ten Marsz jest również wydarzeniem pokazującym, kto jest demokratą a kto nim nie jest. Próba dezawuowania Marszu Niepodległości, jako marszu zagrażającemu Polsce, fatalnie świadczy o osobach formułujących te słowa. My mamy pełne prawo posiadania poglądów i możemy wyrażać je zgodnie z prawem. Nie może być zarzutem organizowanie Marszu Niepodległości. Kto uznaje to za zarzut, nie może być demokratą.

Rozmawiał oL
[Fot. PAP/Tomasz Gzell]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook