Jedynie prawda jest ciekawa


Prof. Terlecki: "SLD historia nie jest do niczego potrzebna"

13.03.2013

Think tank lewicy, Centrum Ignacego Daszyńskiego, przygotował „Niezbędnik historyczny lewicy". Jak pisze „Rzeczpospolita”, to zbiór haseł o wybranych wydarzeniach historycznych ze szczególnym uwzględnieniem roli lewicy. Za kilka dni publikacja ma być rozdawana działaczom SLD. - To znaczy, że historia jest do niczego niepotrzebna, że można ją traktować jak telewizyjna kreskówkę, że można spokojnie spędzić życie i nawet zrobić karierę nie mając takiej zupełnie podstawowej wiedzy - mówi w rozmowie ze Stefczyk.info prof Ryszard Terlecki.

Stefczyk.info: Po co SLD taka publikacja, która ma tak niewiele wspólnego z prawdą historyczną?


Prof. Terlecki: To musi być adresowane do starego, twardego elektoratu lewicowego, no bo ja innej przyczyny naprawdę nie widzę. Widocznie oni tego potrzebują, tak mocno są w tej rzeczywistości zakorzenieni. Niedawno miałem ciekawy spór z panem posłem Tadeuszem Iwińskim, to było przy okazji rocznicy powstania Polskiej Partii Socjalistycznej, kiedy SLD złożyło projekt uchwały upamiętniający to wydarzenie. Ja osobiście i moi koledzy partyjni mamy dobre zdanie o działaczach czy liderach PPS, jak choćby Kazimierz Pużak czy Tomasz Arciszewski, więc od razu powiedzieliśmy, że to bardzo dobry pomysł, żeby przypominać niepodległościową partię socjalistyczną, która nigdy się nie sprzeniewierzyła idei niepodległościowej. Choć, nie ukrywam, dziwiło nas, że z taką inicjatywą występuje akurat SLD. W naszym projekcie tej uchwały, nieznacznie różniącym się od SLD-owskiego było takie zdanie, że działacze PPS zostali zamknięci do więzienia przez władze komunistyczne. SLD, niby się na to zgodziło, ale powstał symptomatyczny spór między mną, a Iwińskim. Z tego zdania o potraktowaniu liderów PPS Iwiński zażądał wykreślenia słowa "komunistyczne", że po prostu władze zamknęły ich do więzienia.

Na moją uwagę, że nawet SLD do tej pory nie kwestionowało, że w latach powojennych w Polsce panowała władza komunistyczna, Iwiński odparł, że komunizmu nigdy w Polsce nie było. Był w Związku Radzieckim, w innych krajach z bloku sowieckiego, ale w Polsce nie. Próbowałem tłumaczyć, że od ponad dwudziestu lat nie mamy już PRL-u, działają uniwersytety, napisano setki książek, ale oni uparli się jak nieprzytomni. Poprawka, którą oni złożyli, dotyczącą tego jednego słowa, była głosowana na komisji. Jakiś absurd. Nie wiem, czy to jest wykładnia partii, czy indywidualna działalność posła Iwińskiego, ale taka charakterystyczna, że teraz nagle zaczyna się kwestionować fakty oczywiste.

Stefczyk.info: Po co zatem takie działania?


Prof. Terlecki: Nie mam pojęcia. Przecież nikogo tym nie przekonają. No, bo można uchwalić, że bitwy pod Grunwaldem nie było, ale ona i tak była, więc tylko Sejm się ośmieszy, a biegu historii nie zmienimy.

Stefczyk.info: W publikacji SLD jest nieco subtelniej, np. wspomina się o Piłsudskim, ale tylko wtedy, gdy współpracował z PPS, potem już nie. Tak czy inaczej takie półprawdy to nic innego, jak zwykłe historyczne kłamstwa, komu i po co maja służyć?


Prof. Terlecki: To jest działanie na rzecz utrzymania tego starego ubeckiego elektoratu, który jest bardzo kostycznie przywiązany do zafałszowanej wersji historii, takiej, jaka obowiązywała w PRL-u. Widocznie partia, która walczy o przetrwanie w polityce, uznała, że ten elektorat nadal jest nie tylko niezbędny, ale wymaga troski i przekonywania, że dzisiejsza lewica nie odchodzi od tych niegdysiejszych poglądów. Wydaje się to być karkołomne, bo to jest elektorat, który się poważnie postarzał i raczej odchodzi, a wmawianie młodym, że "bitwy pod Grunwaldem" nie było jest zabiegiem ryzykownym.

Tylko, że przy obecnym stanie edukacji, przy eliminowaniu historii, ze szkół to staje się możliwe. W Sejmie mówiłem, że nie dziwię się panu Iwińskiemu, że nie robi tego z niewiedzy, jak młody poseł SLD, któremu się Powstanie Warszawskie z Okrągłym Stołem pomyliło, tylko robi to z wyrachowania. Wyrachowania, które wydaje się być już dziś nawet nieracjonalne…

Stefczyk.info: Czyli w SLD musi być bardzo źle, skoro muszą się chwytać takich sposobów i zwracać się do takiego elektoratu…


Prof. Terlecki: Trudno mi to ocenić, ale wydaje mi się to niepoważne. Rozumiem, gdyby to robili w 1990 roku, ale dziś to już jest daleko posunięty anachronizm wobec ogólnej wiedzy, że to aż wydaje się być głupie. No, ale się przy tym upierają.

Stefczyk.info: Ale czym innym jest polityczna walka, niech sobie SLD walczy takim orężem, jaki uznaje za stosowne, ale jest jeszcze wymiar moralny i historyczny. Przecież negowanie komunizmu jest w Polsce zabronione. Jak to ocenić w tych kategoriach?


Prof. Terlecki: To nie jest środowisko polityczne, które by się przejmowało kwestiami moralnymi. Cała ideologia komunizmu i postkomunizmu była budowana na kłamstwie i to mnie raczej ie dziwi. Dziwi mnie z takiego praktycznego punktu widzenia, wyborczego. Natomiast dla ludzi, którzy jakąś część życia poświęcili budowaniu tej idei to tkwienie w takim historycznym oszustwie może być wygodne.

Stefczyk.info: Ale należy zakładać, że taka publikacja trafi też do kogoś znacznie młodszego, kto być może w szkole nie odbierze należytej edukacji historycznej. Czy wtedy taka półprawdziwa wiedza może być szkodliwa?


Prof. Terlecki: To jest szkodliwe w podwójnym wymiarze. Po pierwsze, młodzi niewykształceni ludzie, którym szkoła nie daje podstaw jakiejś elementarnej wiedzy historycznej mogą żyć w przekonaniu, że tak było czytając różne głupstwa. Ale jest i drugi wymiar tego, że można spokojnie żyć nie mając pojęcia o tym, jak było naprawdę i że to jest nieważne. To zresztą było kiedyś hasło wyborcze SLD: "Wybierzmy przyszłość!", które miało przecież także znaczyć: "zapomnijmy o przeszłości". To znaczy, że historia jest do niczego niepotrzebna, że można ją traktować jak telewizyjna kreskówkę, że można spokojnie spędzić życie i nawet zrobić karierę nie mając takiej zupełnie podstawowej wiedzy. I to jest dramatycznie niebezpieczne. Bo uczy lekceważenia wykształcenia. Że bez wykształcenia, ale bezczelnością i tupetem można to nadrobić i zdobywać nawet najwyższe stanowiska w państwie.

Rozmawiał Marcin Wikło

fot. PAP/Tomasz Gzell

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook