Jedynie prawda jest ciekawa


Prof. Żaryn: Polacy, którzy ratowali Żydów stanowią część polskiej martyrologii

04.11.2013

Na pl. Grzybowskim w Warszawie powstanie pomnik ku czci Polaków ratujących Żydów – zapewnił Komitet dla Upamiętnienia Polaków Ratujących Żydów, na czele z przewodniczącym prof. Adamem Strzemboszem.

Podczas konferencji Komitetu, która odbyła się w dolnej części stołecznego kościoła Wszystkich Świętych, poinformowano, że władze miasta st. Warszawy oraz Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa ogłosiły otwarty konkurs na budowę pomnika, który ma stanąć przy świątyni na pl. Grzybowskim.

Pomnik upamiętni zarówno instytucje polskie, rząd RP na uchodźstwie, cywilne oraz wojskowe struktury Polskiego Państwa Podziemnego, oddziały zbrojne, instytucje Kościoła katolickiego (w tym żeńskie zgromadzenia zakonne i parafie), jak również w formie imiennych tabliczek, Polaków, którzy indywidualnie udzielali różnorodnej pomocy Żydom prześladowanym przez okupanta niemieckiego. Komitet zachęca artystów, rzeźbiarzy do wzięcia udziału w konkursie, tak by najlepsze prace ścigały się o palmę pierwszeństwa.

Komisja Historyczna Komitetu dla Upamiętnienia Polaków Ratujących Żydów przygotowuje od lat listę imienną ratowników, która stanie się podstawą przy dalszych pracach nad właściwym upamiętnieniem naszych bohaterów.

O pomniku rozmawiamy z prof. Janem Żarynem, przewodniczącym komisji historycznej Komitetu dla Upamiętnienia Polaków Ratujących Żydów, redaktorem naczelnym tygodnika „wSieci Historii”.


Stefczyk.Info: W kulturze masowej i w przekazie medialnym - choćby za sprawą filmu „Pokłosie” czy serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” – umacnia się stereotyp Polaka-antysemity. Czy ten pomnik, upamiętniający Polaków ratujących Żydów, ma być świadectwem tego, że ten stereotyp jest fałszywy?

Prof. Jan Żaryn: Bez wątpienia od samego początku Komitet dla Upamiętnienia Polaków Ratujących Żydów miał świadomość, iż pomnik ku czci Polaków, którzy udzielali tejże pomocy, powinien stanąć w Warszawie. Podobnie jak w wielu innych stolicach państw Europy i świata, to jest miejsce polityki historycznej. Miejsce, w którym narody i państwa przekazują swoją historię własnym obywatelom, a także turystom. Tak jest w Waszyngtonie, Londynie, Paryżu, Rzymie i wielu innych metropoliach. I tak powinno być w Warszawie. Chcemy powiedzieć o niezwykłym dziele, jakim było w czasie II wojny światowej udzielanie Żydom pomocy przez Polskę. Tą Polską wówczas było polskie państwo podziemne, rząd polski  na uchodźstwie oraz Kościół. Instytucji, które należy upamiętnić było dużo, nie tylko Rada Pomocy Żydom, ale oczywiście RPŻ będzie w sposób szczególny honorowana. Jednocześnie mamy pełną świadomość, że pomoc Żydom była udzielana w bardzo różnorodny sposób. W związku z tym obejmujemy upamiętnieniem osoby, których przypadki rozmaicie precyzują pojęcie pomocy. Dziś pojęcie pomocy ma zupełnie inną definicję. Wówczas, w warunkach II wojny światowej, gdy Polakom groziła śmierć za podanie kromki chleba Żydowi, czy obóz koncentracyjny za fakt, iż się nie donosiła na sąsiada, który ratował Żyda, ta definicja nabiera zupełnie innego znaczenia. To materiał  do przerobienia przez społeczeństwo polskie. Musimy wiedzieć jaka jest nasza przeszłość, jaka wiedza historyczna w nas powinna być, po to żebyśmy lepiej i mądrzej reprezentowali swoją historię w dyskusjach ze światem, który jest w dużej mierze ignoranckim, za sprawą naszych przewinień, choć nie tylko. Długo nie mieliśmy własnego państwa zainteresowanego tym, żeby przekazywać prawdziwą wiedzę o latach II wojny światowej. W tę pustą przestrzeń weszły narracje innych narodów i państw, które nie widziały miejsca dla polskich doświadczeń, cierpień i przypadków. A zatem musimy teraz odrabiać te 70 lat.

Czy ten  pomnik ma być polskim Yad Vashem?

To ma być bardziej pomnik, który stanowi element Polski Walczącej. Ci, którzy ratowali Żydów w czasie II wojny światowej, stanowią ewidentnie część polskiej martyrologii, także polskiego zwycięstwa nad dwoma totalitaryzmami, w tym przypadku nad totalitaryzmem niemieckim. Zwycięstwa w postawach. Tak jak żołnierz Armii Krajowej czy Narodowych Sił Zbrojnych, jak pracownik cywilnej służby polskiemu państwu podziemnemu – to byli ludzie Polski Walczącej. I Polacy udzielający pomocy Żydom mieszczą się w tej samej kategorii.

Jaki jest zamysł pomnika?

Ma on zawierać informacje zarówno dotyczące instytucji – polskiego państwa podziemnego, Kościoła katolickiego, rządu polskiego na uchodźstwie – które to instytucje angażowały się w szeroko pojęte dzieło pomocy Żydom w czasie II wojny światowej, jak i ma zawierać tabliczki z imieniem i nazwiskiem konkretnej osoby, która zginęła lub była w inny sposób represjonowana przez Niemców za fakt udzielania Żydom pomocy. Chcemy również objąć tabliczkami tych wszystkich Polaków, którzy szczęśliwie przeżyli wojnę, nie ucierpieli, ale w każdej chwili mogli być poddani represjom.

Ile tych tabliczek może się znaleźć, czy też powinno się znaleźć, na pomniku?

No właśnie, ile może, a ile powinno? To jest bardzo ważne rozgraniczenie. Oczywiście mamy świadomość, że Polaków ratujących Żydów było setki tysięcy. Nie sposób będzie ich wszystkich umieścić. Co więcej, nigdy z imienia i nazwiska wszystkich nie rozpoznamy. Relacje, które mamy, pochodzące zarówno ze źródeł żydowskich, jak i polskich, pokazują, że będziemy operowali zawsze w przestrzeni bezimiennych bohaterów. Ale jednocześnie, na szczęście, mamy też możliwość zbliżenia się do tych prawdziwych bohaterów i z nazwiska możemy ich wymienić. Warunki przestrzeni pomnika powodują, że tych nazwisk może być pomieszczonych do 10 tys. Ale liczymy na to, że ten pomnik nie zakończy żywota w momencie odsłonięcia. Następni po nas przyjdą i będą dalej tabliczki imienne wstawiać i szukać miejsca dla upamiętnienia kolejnych Polaków ratujących Żydów.

Pomnik ma stanąć na pl. Grzybowskim. Co przesądziło o tej lokalizacji?

Lokalizacja była w zasadzie oczywista. Tu jest kościół Wszystkich Świętych, świątynia, której proboszczem był ks. Prałat Marceli Godlewski. Wraz z innymi kapłanami, w czasie II wojny światowej ratował tutaj Żydów, wspierał ich na wiele sposobów. Rada parafialna składała się z rodzin żydowskich, Żydów katolików, którzy tutaj przebywali. Ta przestrzeń wokół kościoła była otwarta dla wszystkich, którzy chcieli w nią wejść. To powodowało, że lista osób, którym udzielano tutaj pomocy była dużo szersza niż tylko lista Żydów katolików. A przypomnijmy, że w getcie też tacy przebywali. Dla Niemców nie było rozróżnienia wyznaniowego, kto jest Żydem,a kto nie, tylko rozporządzenia i prawna podstawa była norymberska, rasowa. Rasa decydowała o tym, kto jest Żydem, a kto nie. A zatem to miejsce wydaje się szczególne i bardzo ważnie, również z perspektywy pokazania tej prawdziwej polskiej duszy. My jesteśmy narodem chrześcijańskim i naród chrześcijański kieruje się dobrem, a nie złem. I wszystkie instytucje państwa polskiego, na uchodźstwie i podziemne, i Kościół katolicki, w tych tragicznych warunkach, jednoznacznie stawiały poprzeczkę tak wysoko, by Polacy sięgnęli do tych ideałów chrześcijaństwa.

Co w tej chwili jest najważniejsze w dojściu do pomnika?

Konkurs na projekt pomnika został ogłoszony w październiku 2013 r. Do końca lutego 2014 r. jest czas na zbieranie konkursowych projektów. Jury konkursu wyda werdykt, autor zwycięskiego projektu wejdzie w bliski kontakt z komisją historyczną Komitetu dla Upamiętnienia Polaków Ratujących Żydów, która w międzyczasie stanie się komisją historyczną Rady Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa. W ten sposób rozpocznie się współpraca między zespołem artystów, a historykami, żeby dzieło zostało dobrze wykonane.


Jest pan spokojny, że ten pomnik powstanie?

Dziś już jestem coraz spokojniejszy, że ten pomnik stanie się faktem. Historia jego powstawania jest bardzo ciekawa. Mam nadzieję, że kiedyś to opiszę. Na razie wiadomości na ten temat są ukryte w moich dziennikach.

Można Liczyć na to, że odsłonięcie pomnika nastąpi…

… najpóźniej w 2015 r.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Jerzy Kubrak

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!


[Na zdjęciu: miejsce, gdzie stanie pomnik; fot. PAP/Grzegorz Jakubowski]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook