Jedynie prawda jest ciekawa

Prof. Terlecki we "wSieci": 10/04 był punktem zwrotnym

27.03.2015

Polecamy rozmowę braci Karnowskich z politykiem PiS!

"Moja ocena zmienia się wraz z upływem lat" - mówi o III RP prof. Ryszard Terlecki. W rozmowie z tygodnikiem „wSieci” historyk opisuje polską transformację i jej skutki.

"III RP zaczęła się w warunkach entuzjazmu, który jakiś czas trwał. Mówiliśmy sobie — ja i moje środowisko — wówczas, po roku 1989, „jakoś to będzie”. Widzieliśmy problemy, ale tłumaczyliśmy sobie, że przecież to przejściowe, że przezwyciężymy, że idziemy w dobrą stronę, bo przecież skończyła się dyktatura i wszystko jest możliwe. Dopiero powoli docierało do nas, że tak nie jest, że błędy popełnione na początku straszliwie się mszczą. I bolą, bo to błędy popełnione przez nas, wynikające z naszego zaniedbania" - tłumaczy poseł PiS.

Dodaje, że przez 25 lat mamy do czynienia z „treningiem, tresurą, brutalną propagandą”.

"Coraz więcej Polaków uważa, niestety, że nic nie jest ważne, że liczą się tylko piwko, telewizor i święty spokój" - dodaje historyk.

Wskazuje, że „na Zachodzie takich ludzi też jest wielu, ale tam jest państwo, są struktury, media, które służą świadomej elicie”.

Pytany o ocenę wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku prof. Terlecki zaznacza, że „nie mamy jeszcze świadomości, jak ważny to był dzień”.

"Nie wiemy, jak potoczą się dalej losy Polski, ale Smoleńsk był z pewnością punktem zwrotnym. Kto wie czy nie w historii Europy" - zauważa rozmówca Jacka i Michała Karnowskich.

Pytany o to, co „patrioci polscy powinni dziś robić”, prof. Terlecki wskazuje: "To, co robią. Trzeba się organizować i próbować za pomocą tych środków demokratycznych, które są jeszcze dostępne, odwrócić sytuację. Póki jeszcze to możliwe".

Cała rozmowa w tygodniku „wSieci”. POLECAMY

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook