Jedynie prawda jest ciekawa


Prof. Żaryn: Bitwa 1920 r. to powód do dumy

14.08.2012

Polityka Polski, ale też innych krajów i nawet narodowych wspólnot nie opiera się na jakimś wydumanym projekcie, który wziął się z księżyca, ale jest ściśle osadzona w kontekście historycznym. – mówi prof. Jan Żaryn.

Stefczyk.info: - Rafał Ziemkiewicz postawił ostatnio tezę, że obok hucznych obchodów powstania warszawskiego, powinny być równie mocne albo jeszcze większe obchody Bitwy Warszawskiej z 1920r. Czy Polacy potrafią cieszyć się i dobrze wspominać tę zwycięską bitwę?

Prof. Jan Żaryn: - Polacy jak najbardziej potrafią być dumni z tych swoich czynów, które pozytywnie wpisały się w dziedzictwo ogólnoeuropejskie. Myślę, że tzw. prosty lud, do którego chcę należeć również i ja, umie się cieszyć i pamięta o wiktorii wiedeńskiej, o bitwie 1920 r. właśnie w takim oczywistym, intuicyjnym sposobie widzenia tych wydarzeń – że pozytywnie odznaczyliśmy się w historii Europy i, co więcej, uratowaliśmy kulturę i cywilizację europejską. To powód do dumy i radości, niezależnie od tego, czy ktokolwiek nam się za to kiedykolwiek odwdzięczy. Inna sprawa, na ile dumna z naszej historii potrafi być nasza tzw. elita intelektualna czy rządząca.

 

Krótko mówiąc - pamiętać potrafimy. A jak jest z wiedzą historyczną Polaków, także tą w temacie bitwy z 1920r.?

Wydaje mi się, że w tej sprawie jest dużo gorzej. Wynika to z wielu problemów, zwłaszcza natury edukacyjnej. Nie chcę tego przenosić na jakąkolwiek grupę społeczną, ale faktem jest, że rodzice na ogół przeszli przez szkoły jeszcze peerelowskie, a nawet już III Rzeczypospolitej, i nie byli z tego powodu należycie dokształceni. Z kolei nauczyciele – ci starszej daty, jak i młodsi – mają do dziś olbrzymie kłopoty, aby z jednej strony ścigać się z literaturą na temat wieku XX w ogóle, a szczególnie na temat zdarzeń, delikatnie mówiąc, zaniedbanych w przeszłości. To ściganie się jest w dużej mierze niemożliwe, co z kolei rzutuje na edukowanie młodzieży. Warto mieć też na uwadze ostatnie poczynania resortu edukacji, gdzie historia, wbrew szumnym deklaracjom, jest spychana na margines edukacyjny. Historia przez samą swoją naturę wychowuje w tradycyjnym systemie wartości – to w niej kryją się wzorce zarówno pozytywne, jak i negatywne. One szeregują niejako te postawy i dają materiał do tworzenia katalogu wartości dla współczesnego młodego człowieka. Mamy bardzo mocny niedowład edukacyjny w Polsce. Szczęśliwie, wydaje mi się, że jest nas jednak na tyle dużo, tej części społeczeństwa obywatelskiego, która próbuje na scenie publicznej pokazać siłę tego przekazu historycznego. Dzięki tym ludziom słabość systemu jest w jakiejś mierze przykrywana tą aktywnością. Mam tutaj na myśli choćby społeczność Wołomina i lokalnej gminy, która próbuje o Ossowie i ks. Skorupce pamiętać. Zresztą to nie tylko samorząd, ale głównie dzieła społeczne – od wielu lat związane z nazwiskiem braci Melaków. Są tam organizowane wystawy i spotkania z obywatelskiej inspiracji, oddolnie. To niezwykle cenne: tam, gdzie państwo nie do końca się sprawdza, robią to obywatele.

 

Czy bitwa z 1920 r. może wpłynąć na dzisiejsze stosunki Polski z innymi krajami?  Jak wydarzenia z historii mogą determinować sposób prowadzenia polityki przez państwo?

Mam nadzieję, że historia jest taką przestrzenią wiedzy, która pomaga w myśleniu politycznym, przede wszystkim tych, którzy są odpowiedzialni za politykę. Polityka Polski, ale też innych krajów i nawet narodowych wspólnot nie opiera się na jakimś wydumanym projekcie, który wziął się z księżyca, ale jest ściśle osadzona w kontekście historycznym. Jeśli ktoś chce być politykiem i brać odpowiedzialność za pewien obszar cywilizacyjny, to nie może sobie pozwolić na nieobecność przekazu historycznego. Jeśli tak się dzieje, to jest to polityka fatalna, która nie ma ani projektu przyszłościowego, ani nie jest związana z rozumieniem przeciwnika czy partnera politycznego – dotyczy to wszystkich państw. Zarówno tych, które są nam bliższe w prowadzonej przez nas polityce, jak i tych, które mogą stawać w poprzek niej, ponieważ mają swoje racje ze względu na własne przeżycia historyczne.

 

Gdyby miał pan pobawić się w historię alternatywną - co mogłoby się stać z Polską i Europą, gdyby bitwa została przegrana?

To bardzo ciekawe pytanie. Scenariusz zły dla Europy byłby taki, iż lumpenproletariaty francuskie i niemieckie przejęłyby władzę wraz ze swoim pseudokatalogiem wartości, opartym na zemście, nienawiści i krwawym, jatkowym rozliczaniem się z przeszłością. Niejeden naród zatraciłby z tego powodu swoją tożsamość, nie udźwignąłby tego doświadczenia. Myśmy taką jatkę związaną z komunizmem przeżyli od 1945 roku i do dziś nie potrafimy się z tego antyludzkiego doświadczenia otrząsnąć mentalnie, intelektualnie i politycznie. Nie ma powodów sądzić, by Europa Zachodnia była bardziej odporna na te same doświadczenia. Niewątpliwie zwycięstwo bolszewików bardzo mocno odbiłoby się na procesie cywilizacyjnym całej Europy. Cywilizacja zachodnia w konfrontacji z bolszewizmem, w moim przekonaniu, okazałaby się epigońska.

Not. sv

[Na zdj. Polskie pozycje pod Miłosną. Fot. Wikipedia]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook