Jedynie prawda jest ciekawa


Prof. Terlecki: Polskie elity myślą Poniatowskim

12.02.2013

Moim zdaniem to przyzwolenie i skazanie się na bycie peryferią. Ci, którzy z tego korzystają i których to interesuje może i dobrze żyją, ale dla całego narodu jest to niekorzystne - mówi prof. Ryszard Terlecki.

Stefczyk.info: 215 lat temu zmarł ostatni król Polski, Stanisław August Poniatowski. Wielu publicystów i historyków oceniając jego politykę, porównuje okres XVIII wieku do dzisiejszych realiów. Czy to uzasadnione?

To, co jest podobnego to pomysł, że Polska musi być pod opieką kogoś ważnego i większego, by realizować swoje interesy. Oczywiście zupełnie wyglądało to w czasach Poniatowskiego, a zupełnie dzisiaj, jednak założenie jest to samo – to myślenie łączy zarówno ówczesne elity, jak i dzisiejsze. To z pewnością niebezpieczne dla społeczeństwa.

Obrońcy polityki króla uważają, że po prostu więcej nie dało się wówczas ugrać, że była to swoista Realpolitik.

Tylko co to oznacza? Moim zdaniem to przyzwolenie i skazanie się na bycie peryferią. Ci, którzy z tego korzystają i których to interesuje, być może mogą z tego dobrze żyć. Natomiast dla całego narodu i społeczeństwa to niebezpieczny pomysł, bo życie na peryferiach pozwala urządzić się nielicznym.

Gdzie jest zatem granica, której nie powinni przekraczać rządzący?

To bardzo trudne pytanie. Granica jest płynna – sytuacja była inna w osiemnastym wieku, inna teraz. Zresztą te zmiany dotyczą nawet tak krótkiego czasu, jak ostatnie dziesięciolecie – inaczej definiowaliśmy suwerenność w 2004 roku, a inne wyzwania stoją przed nami dziś w Unii Europejskiej. Problem nie dotyczy tylko UE, ale wszystkich partnerów zewnętrznych. Interes wspólnoty i narodu musi być priorytetem; oczywiście można sobie wyobrazić sytuację, że część ze swoich prerogatyw samodzielności rezygnuje się, ale zawsze należy myśleć o tym, by to opłacało się nie tylko w wymiarze materialnym, ale również politycznym. Natomiast jeśli korzyści mają objąć małe grupy, a nie całe społeczeństwo, to należy zastanowić się nad sensem i istotą problemu. Polska zawsze była i pewnie będzie w trudnym położeniu – musi balansować między różnymi pomysłami i żywiołami, które są wokół niej realizowane. Doświadczenie historyczne pokazuje, że choć wydaje się to bardzo trudne, to nie jest to niemożliwe.

Mówi Pan profesor o tym, że to balansowanie jest niezwykle trudne. Jak zatem ocenić takie postaci jak król Poniatowski - który mniej czy bardziej skutecznie - próbował to robić? Diagnoza stawiana choćby przez Jarosława Marka Rymkiewicza jest radykalna.

Pamiętamy z drugiej strony podręczniki szkolne, które mówiły o tym, że król był niezwykle cennym mecenasem kultury i postępu cywilizacyjnego. O tym się uczyło moje pokolenie, analizując polskie problemy w XVIII wieku. To obraz ukształtowany przez tych, którzy później próbowali naśladować i w jakiś sposób powtarzać politykę uległości króla Poniatowskiego; natomiast ci, którzy na tę drogę się nie zgodzili, przegrali wizję historii. Nasz związek z UE przyniósł wiele korzyści i pomógł Polsce oderwać się od tego dna cywilizacyjnego, w jakim znaleźliśmy się z powodu komunistów, z drugiej strony pamiętamy jednak okres lat 20. i 30. XX wieku, gdzie mogliśmy kształtować suwerenną politykę samodzielnie i mocno się rozwijać. Oczywiście skończyło się to tragicznie, jednak taka możliwość była, zwłaszcza wtedy, gdy nie wybieraliśmy żadnej z dwóch opcji; inna rzecz, że później w centrum Europy pojawiło się szaleństwo, które zburzyło ten ład, ale to po prostu kaprys historii. Nie warto na zapas zrezygnować z samodzielnej pozycji, a my niestety to robimy.

Wspomniał Pan o tym, że wpajano nam, że Stanisław August Poniatowski był dobrym mecenasem kultury. I faktycznie ciężko zaprzeczyć jego osiągnięciom. Jak Pan ocenia zatem dzisiejszą kulturę i jej związki z polityką? Czy dobra kultura może powstawać poza polityką?

Były takie próby – zwłaszcza w końcówce XIX wieku -, które pokazują, że można tworzyć kulturę państwa w zasadzie bez jego istnienia. Stąd pytanie o słabość dzisiejszej kultury warto postawić w szerszej perspektywie – czy jej kiepski stan wynika z powodu indolencji państwa czy raczej pewnych trendów, które dotknęły Europę i które przenikają także do Polski. Wydaje się, że silne i wiedzące czego chce państwo mogłoby ufundować sobie i własnym obywatelom na znacznie lepszym i wyższym poziomie. Dziś nie widać takich kół zamachowych jak u króla Poniatowskiego – jak Komisja Edukacji Narodowej. Po stronie obozu władzy nie widać intencji i woli do podjęcia takich wyzwań, a opozycja – i to ta kulturotwórcza – jest po prostu za słaba, by ponieść koszty organizowania czy wspierania kultury; na to potrzebne są pieniądze i instytucje, a te są po stronie rządzących.

Dziękuję za rozmowę.

not. svit

[Fot. Wikipedia]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook