Jedynie prawda jest ciekawa

Prof. Szyszko: „Nie” dla GMO w Polsce

22.09.2012

Polska, jako kraj unikatowy, o niezniszczonych glebach, powinien produkować żywność najwyższej jakości – mówi portalowi Stefczyk.info poseł PiS, prof. Jan Szyszko.

Stefczyk.info: Kilka dni temu „Rzeczpospolita” pisała, że Ministerstwo Środowiska opracowało projekt nowelizacji ustawy o nasiennictwie, który otwiera Polskę na uprawy GMO. Jak Pan ocenia ten krok?

Prof. Jan Szyszko: Ta decyzja jest szokującą. Jednak widząc zmianę, jaką przeszedł minister rolnictwa Stanisław Kalemba, niestety można się było tego spodziewać. Kalemba na krótko przed objęciem resortu rolnictwa zmienił wcześniejsze zdanie i mówił, że Unia wymaga od nas wprowadzenia upraw genetycznie modyfikowanych oraz, że musimy się na to zgodzić. Tego rodzaju działalność jest jednak sprzeczna z obowiązującym w Polsce prawem. W kraju jest całkowity zakaz uwalniania genetycznie modyfikowanych organizmów, zakaz ich uprawy, sprowadzania i obrotu. To, co robi resort, jest sprzeczne z polskimi regulacjami oraz z dobrze pojętym prawem europejskim.

Francuscy naukowcy przeprowadzili niedawno eksperyment, w czasie którego karmiono szczury genetycznie modyfikowaną kukurydzą. Większość zwierząt zmarła szybko na nowotwór.

Znam te badania. One zostały mocno skrytykowane. Najpierw zarzucano im, że nie były zbyt krótko prowadzone, obecnie zarzuca się im, że nie mają odpowiednich podstaw i opracowań statystycznych. Do mnie również docierają jednak informacje i głosy naukowe z wielu źródeł, że genetycznie modyfikowana żywność powoduje szybki wzrost organizmu, ale jednocześnie bardzo skraca jego życie. Wzrost masy ciała jest zaskakujący, ale zwierzęta chorują na raka i umierają szybciej niż inne.

To groźne dla ludzi?

Tego nie wiadomo. Paradoks polega na tym, że na ludziach nie można robić obserwacji i eksperymentów. Można jednak karmić ich niesprawdzoną żywnością. I to się robi, wpychając w nich genetycznie modyfikowaną żywność.

Polska znana jest z żywności bardzo dobrej jakości. Otwieranie się na GMO jest zrozumiałe?

Nie. Polska żywność i polska wieś to polska racja stanu. Naszą domeną powinno być to, że produkujemy żywność najlepszą na świecie, wolną od organizmów genetycznie modyfikowanych. Przecież nie wykorzystujemy w pełni mocy produkcyjnych w tej chwili. Wprowadzając GMO stajemy się tacy sami jak państwa na Zachodzie, tracimy nasz atut żywnościowy. Polską domeną powinna być czysta i wspaniała żywność. Decyzja resortu środowiska oznacza jej zniszczenie.

Słyszymy jednak, że potrzebna jest większa produkcja...

Przecież obecnie nie wykorzystujemy swoich możliwości. Mamy odgórnie narzucone kwoty produkcyjne. Obecnie polska żywność jest najtańsza, bardzo konkurencyjna. Dostajemy najniższe dopłaty w UE, a obecnie jest nacisk, byśmy produkowali jeszcze taniej. To jest bezsensu. Polska, jako kraj unikatowy, o niezniszczonych glebach, powinien produkować żywność najwyższej jakości. Tego nie wykorzystujemy. To nieracjonalne. Rząd wprowadzając GMO przeprowadza zamach na polską rację stanu.

Rozmawiał TK
[Fot. Icppc.pl]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook