Jedynie prawda jest ciekawa


Prof. Szwagrzyk: odkryliśmy groby w Białymstoku

31.10.2013

Wszystko wskazuje na to, że szczątki ludzkie leżą na terenie dawnej świniarni. Aby do nich dotrzeć, trzeba rozebrać postawiony na tym terenie budynek należący do służby więziennej - mówi prof. Krzysztof Szwagrzyk w rozmowie z portalem Stefczyk.info

W Białymstoku odkryli Państwo miejsca pochówku ofiar reżimu komunistycznego. To kolejne miejsce, obok warszawskiej „Kwatery >>Ł<<”, gdzie IPN prowadzi prace ekshumacyjne. Dziś kończą Państwo etap prac przewidzianych na ten rok?

W skali całej Polski – jeszcze nie, natomiast w Białymstoku – tak. Dziś odbyła się konferencja prasowa, w czasie której podsumowane zostały prace na terenie aresztu śledczego w Białymstoku. Zostało tam odnalezione miejsce, w którym znajduje się wiele jam grobowych, gdzie pochowano wiele szczątków ludzkich.

Jak wiele osób zostało tam pochowanych?

Tego jeszcze nie wiadomo. Dotychczas wydobyto szczątki sześciu osób, ale – jak pokazały badania -  jest ich o wiele więcej. Prace ekshumacyjne zostały na razie zakończone, ale wiemy już z całą pewnością, że wiosną trzeba je będzie podjąć ponownie.

Ile potrwają te prace?

Co najmniej kilka tygodni. Groby znajdują się na terenie aresztu śledczego.

Czy wiadomo już, kto mógł zostać tam pochowany?

Nie można jeszcze w sposób zdecydowany określić, czy są to ofiary reżimu komunistycznego z lat 1944-56, osoby pomordowane przez hitlerowców, czy też może ofiary pierwszej okupacji sowieckiej z lat 1939-41. Informacje o tym, czyje szczątki zostały odnalezione, mogą być podane do publicznej wiadomości dopiero wtedy, kiedy będziemy mieć całkowitą pewność co do czasu pochodzenia tych szczątków. Prace, które prowadziliśmy w Białymstoku w ramach śledztwa prowadzonego przez Komisję Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu były jednym z trudniejszych zadań, jakie wykonywaliśmy do tej pory i jakim będziemy się zajmować.

Z jakiego powodu?

Obszar, na którym prowadzimy prace, jest wyjątkowo trudny. Pracowaliśmy i będziemy pracować w pobliżu dawnej świniarni i psiarni, przy płocie więziennym. Na tym terenie występuje szereg rozmaitych anomalii – ta ziemia była wcześniej przekopywana, jest tam niezwykle dużo śmieci, plątanina rur i kabli. A pod spodem tego wszystkiego znajduje się bardzo wiele szczątków ludzkich. Przykład Białegostoku pokazuje, jak trudna jest praca związana z poszukiwaniem miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego. Nie ma jednej uniwersalnej metody, którą można by zastosować w każdym mieście. Każde miejsce wymaga specyficznego podejścia. Inną metodologię prac trzeba było przyjąć w Warszawie, inną we Wrocławiu, jeszcze inną w Białymstoku. Każde miejsce pochówku wymaga zastosowania specyficznych, lokalnych metod prowadzenia badań bądź modyfikacji wypracowanej wcześniej metody.

Czy szczątki ofiar zamordowanych w Białymstoku znajdują się na terenie, gdzie kiedyś hodowano świnie?

Tak. Obecnie na tym terenie znajduje się budynek służby więziennej. Wcześniej była tam świniarnia. Wszystko wskazuje na to, że szczątki ludzkie leżą na terenie dawnej świniarni. Aby do nich dotrzeć, trzeba rozebrać postawiony na tym terenie budynek należący do służby więziennej. Aby móc wydobyć ciała, trzeba mieć do nich pełen dostęp.

Okoliczności odkrycia tych grobów były dość drastyczne. Jeden ze świadków przez całe życie bał się podzielić swoją wiedzą o miejscu pochowania ofiar zbrodni. Wyraził zgodę na przekazanie swojej relacji urzędnikom państwowym dopiero po swojej śmierci.

Tak, to rzeczywiście miało miejsce. Trzeba jednak pamiętać, że decyzja o podjęciu prac ekshumacyjnych jest wydawana przez Instytut Pamięci Narodowej na podstawie relacji wielu świadków, nie jednostkowego zeznania. Wszelkie nasze prace wymagają odpowiedniego przygotowania, zebrania dokumentów. Dopiero na ten podstawie wydawana jest decyzja o rozpoczęciu prac ekshumacyjnych. Jest praktycznie niemożliwe, żebyśmy podjęli szeroko zakrojone działania – generujące przecież także określone koszty – na podstawie relacji jednego człowieka. Także w Białymstoku zebranych relacji było więcej.

Czy identyfikacja ciał będzie bardzo skomplikowana?

Decyzją prokuratora materiał genetyczny został pobrany od ofiar pochowanych na terenie aresztu śledczego, ale także nieznanych żołnierzy pochowanych na miejscowym cmentarzu. To może pozwolić zidentyfikować ofiary. Po to jednak, aby było to możliwe, apelujemy zawsze do członków rodzin ofiar, aby zgłaszali się oni do nas w celu przekazania materiału genetycznego.

Czy znany jest już termin planowanego wznowienia prac ekshumacyjnych w Białymstoku?

Będzie to wiosna przyszłego roku, wszystko zależy od warunków klimatycznych, prace rozpoczną się zapewne w okolicach kwietnia.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Agnieszka Żurek

Zainteresował Cię artykuł? Zapraszamy na facebook.com/stefczyk.info?fref=ts">profil Stefczyk.info na Facebooku!

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  3. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  4. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  5. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  7. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook